REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie wszyscy nauczyciele dostaną bon o wartości 2500 zł na zakup komputera

2023-07-29 06:00
publikacja
2023-07-29 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Bon w wysokości 2500 złotych na zakup laptopa dla nauczycieli nie będzie przysługiwał pedagogom przedszkolnym ani tym osobom, które skorzystały z podobnego wsparcia w czasie pandemii. Ponadto przez pięć lat nie będzie można odsprzedać sprzętu zakupionego w ten sposób – informuje serwis Prawo.pl.

Nie wszyscy nauczyciele dostaną bon o wartości 2500 zł na zakup komputera
Nie wszyscy nauczyciele dostaną bon o wartości 2500 zł na zakup komputera
fot. Volodymyr TVERDOKHLIB / / Shutterstock

Prawo.pl przypomina, że ustawa o wsparciu rozwoju kompetencji cyfrowych uczniów i nauczycieli wejdzie w życie już 2 sierpnia tego roku. Na jej mocy uczniowie klas czwartych (a w praktyce ich rodzice) dostaną komputery na własność. Nauczyciele zaś będą mogli otrzymać bon na 2500 zł, który zrealizują na zakup potrzebnego sprzętu w jednym ze sklepów, które przystąpią do programu.

Jednak, jak podkreśla Prawo.pl, przy zakupie obowiązywać będą pewne ograniczenia. Po pierwsze z komputera trzeba będzie korzystać przez co najmniej pięć lat — w tym czasie nie będzie go można sprzedać, a samego zakupu nie rozłoży się na raty. Po drugie z bonu nie mogą skorzystać te osoby, które podobne wsparcie otrzymały podczas pandemii.

Serwis Prawo.pl przypomina, że bonu nie można wymienić na gotówkę, a nauczyciel nie dostanie zwrotu nadwyżki, jeśli zdecyduje się na tańszy sprzęt (jak również dopłaty w wypadku kupna sprzętu droższego). Jeśli nawet kupujący dopłaci z własnych środków, to i tak nie może zakupu rozłożyć na raty.

Jak czytamy na Prawo.pl, bon nie będzie przysługiwał również nauczycielom przedszkolnym.

Wakacje na giełdzie

„To nie pierwszy raz, gdy są oni poszkodowaną grupą, nie mogli liczyć też na dofinansowanie komputerów w pandemii” – mówi serwisowi Prawo.pl Krzysztof Baszczyński, wiceprezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Wiceprezes Baszczyński w rozmowie z Prawo.pl zwrócił ponadto uwagę na fakt, że wiele szkół nie ma dostępu do szybkiego internetu.

„Bez tego nawet najlepszy sprzęt niespecjalnie się uczniom i nauczycielom przyda w codziennej pracy” - tłumaczy Krzysztof Baszczyński.

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
prawnuk
mam nadzieję, że od dziś ZADEN nauczyciel nie będzie już łamał prawa i NIGDY nie otworzy skrzynki pocztowej szkoły POZA terenem szkoły. Chyba, że ma służbowego kompa i służbowy internet
jenak
Niech biorą co daj0. Za całkiem niedługo piniędza znowu nie będzie.
zoomek
Będzie ale programowalny inwigilator - dużo o tym tutaj (polecam):
nowedigital.pl
Tymczasem apeluję aby kupować złote i srebrne monety do rozliczeń poza inwigilacyjnym systemem bestii!
Póki w miarę tanio i dostępne.
Kupcie choć za niewielki procent posiadanych oszczędności.
vacarius
Dopiero teraz dostają narzędzie do pracy gdy od 2 lat mają uczyć zdalnie w razie czego.
inwestor.pl
Kolejny głupi program socjalistów za nasze pieniądze. Większość ludzi w Polsce w tym nauczycieli ma komputery, więc po cholerę im drugi? Nie dostaną zatem 2500 zł, które wydaliby na coś co potrzebują, ale muszą za nie kupić konkretną rzecz, którą wyznaczył socjalista na górze czy raczej lobbyści, którzy do niego przyszli z tym pomysłem.
prawnuk
ciekawe. Ja mam kompa z pracy, w zasadzie dwa. komórkę służbową - swoją mam na wakacjach....
dla mnie jest oczywiste, że nauczyciel co 6 lat powinien dostawać laptopa z firmową pocztą i netem. Tyle, że w wersji jaką chciał Jobs - ZAMKNIETĄ - bez możliwości podłączenia czegokolwiek
zoomek
Czyli ci którzy wzięli te 500 zł w czasie PLANdemii mogą się rozejść. To nie dla nich. To ilu zostało tych co nic wtedy nie wzięli?
lutobor
Edukacja w polskich szkołach jest totalną porażką, bo młodzi ludzie spędzają tysiące godziny na uczeniu się takich rzeczy, które w życiu do niczego nie będą im przydatne. Wielkie szczęście, że pisowcy nie wpuszczają tęczowców do szkół, chroniąc w ten sposób dzieci przed demoralizacją.
prawnuk
komedia studiowałem w Polsce 5 lat i we Francji 6 lat.
Uczelnie prywatne we Francji rzeczywiście uczą ZAWODOWO, ale cholernie wąsko.
Dziecko Francuz koło 3 klasy odktywa że 2*3 to to samo co 3*2.....

a szkoła dziś sensu nie ma. nie ma innego pomysłu

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki