REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie warto kupować mieszkania w 2012 r. - stopy procentowe

Jarosław Ryba2012-02-01 06:01
publikacja
2012-02-01 06:01
Dodaj Bankier.pl w Google

Ceny mieszkań w 2012 r. nadal będą spadać. Co do tego zgodni są praktycznie wszyscy analitycy. Nawet sami deweloperzy przyznają, że to będzie dla nich trudny okres. Jeżeli planujesz niebawem zakup mieszkania, wstrzymaj się z decyzją, bo za rok ta sama nieruchomość będzie tańsza.


Po drugie: wysokie stopy procentowe


W 2011 r. RPP nie obniżyła wysokości stóp procentowych, a do głosu doszło jej jastrzębie skrzydło. Obecnie wydaje się, że jakiekolwiek obniżki nie będą miały miejsca, a niektórzy analitycy mówią o konieczności ich podwyżek.

Wszystko przez rosnącą inflację, która w grudniu wyniosła 4,6% i wciąż znajduje się ponad 2 pp powyżej celu inflacyjnego. Jest to o przynajmniej punkt za wysoko i wydaje się, że Rada, która ma w ustawie wpisany obowiązek dbania o stabilność pieniądza, będzie musiała interweniować. To zła informacja dla obecnych kredytobiorców, bo za raty kredytów w złotym zapłacą więcej. Nie zachęca to też zainteresowanych zakupem mieszkania do starania się o kredyt właśnie w tej chwili.
wysokie stopy procentowe



O tym, jak koniec popularnego programu dopłat do kredytów wpłynie na ceny mieszkań, czytaj na następnej stronie


<<< powrót do początku artykułu
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~anim
HA, HA, HA!!! Nawet jśli ceny nieruchomości mogłyby spaść o 30% to dla przeciętnego zjadacza chleba i tak oznacza to wzrost ceny. Paradoksalne? Wcale nie. Jeśli bank zafunduje nam podwyżkę o 1 pp to będzie to oznaczało dokładnie tyle, że w sumie zapłacimy więcej niż przy obecnych cenach. Jeśli nie wierzycie to zapytajcie o symulację HA, HA, HA!!! Nawet jśli ceny nieruchomości mogłyby spaść o 30% to dla przeciętnego zjadacza chleba i tak oznacza to wzrost ceny. Paradoksalne? Wcale nie. Jeśli bank zafunduje nam podwyżkę o 1 pp to będzie to oznaczało dokładnie tyle, że w sumie zapłacimy więcej niż przy obecnych cenach. Jeśli nie wierzycie to zapytajcie o symulację takiej sytuacji w swoim banku.
Zatem o wiele lepszym rozwiązaniem jest kupowanie już teraz i zadbanie o konkretną umowę z bankiem. Najgorzej wyjdziemy na tym jeśli będziemy czekać aż banki zrealizują swój plan. Nie ma żadnej pewności, że ceny faktycznie spadną. Co jeśli deweloperzy zaczną wynajmować nieruchomości i będą mieli w nosie obniżkę cen. Dostaniemy kolejny raz po tyłku.
Szanowny panie autorze artykułu jeśli ma pan zamiar czekać to proszę bardzo, ale niech pan nie pisze, że czekanie ma jakikolwiek sens. Jest dokładnie odwrotnie. Tyle tylko, że może bank zapłaci deweloperowi mniej ale z nas ściągnie jeszcze większą kasę i jak zwykle będzie miał właściwe wytłumaczenie.
czarny250
glupoty i tyle. mozliwe ze ceny lekko spadna, ale wcale nie musza. Niech pan pokaze jakis wykres, bo tych spadkow jakos nie widac.
~Raf
Ceny nie spadają bo nasze kierownictwo trzyma je za mordę przez program RNS.

Poczekamy na koniec RNSa to zobaczymy.
Bo to jawna kpina była z tymi limitami w Wa-wie po 9800

Tylko coś mi się wydaje, że wtedy wymyślą znowu nowe panaceum dla młodych małżeństw i jedziemy z kieszeni podatnika.

A ja się pytam co
Ceny nie spadają bo nasze kierownictwo trzyma je za mordę przez program RNS.

Poczekamy na koniec RNSa to zobaczymy.
Bo to jawna kpina była z tymi limitami w Wa-wie po 9800

Tylko coś mi się wydaje, że wtedy wymyślą znowu nowe panaceum dla młodych małżeństw i jedziemy z kieszeni podatnika.

A ja się pytam co robiła KNF w latach 2004 - 2008?
Cieszyli japy bo rosło. A banki jechały po CHF.

