„Anglo American Platinum już wcześniej informował, że pewna liczba naszych kopalni znalazła się pod znaczącą presją ekonomiczną. Dalsze wydobycie w nierentownych szybach jest nie do utrzymania w świetle zrewidowanych przez Spółkę oczekiwań odnośnie do popytu i kosztów” – głosi komunikat Anglo American Platinum cytowany przez agencję Dow Jones Newswires.
| »Strajki w RPA windują cenę platyny |
Oznacza to, że największy na świecie dostawca platyny ograniczy produkcję w swych południowoafrykańskich kopalniach o 400.000 uncji rocznie, co stanowi ponad 6% globalnego wydobycia tego metalu. Taki ubytek podaży oznacza, że ubiegłoroczny globalny deficyt platyny w tym roku zapewne ulegnie podwojeniu i będzie największy od dekady.
Taka sytuacja była od wielu miesięcy oczekiwana przez niektórych analityków, według których platyna tańsza od złota była cenową anomalią. Rosnące koszty wydobycia i konieczność drążenia coraz głębszych szybów doprowadziła do sytuacji, gdy część kopalni trzeba będzie zamknąć z powodu nieopłacalności wydobycia.
| »Analitycy dostrzegli tanią platynę |
Tyle że w przypadku platyny taka sytuacja może mieć bardzo poważne skutki dla całej gospodarki. Co roku wydobywa się niespełna 200 ton tego rzadkiego metalu (dla porównania: globalne wydobycie złota wynosi ok. 2.700 ton) i aż trzy czwarte pochodzi z Republiki Południowej Afryki.
Mimo to od prawie dwóch lat to platyna była tańsza od znacznie częściej występującego w przyrodzie złota. Jednakże za sprawą zamykania nierentownych kopalń i pogłębiania się globalnego niedoboru sytuacja ta może szybko ulec zmianie. We wtorek o 13:00 za uncję platyny płacono 1.673 dolary, czyli o przeszło 2% więcej niż dzień wcześniej. Od 28. grudnia platyna podrożała o prawie 170 dolarów, lecz wciąż nie pokonała lokalnych maksimów z października (1.714 USD) i lutego (1.730 USD).
Krzysztof Kolany
Analityk Bankier.pl



























































