REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie idź po chwilówkę – pożycz od znajomych z Facebooka

Michał Kisiel2013-07-05 11:26analityk Bankier.pl
publikacja
2013-07-05 11:26
Dodaj Bankier.pl w Google

Na polskim rynku doskonale radzą sobie firmy udzielające pożyczek-chwilówek. Ale gdyby tak, zamiast pożyczać od bezosobowej firmy na kilkaset procent rocznie, skorzystać z nadwyżek, które mają na zbyciu nasi znajomi? Amerykański start-up Puddle próbuje wskrzesić rynek pożyczek społecznościowych w bardziej kameralnym wydaniu.

szybka pożyczka
HH/Bankier.pl

Pomysłodawcą Puddle jest m.in. Matt Flanery, założyciel serwisu mikropożyczkowego Kiva, o którym pisaliśmy już w serwisie Bankier.pl. Tym razem jednak nie chodzi o finansowe wspomaganie osób znajdujących się na drugim krańcu globu, ale o pożyczki pomiędzy przyjaciółmi. Idea nawiązuje do znanego schematu kasy zapomogowo-pożyczkowej, jednak przeniesionego w wirtualny świat – do serwisu społecznościowego Facebook.

Zrzutka na pożyczkę

Serwis znajduje się na razie w fazie zamkniętych testów i jest dostępny tylko dla zaproszonych użytkowników. Pomysł opiera się na tworzeniu przez grupy znajomych funduszu, z którego każdy członek może zaciągnąć pożyczkę. Puddle reklamuje się chwytliwym hasłem – załóż własny bank dla siebie i swoich znajomych, sam ustalaj zasady.

Powiedzmy, że potrzebujemy pieniędzy na zakup np. instrumentu dla naszego zespołu. Zaczynamy od założenia naszej „kasy pożyczkowej”. W pierwszej kolejności do konta użytkownika podłącza się rachunek PayPal lub kartę płatniczą, tak aby możliwe było przelanie środków. Dalej definiujemy parametry wspólnego funduszu – wysokość oprocentowania (maksymalnie 20%) oraz „dźwignię finansową”. Dźwignia określa, ile każdy z członków naszej kasy może pożyczyć z funduszu. Maksimum to dziesięciokrotność wpłaconej kwoty, ale nie więcej niż 40% całości zgromadzonej sumy.

Wakacje na giełdzie

Źródło: netbanker.com

W następnym kroku zapraszamy wybranych znajomych z Facebooka, którzy wpłacają dowolne składki do naszego funduszu. Od teraz możemy pożyczyć pieniądze ze wspólnej kasy, by zwracać je później w miesięcznych ratach (maksymalnie przez rok). Odsetki są dzielone pomiędzy dawców kapitału, a zatem z udziału w kasie korzyści mają także ci, którzy nie potrzebują finansowania. Gdy pożyczka zostanie spłacona, ze środków będą mogli skorzystać inni członkowie facebookowej kasy pożyczkowej.

Społeczny eksperyment

Pożyczki nawet pomiędzy przyjaciółmi mogą być ryzykowne. Teoretycznie osobista znajomość z wierzycielem powinna powodować, że dłużnik będzie bardziej poczuwał się do spłaty. W praktyce banki i instytucje finansowe mają skuteczniejsze narzędzia egzekwowania należności niż przyjaciele. Puddle ma zdjąć ze znajomych ciężar dochodzenia swoich praw – pożyczką administruje system, który wysyła pożyczkobiorcy harmonogram spłat i ewentualnie ponaglenia. Jeśli rata pożyczki nie zostanie spłacona w terminie, przewidziano karę (podwojenie kwoty odsetek).

Trudno przewidzieć, jak internetowy minibank będzie się sprawdzał w praktyce. Wiele zależy od moralności płatniczej uczestników grupy – uczciwi przyjaciele to zawsze cenny kapitał.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Polacy z Doliny Krzemowej robią biznes na cyberbezpieczeństwie. Wchodzą w branżę defence
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~kamil
nie uwazam zeby to bylo dobre rozwiazanie, tego typu decyzje zawsze konsultuje z doradca z open finance i dobrze do tej pory to funcjonowalo
~kali ukraść dobrze
Na pejsbuku kto zapłaci za windykatora?
Kasy zapomogowo pożyczkowe były dobre w PRL -owskich państwowych zakładach pracy.
Nie dało się nie spłacać rat i okraść współpracowników.
Po normalny kredyt, człowiek którego stać na płacenie rat idzie do banku. Dostanie akceptowalną ofertę.
Ten, który biorąc pożyczkę nie wie z
Na pejsbuku kto zapłaci za windykatora?
Kasy zapomogowo pożyczkowe były dobre w PRL -owskich państwowych zakładach pracy.
Nie dało się nie spłacać rat i okraść współpracowników.
Po normalny kredyt, człowiek którego stać na płacenie rat idzie do banku. Dostanie akceptowalną ofertę.
Ten, który biorąc pożyczkę nie wie z czego odda nie zasługuje na kredyt.
Może liczyć na litość i wparcie znajomych, ale od razu niech tak gada.
Złodziejom przetrąca się gnaty. Tak jest sprawiedliwie.
Klasa Próżniacza bełkocze o jakimś prawie, mając prawo w dupie, należy im się sznur na latarni.
~zxzxzx
Pożycz na marny procent kilku znajomym - niech choćby jeden nie odda i już jesteś w plecy. O stracie czasu i zdrowia nie wspominając. Tyle warte są te pożyczki po znajomości.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki