REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nie będzie wojny celnej USA - UE? Trwają rozmowy ws. wyrównania bilansu handlowego

2025-02-20 16:52
publikacja
2025-02-20 16:52
Dodaj Bankier.pl w Google

Komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz oświadczył w czwartek w Waszyngtonie, że ma nadzieję na to, że USA i Unii uda się uniknąć nakładania wzajemnych ceł. Komisarz zaznaczył, że w rozmowach z przedstawicielami Białego Domu proponował wzajemne obniżenie ceł i barier oraz wyrównanie bilansu handlowego.

Nie będzie wojny celnej USA - UE? Trwają rozmowy ws. wyrównania bilansu handlowego
Nie będzie wojny celnej USA - UE? Trwają rozmowy ws. wyrównania bilansu handlowego
fot. DesignRage / / Shutterstock

Jak powiedział komisarz podczas briefingu po rozmowach z nowym ministrem ds. handlu Howardem Lutnickiem i innymi przedstawicielami administracji, jego przesłaniem była chęć uniknięcia wojny handlowej z USA i współpraca m.in. w wyzwaniach pochodzących z Chin. Przekazał, że rozmowy w Białym Domu, w których uczestniczyli też przyszły przedstawiciel USA ds. handlu (USTR) Jamieson Greer i dyrektor Narodowej Rady Ekonomicznej Stanów Zjednoczonych Kevin Hassett, trwały cztery godziny; dotyczyły szerokiego zakresu wzajemnych pretensji i dały impuls dalszym działaniom, by uniknąć bolesnej wymiany ciosów między gospodarkami.

"Myślę, że musimy po prostu dalej rozmawiać, użyć tego pędu, który wczoraj wygenerowaliśmy i skupić się na bardziej pozytywnej agendzie, a nie na nakładaniu środków i przeciwśrodków" - powiedział podczas konferencji prasowej w delegaturze KE w Waszyngtonie.

Szefczovicz poinformował, że zaproponował Amerykanom wzajemne obniżenie ceł na wszystkie wyroby przemysłowe, a także samochody. Jak zaznaczył, Unia jest też gotowa obniżyć cła na amerykańskie samochody z obecnych 10 proc. do 2,5 proc., które stosują USA. Jednocześnie zaznaczył, że Ameryka nakłada 25-proc. cła na ciężarówki i pickupy i że UE chce obniżenia tych barier ze strony Waszyngtonu.

Pytany o kwestię podatku VAT, który w ostatnich tygodniach był podawany przez prezydenta Trumpa i innych urzędników jako przykład "niesprawiedliwych" praktyk handlowych ze strony UE równoznacznych z cłami, Szefczovicz powiedział, że starał się wytłumaczyć amerykańskim partnerom, że nie jest to cło, lecz odpowiednik amerykańskiego podatku od sprzedaży (sales tax) i nie jest to danina dyskryminująca zagraniczne firmy.

Wakacje na giełdzie

Powiedział też, że choć Amerykanie przedstawili listę pretensji dotyczących pozacłowych barier handlowych w UE, to Europa ma własną listę pretensji dotyczących praktyk w USA. Zaproponował też odroczenie zapowiedzianych przez USA ceł, by dać czas na rozwiązanie wzajemnych problemów.

Odnosząc się do zapowiedzianych przez USA ceł na stal i aluminium, komisarz stwierdził, że wciąż ma nadzieję na uniknięcie nałożenia tych ceł na metale z UE i zaznaczył, że USA i UE powinny w kwestii stali współpracować, bo mają wspólny i globalny problem z zalewem taniej stali z Chin, wynikającym z chińskiej nadprodukcji. Podkreślił jednak, że jeśli USA zdecydują się na ostateczne nałożenie ceł, reakcja UE będzie "stanowcza i proporcjonalna".

Szefczovicz mówił też o różnicach w statystykach handlowych prowadzonych przez obie strony. Jak stwierdził, wbrew temu co mówi Trump i Amerykanie, ich deficyt w handlu towarami z UE wynosi 150 mld dolarów, lecz biorąc pod uwagę również handel usługami, wynosi on 50 mld USD, podczas gdy wartość całej wymiany handlowej to 1,7 bln dolarów.

Zaznaczył też, że średnia amerykańska stawka ceł na towary z UE to 1,4 proc., podczas gdy unijna na towary z USA to 0,9 proc., a większość dóbr z USA nie jest obejmowana cłami. Słowacki polityk wyraził przy tym wiarę w to, że 50-miliardowy deficyt może być "szybko i łatwo" zniwelowany poprzez zwiększenie zakupów LNG przez Europę.

Odnosząc się do amerykańskiej krytyki dotyczącej traktowania amerykańskich gigantów Big Tech przez Unię, Szefczovicz zaznaczył, że Unia jest w wielu przypadkach dla nich większym rynkiem, niż USA i odpowiada za 30-50 proc. ich przychodów. Powiedział też, że wyjaśniał Amerykanom europejską filozofię stojącą za regulacjami cyfrowymi i o tym, że mają one chronić "małych gości" przed nadużyciami dużych.

Zapowiedział też, że po powrocie z Waszyngtonu spotka się z przedstawicielami państw UE, a także z przemysłem motoryzacyjnym, by omówić dalsze kroki.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ mal/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
interstellar
Gdyby izolowanie się (np. cłami) było korzystne to już dawno wszyscy by tak robili
bha
Oby tak było? bo jeśli nie to nie tylko detaliczna cenowa i % drożyzna rosnąca z roku na rok coraz mocnie będzie jeszcze na rynku większa!!!.
antyoni
Trump powinien nałożyć cła tylko na ukropolin i to 200%. Niech żrą własną propagandę w imię bandery.
tristans
Zapyziały Trump chce uczynić US wielką, poprzez grabienie i wyłudzanie kasy od innych krajów. Od innych żądają przywilejów i zysków, zaś od krajów w pilnej potrzebie jak UKR wprost niewolnictwa. Dla trampa relacje z partnerami to biznes z którego należy wycisnąć jak najwięcej korzystając z przewagi, reszta się nie liczy. Nic dziwnego Zapyziały Trump chce uczynić US wielką, poprzez grabienie i wyłudzanie kasy od innych krajów. Od innych żądają przywilejów i zysków, zaś od krajów w pilnej potrzebie jak UKR wprost niewolnictwa. Dla trampa relacje z partnerami to biznes z którego należy wycisnąć jak najwięcej korzystając z przewagi, reszta się nie liczy. Nic dziwnego że żona nie chce aby jej dotykał, zaś na inauguracji wprost ukryła się pod wielkim kapeluszem, aby jej historycznie nie wiązano z tym pajacem.

Powiązane: Polityka celna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki