Wiceszefowa MSZ Anna Radwan-Röhrenschef poinformowała, że podczas wizyty prezydenta Karola Nawrockiego w USA nie będzie nikogo z resortu spraw zagranicznych. Nie dostaliśmy po prostu zaproszenia - zaznaczyła. Dodała, że MSZ pozostaje otwarte na współpracę i liczy, że prezydent będzie z niej korzystał.


Wiceszefowa MSZ była pytana w radiowej Jedynce, czy prawdą jest, że w składzie polskiej delegacji Nawrockiego, który w środę ma spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem, nie będzie żadnego przedstawiciela Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
- Z tego co mi wiadomo, być może coś się zmieni, w przypadku wizyty pana prezydenta w Waszyngtonie rzeczywiście nie będzie reprezentacji w randze wiceministra. Nikt z panem prezydentem z Ministerstwa Spraw Zagranicznych nie wybiera się w tę delegację. Nie dostaliśmy po prostu zaproszenia - odpowiedziała Radwan-Röhrenschef.
Podkreśliła też, że wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski za każdym razem przypomina, iż Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jego wiceministrowie i dyrektorzy departamentów, są gotowi do merytorycznych konsultacji oraz rozmów przed każdą delegacją czy wizytą zagraniczną prezydenta. Zaznaczyła też, że ze strony rządu istnieje w tej kwestii pełna otwartość na przyszłość.
- Być może pan prezydent i jego otoczenie jeszcze uczy się swojej funkcji. Dajmy na to czas, ja wierzę, że pan prezydent zdecyduje się na tę współpracę z Ministerstwem Spraw Zagranicznych, z naszymi ministrami, bo zobaczy w tym czystą korzyść - dodała wiceszefowa MSZ.
Wiceminister przypomniała też, że od wielu lat istniała tradycja, zgodnie z którą Kancelaria Prezydenta zwracała się z prośbą o udział wiceministrów w delegacjach zagranicznych. Podkreśliła, że MSZ przygotowuje na każdą wizytę zestaw dokumentów, materiałów tezowych i informacyjnych dla Kancelarii Prezydenta, co stanowi naturalny element obsługi dyplomatycznej.
Zaplanowana na 3 września wizyta prezydenta w Waszyngtonie będzie pierwszą wizytą zagraniczną Karola Nawrockiego. Rozmowy w Stanach Zjednoczonych mają dotyczyć przede wszystkim kwestii bezpieczeństwa militarnego i energetycznego Polski; prezydent planuje też podkreślić, że zarówno Rosji, jak i jej przywódcy Władimirowi Putinowi, „nie wolno wierzyć”.

Bogucki: Prezydent nie przewidział obecności przedstawiciela MSZ w delegacji do USA
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki podkreślił, że prezydent Karol Nawrocki nie przewidział obecności przedstawiciela MSZ w delegacji do Waszyngtonu. Stwierdził też, że rząd nie prowadzi polityki międzynarodowej ze Stanami Zjednoczonymi, bo nie ma z tym krajem żadnych relacji.
Bogucki, pytany w Radiowej Trójce, czy ktoś z MSZ będzie towarzyszył prezydentowi Nawrockiemu podczas jego wizyty w Stanach Zjednoczonych, odparł, że nie ma takiego zwyczaju. - Jeżeli chodzi o wizyty prezydentów Rzeczypospolitej w Stanach Zjednoczonych, bywało tak, że ktoś z MSZ-u, zwykle w randze wiceministra był w Stanach Zjednoczonych, ale równie często bywało, że nie był. (...) Tutaj pan prezydent nie przewidział takiej obecności - oświadczył szef Kancelarii Prezydenta.
Według niego, „nie ma takiej potrzeby”. - Najpierw trzeba wypracować i wrócić do dobrych relacji ze Stanami Zjednoczonymi, których ten rząd nie ma - zaznaczył.
O tym, że podczas wizyty prezydenta w USA nie będzie nikogo z MSZ poinformowała też we wtorek, w Radiowej Jedynce, wiceszefowa resortu Anna Radwan-Röhrenschef, wskazując, że ministerstwo nie dostało zaproszenia.
Bogucki odniósł się też do stanowiska rządu przygotowanego przez MSZ na wizytę prezydenta w Waszyngtonie.
- Jest coś kuriozalnego w tym, że MSZ tego rządu, który przez blisko dwa lata nie potrafił zorganizować poważnej wizyty w Waszyngtonie i rozmawiać z administracją w Białym Domu, próbuje mówić, co prezydent ma przekazać, a czego prezydent ma nie podnosić - powiedział.
Jak dodał, „nie ma instrukcji dla głowy państwa” i słowo „instrukcja” jest w tym wypadku nie na miejscu. - Instrukcje premier Sikorski, czy premier Tusk, czy pozostali ministrowie mogą wydawać swoim podwładnym – podkreślił prezydencki minister.
- Prezydent jest głową państwa, co nie przekreśla oczywiście tego, że rząd powinien prowadzić politykę międzynarodową, ale w tym zakresie, czyli ze Stanami Zjednoczonymi jej nie prowadzi, bo nie ma żadnych relacji - powiedział Bogucki.
Pytany, czy prezydent podczas rozmowy z Donaldem Trumpem poruszy kwestię podatku cyfrowego, Bogucki odparł, że nie jest to dziś najważniejszy temat, a poza tym na razie nie ma ustawy o podatku cyfrowym ani jej założeń.
- Jeżeli strona amerykańska ten temat podniesie (podatku cyfrowego - PAP), to na pewno prezydent w sposób odpowiedni na to odpowie - dodał.
MSZ przekazało Kancelarii Prezydenta instrukcje i rekomendacje przed środową wizytą Karola Nawrockiego w Białym Domu. Treść pisma ujawnił w czwartek Kanał Zero. Wedle ujawnionego dokumentu, MSZ zalecało szczególną ostrożność w trzech tematach: by prezydent unikał zobowiązań dotyczących przyszłych zakupów amerykańskiego uzbrojenia z uwagi na trwające analizy potrzeb Sił Zbrojnych RP, by nie deklarował poparcia dla podmiotu amerykańskiego jako wykonawcy elektrowni jądrowej w drugiej lokalizacji i by unikał poruszania kwestii ewentualnego wprowadzenia podatku cyfrowego i regulacji mediów społecznościowych w Polsce.
Propozycja resortu cyfryzacji zakłada wprowadzenie podatku cyfrowego, który miałyby płacić firmy o globalnych przychodach powyżej 750 mln euro. Według zapowiedzi wicepremiera, szefa MC Krzysztofa Gawkowskiego, projekt ustawy powinien być gotowy do końca roku.(PAP)
kmz/ par/



























































