REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Nawet w bardzo słabych PMI da się dostrzec coś pozytywnego

Ignacy Morawski2018-10-25 09:30główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2018-10-25 09:30
Dodaj Bankier.pl w Google

Europejskie indeksy PMI, które są traktowane jako jeden z najlepszych mierników bieżącej aktywności gospodarczej (bo pojawiają się dużo wcześniej niż PKB i są z nim wysoko skorelowane), znacząco spadły w październiku, pogłębiając spadki notowane w poprzednich miesiącach. 

Nawet w bardzo słabych PMI da się dostrzec coś pozytywnego
Nawet w bardzo słabych PMI da się dostrzec coś pozytywnego
fot. Fabian Bimmer / / FORUM

Nie wygląda to dobrze, bo skala spadków wskazuje, że to może być coś więcej niż korekta po doskonałym roku 2017. Ale jest też łyżka miodu w szklance dziegciu.

Indeks PMI dla przetwórstwa w strefie euro spadł do 51,2 pkt, czyli najniższego poziomu od… grudnia 2014 r. Pewien ekonomista napisał na Twitterze, że to jest katastrofa. Emocje sięgają więc zenitu, choć chyba nie do końca jest to uzasadnione. Wciąż wygląda to bardziej na mocne wahnięcie w długim cyklu ożywienia gospodarki niż rozpoczęcie procesów recesyjnych. Coś, co rozczarowuje, to że strefie euro nie udało się utrzymać bardzo dobrych wyników z zeszłego roku, kiedy wydawało się, że strefa zrzuca z siebie pokryzysowy kurz. Wracamy niestety do tradycyjnej europejskiej mizerii, czyli wzrostu gospodarczego w granicach 1,5 proc. i notorycznych problemów społecznych i politycznych (vide Włochy).

Natomiast jest w tych danych element, który wygląda jak światło w tunelu. Jest to subindeks zatrudnienia w ramach indeksu PMI. On jest bardzo stabilny (licząc przemysł i usługi), a we Francji nawet wyraźnie wzrósł w październiku. Jeżeli firmy deklarują, że zamówienia im spadają, ale jednocześnie są gotowe zatrudniać ludzi, to znaczy, że traktują obecne spowolnienie jako zjawisko płytkie i przejściowe. I to potwierdzałoby moją interpretację bieżących trendów w gospodarce europejskiej.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Wakacje na giełdzie
fot. / / SpotData
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Women on Boards na ostatniej prostej. Firmy czekają na decyzję prezydenta
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (2)

dodaj komentarz
pluto85md
Nie dostrzegam tego pozytywu. Nie wiem jak wyglada to w Europie, ale w Polsce to ze firma chce zatrudniac, nie oznacza optymistycznego nastawienia - to chec uzupelnienia kadr. Obecne tempo odejsc na emeryture jest nieporownywalne historycznie.
ajwaj
No wlasnie :)

""Wracamy niestety do tradycyjnej europejskiej mizerii, czyli wzrostu gospodarczego w granicach 1,5 proc. i notorycznych problemów"" - (a ile w tym prochów i prostytucji-dowolnie ocenianych?)

Bo u chinskich przyjaciól 6,5 % +(plus) to tragedia, zalamanie, koniec itd. itp.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki