Małgorzat Pawlisz od kilku lat z powodzeniem organizuje prestiżowe konferencje, na których pojawiają się kolejni premierzy. Za kilka dni w Warszawie odbędzie się kolejne – konferencja „Dialog między cywilizacjami”, którym patronuje Marek Belka i resort spraw zagranicznych. Oficjalnie organizatorem jest Polska Rada Azji i Pacyfiku, jednak jak ustalili dziennikarze „Rzeczpospolitej” i TVN faktycznie stoi za tym sekta pani Pawlisz.
Określenie „sektą” działalności tej organizacji nie jest przypadkowe, bo jak wynika z opowiadań jej członków organizacja ta przypomina dziwny krąg, który uzależnia psychicznie i fizycznie. Pranie mózgów to norma dla tych którzy zaczynają wątpić i próbują uciekać, takiemu zabiegowi poddawane są też kilkuletnie dzieci.
Warto podkreślić, że sekta ta przez lata działalności, korzystając z pracy i zarobków „uczniów” zgromadziła imponujący majątek, dwór w Rudzienku wartości 940 tys. zł to tylko jego część. Dochody przywódców kontrastują z sytuacją finansową jej członków. Większość z nich żyje w nędzy, bo są zmuszani przez przywódców do zaciągania zobowiązań, których później nie są w stanie spłacić.
Sekta prowadzi wiele interesów. Z firmami i fundacjami z którymi współpracuje tworzy swoisty łańcuch powiązań. We władzach wielu partnerskich instytucji finansowych zasiadają znani politycy. Firmy bardzo często zmieniają siedziby, telefony, nie płacą ZUS, księgowość jest fikcją.
Paradoksalnie to nie przeszkadza by powiązane z sektą firmy były traktowane jako poważny partner w interesach. Teleos, jedna z takich spółek była choćby konsultantem rafinerii w sprawie przebudowy przetwórni opon na mączkę gumową.
Istotnym źródłem dochodów dla sekty były również instytucje, w których obecna przywódczyni Małgorzata Pawlisz pełniła funkcje kierownicze. W zasadzie od razu obsadzała na stanowiskach sobie podległych członków sekty, później żądała zwrotu zarobionych pieniędzy (tak było w przypadku jednego z funduszy emerytalnych).
Sekta ta z powodzeniem działa już od 20 lat. Jej założycielem i guru był Romuald Danilewicz, w latach 80. znany działacz ruchu New Age. Na przełom lat 80. i 90. przypada rozkwit sekty. Należało do niej wówczas kilka tys. osób. W latach 90 kiedy głośno było o różnego typu sekciarstwie, organizacja przeszła do podziemia. Mimo działania w głębokiej konspiracji sekta utrzymała zwarty charakter.
J.B.
Źródło: „Rzeczpospolita“




























































