35 zabitych, 78 rannych i 259 aresztowanych. To dotychczasowy bilans strajków i zamieszek w kopalni Marikana oddalonej o 100 km od stolicy kraju Pretorii. Sytuacja jest napięta od kilkunastu dni, ale do tej pory związkowcy walczyli głównie między sobą.
Dla inwestorów kluczowa jest jednak informacja, że z powodu strajków i zamieszek trzeci największy producent platyny na świecie - Lonmin Inc. – oszacował dotychczasowe straty w wydobyciu na 15.000 uncji. To przeszło 10% południowafrykańskiej produkcji z ubiegłego roku. Kopalnie z RPA odpowiadają za ok. 72% globalnego wydobycia.
W reakcji na wydarzenia w RPA ceny platyny wzrosły z 1.379 USD za uncję do 1.436,80 USD w piątek o godzinie 13:20. W ten sposób kurs tego szlachetnego metalu odbił się od najniższych poziomów w tym roku.
Mimo ostatnich wzrostów platyna pozostaje w niełasce inwestorów. Uczestnicy rynku obawiają się, że recesja w Europie uderzy w sektor motoryzacyjny, który jest głównym odbiorcą tego metalu. W rezultacie cena platyny jest obecnie o 21% niższa niż przed rokiem. Na rynku utrzymuje się też historyczna anomalia - czyli stan, gdy rzadziej występująca od złota platyna jest aż o 10,9% tańsza od żółtego metalu.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl






























