A gdzie teraz są Ci co najwięcej dawali w CHF?
Dawno wycofali z oferty te kredyciki bo teraz to niebezpieczne dla klienta. :)
~Le
Grają na spadki cen mieszkań,ale się przegrają ,w Polsce nie ma miejsca na spadki bo cena budowy 1m2 jest niższa biorąc pod uwagę wzrosty cen materiałów,energii i paliwa które nie przyjadą z Chin bo do Chin eksportujemy ,a piasku i żwiru się nie opłaca wozić pustaków i cementu też.Prędzej upadną lub zawiesza działalność firmy niż Grają na spadki cen mieszkań,ale się przegrają ,w Polsce nie ma miejsca na spadki bo cena budowy 1m2 jest niższa biorąc pod uwagę wzrosty cen materiałów,energii i paliwa które nie przyjadą z Chin bo do Chin eksportujemy ,a piasku i żwiru się nie opłaca wozić pustaków i cementu też.Prędzej upadną lub zawiesza działalność firmy niż opuszczą cenę bo za 1000 zł nie znajdą pracowników. Ceny gruntów też nie spadają bo gminy mogą czekać jeżeli nikt nie kupi ,a obniżać rady im nie pozwolą.A najważniejsze to to ,że Polska to jedyny kraj w UE, w którym brakuje sporo mieszkań do minimum, gdy Europie i USA od dawna jest nadprodukcja i nie da się tego porównać ,a z tektury są mniej trwałe i szybko tracą na wartości.
~krent
Warto raczej kupować tylko nieruchomości komercyjne.
To w tej branży dynamicznie rośnie ilość wolnych magazynów i maleją ceny - widać to po wyszukiwarce Jartomu. Ale oczywiście dla samego rynku to dobrze.
~Adam
widze w tym jeden slaby punkt? Piszesz ze stopy sa niski bo bank interweniuje.
A dlaczego interweniuje? Bo kurs CHF wzgledem euro i dolary jest na tyle wysoki ze szkodzi szwajcarskiemu ekportowi. Interwencja sie skonczy gdy kurs CHF wzgledem euro i dolara spadnie a wtedy czy tego chcesz czy nie chcesz to kurs CHF wzgledem PLN
widze w tym jeden slaby punkt? Piszesz ze stopy sa niski bo bank interweniuje.
A dlaczego interweniuje? Bo kurs CHF wzgledem euro i dolary jest na tyle wysoki ze szkodzi szwajcarskiemu ekportowi. Interwencja sie skonczy gdy kurs CHF wzgledem euro i dolara spadnie a wtedy czy tego chcesz czy nie chcesz to kurs CHF wzgledem PLN tez spadnie. Chyba ze zakladasz ze euro bedzie po 6 zl a;e wtedy prosze pisz na innych portalach.
~GOLDMAN FISH
nareszcie. pierwsza prawdziwa opinia o mieszkaniach ich cenach moja prognoza za metr z przed roku to 2.500 zl za metr mieszkania , 1800 za cene metra domu i ani grosza wiecej
~Sven
A frankowcy niedługo zapłaczą.

Kurs franka powoduje że:
- nie mogą sprzedać, bo to nie pokryje kwoty kredytu
- nie mogą spłacić przed czasem bo to się nie opłaca, za duża przebitka.

Jedyne co się opłaca to spłacać wg planu. Niskie oprocentowanie powoduje ze i tak jest to tańsze jak kredyt w zł. Jest tylko jedno
A frankowcy niedługo zapłaczą.

Kurs franka powoduje że:
- nie mogą sprzedać, bo to nie pokryje kwoty kredytu
- nie mogą spłacić przed czasem bo to się nie opłaca, za duża przebitka.

Jedyne co się opłaca to spłacać wg planu. Niskie oprocentowanie powoduje ze i tak jest to tańsze jak kredyt w zł. Jest tylko jedno ale: chyba nikt nie wierzy że takie niskie stopy CHF są czymś normalnym i utrzymają się długo. Są takie z powodu interwencji ich banku centralnego. Kiedy interwencja się skończy będzie tak:

Kredytowiorcy:
- nie mogą sprzedać, bo to nie pokryje kwoty kredytu
- nie mogą spłacić przed czasem bo to się nie opłaca, za duża przebitka.
- rata wzrośnie bo interwencja banku Szwajcarii się skończyła
- frank będzie drogi (m.in. jako waluta potrzeban do spłaty kredytu będzie wysysana z rynku)

Jednym słowem jedna, wielka, śmierdząca, czarna du...a

Powiązane: Zakupy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki