Najbogatsze i najbiedniejsze regiony Unii Europejskiej

główny analityk Bankier.pl

Gdyby rozbić państwa Unii Europejskiej na unijne podregiony, największymi gospodarkami byłyby prowincje niemieckie, francuskie i brytyjskie. W tzw. „starej Unii” znalazły się najbogatsze okręgi, a najbiedniejsze pozostałyby w granicach Bułgarii, Rumunii, Węgier i Polski.

Eurostat – unijny urząd statystyczny – co roku publikuje wyliczenia produktu krajowego brutto dla 276 regionów Unii Europejskiej (tzw. NUTS). Nie wiedzieć czemu, Eurostat – podobnie jak większość piszących o tym raporcie mediów – koncentruje się na opisie tylko jednego wskaźnika: PKB na mieszkańca w parytecie siły nabywczej (PPP – purchasing power parity). Uważam koncepcję PPP za deformującą faktyczny poziom dochodów, więc porównałem dane w ujęciu nominalnym.

Gdyby NUTS-y wybiły się na niepodległość...

Gdyby potraktować każdą unijną jednostkę statystyczną (tzw. NUTS) jako osobną gospodarkę, to palma pierwszeństwa przypadłaby Île de France – regionowi centralnemu obejmującemu Paryż wraz z bardzo szeroko rozumianymi przyległościami. Drugą potęgą gospodarczą UE byłaby niemiecka Nadrenia-Westfalia, a trzecią Londyn. Dalej na liście przeplatałyby się najsilniejsze ekonomicznie regiony Niemiec (Bawaria, Hesja, Dolna Saksonia, Darmstadt), Francji (Méditerranée, Rhône-Alpes), Włoch (Lombardia, Lazio) i Hiszpanii (region Madrytu i Katalonia).

Region Państwo Produkt krajowy brutto (nominalny) PKB per capita jako % średniej UE
Całkowity (w mln €) Na mieszkańca (w €)
Île de France Francja 659 796 54 600 189%
Nordrhein-Westfalen Niemcy 647 067 36 500 126%
London Wielka Brytania 585 746 67 500 234%
Bayern Niemcy 550 446 43 100 149%
Lombardia Włochy 357 200 35 700 124%
Hessen Niemcy 264 046 43 000 149%
Niedersachsen Niemcy 259 121 32 900 114%
Méditerranée Francja 229 550 28 300 98%
Rhône-Alpes Francja 213 603 32 700 113%
Cataluña Hiszpania 204 189 27 600 96%
Comunidad de Madrid Hiszpania 202 965 31 700 110%
Darmstadt Niemcy 190 178 48 800 169%
Lazio Włochy 182 642 31 000 107%
Provence-Alpes-Côte d'Azur Francja 152 771 30 500 106%
Veneto Włochy 151 634 30 800 107%
Źródło: Eurostat.

Prawie wszystkie najsilniejsze gospodarczo regiony położone są w centralnej części zachodniej Europy w dużym uproszczeniu wpisują się w trójkąt, którego wierzchołkami byłyby Londyn, Drezno i Barcelona. Co więcej największe NUTS-y mogą pochwalić się gospodarkami wielkości średnich krajów europejskich. Przykładowo takie Île de France w 2015 roku dysponowało PKB niewiele mniejszym niż cała Holandia. Bawaria dystansowała Szwecję i Polskę, a sam Londyn generował dwa razy większy PKB niż Irlandia. Zaś Katalonia i Comunidad de Madrid byłyby gospodarczo rozmiarów Finlandii.

Bogata Północ i biedny Wschód

Jednakże dla przeciętnego zjadacza chleba nie jest ważna wielkość gospodarki, lecz jej zamożność. A ta najczęściej bywa mierzona wysokością produktu krajowego brutto przypadającego na mieszkańca. Tak się bowiem składa, że przeciętna roczna pensja brutto w danym kraju zwykle pokrywa się z PKB per capita.

W przekazie głównego nurtu dominuje prezentacja statystyk PKB per capita w tzw. parytecie siły nabywczej (PPP). To czysto teoretyczna konstrukcja, w ramach której lokalne zarobki zestawia się z lokalnymi cenami tak, aby można było porównać poziom życia w różnych krajach i regionach posługujących się różnymi walutami. Tyle teorii. W praktyce statystyki PKB w parytecie siły nabywczej produkują iluzję mniejszej nierówności dochodów. Biedni w tym zestawieniu prezentują się jako bogatsi niż są w rzeczywistości, a bogaci nie wyglądają na aż tak zamożnych.

Teoretycznie jest w tym pewna logika. Czym innym jest siła nabywcza pensji londyńczyka w Londynie, a zupełnie czym innym te same pieniądze na polskim Podkarpaciu, o czym doskonale wiedzą dwa miliony polskim emigrantów. Z drugiej strony patrząc na faktyczną implementację PPP w danych statystycznych, trudno uciec od wrażenia, że coś tu jest nie tak.

Iluzja bogactwa tworzona parytetem

Patrząc w ujęciu nominalnym, bezwzględnie najbiedniejszymi regionami UE są wszystkie prowincje Bułgarii i prawie wszystkie regiony Rumunii. Tamtejszy PKB na mieszkańca waha się od 3900 do 7200 euro, co stanowi 13-25% średniej dla całej Unii Europejskiej. A to w świecie „polityki spójności” i „wyrównywania szans” prezentuje się fatalnie. Te same dane znacznie lepiej – choć wciąż słabo – wyglądają w PPP, gdzie 10 najbiedniejszych regionów mieści się w przedziale 29-47% średniej UE. A to już sprawia wrażenie, że poza zupełnie najbiedniejszymi inni biedni dysponują ok. połową siły nabywczej średniej dla całej Unii.

Region Państwo PKB per capita (w euro)  PKB per capita jako % średniej UE PKB per capita w PPP PKB per capita jako % średniej UE w PPP
Severozapaden Bułgaria 3 900 13% 8 400 29
Yuzhen tsentralen Bułgaria 4 400 15% 9 600 33
Severen tsentralen Bułgaria 4 400 15% 9 500 33
Nord-Est Rumunia 4 900 17% 9 900 34
Yugoiztochen Bułgaria 5 200 18% 11 300 39
Severoiztochen Bułgaria 5 200 18% 11 200 39
Sud-Vest Oltenia Rumunia 5 700 20% 11 600 40
Sud - Muntenia Rumunia 6 700 23% 13 700 47
Nord-Vest Rumunia 7 100 25% 14 400 50
Sud-Est Rumunia 7 200 25% 14 600 51
Alföld és Észak Węgry 7 400 26% 13 100 45
Centru Rumunia 7 400 26% 15 100 52
Lubelskie Polska 7 700 27% 13 600 47
Podkarpackie Polska 7 900 27% 14 000 48
Warminsko-Mazurskie Polska 7 900 27% 14 100 49
Źródło: Eurostat.

Ogromną różnicę widać na przykładzie Polski, gdzie najbiedniejsze regiony (Lubelskie, Podkarpackie) dysponują zaledwie 27% średniej unijnej w ujęciu nominalnym, co jednak stanowi blisko 50% w ujęciu PPP. Pamiętajmy też, że „średnią unijną” stanowią nie tylko dochody Niemców i Anglików, ale też znacznie od nas biedniejszych Bułgarów i Rumunów. 

Najbogatsze regiony Polski mogą się pochwalić PKB per capita na poziomie 62% (mazowieckie), 43% dolnośląskie),  42% (wielkopolskie) i 40% (śląskie) średniej unijnej. Te same województwa w statystyce skorygowanej PPP mają już odpowiednio 109%, 76%, 75% i 71% średniej UE. Prawda, że teraz to wygląda o wiele lepiej? Tylko co z tego, jeśli przeciętne płace w tych regionach nadal są 2-3-krotnie niższe niż w najbogatszych krajach UE.

Region Państwo PKB per capita (w euro)  PKB per capita jako % średniej UE PKB per capita w PPP PKB per capita jako % średniej UE w PPP
London Wielka Brytania 67 500 234% 53 200 184
Stockholm Szwecja 64 300 222% 50 300 174
Région de Bruxelles-Capitale Bruksela 63 300 219% 59 200 205
Hamburg Niemcy 61 700 213% 59 500 206
Hovedstaden Holandia 61 600 213% 47 100 163
North Eastern Scotland Wielka Brytania 56 900 197% 44 800 155
Berkshire, Buckinghamshire and Oxfordshire Wielka Brytania 55 000 190% 43 300 150
Île de France Francja 54 600 189% 50 900 176
Noord-Holland Holandia 51 100 177% 47 400 164
Helsinki-Uusimaa Finlandia 50 200 174% 41 500 144
Darmstadt Niemcy 48 800 169% 47 100 163
Wien Austria 47 700 165% 44 700 155
Bremen Niemcy 47 500 164% 45 800 159
Utrecht Holandia 46 800 162% 43 300 150
Cheshire Wielka Brytania 46 600 161% 36 700 127
Źródło: Eurostat.

Co ciekawe eurostatowy PPP aż tak mocno nie spłaszcza statystyk najbogatszym regionom. Ze względu na stratosferyczne zarobki (wynikające z równie wysokich prowizji) w City, Londyn był najbogatszym regionem Unii z PKB na mieszkańca w wysokości 67,5 tys. euro, co stanowiło 234% średniej UE. Po skorygowaniu o PPP pozostało z tego 184%, czyli też nieźle, ale już nie najwięcej. Bo w tej klasyfikacji przodują Hamburg (206% średniej UE w PPP) i... Bruksela (205%).

Krzysztof Kolany

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~ekonKRK

Panie redaktorze, PPP to nie korekta o najwyzsze zarobki do tzw mediany, tylko korekta dochodu mierzonego nominalnie do dochodu wyznaczonego przy zalozeniu hipotetycznie identycznego poziomu cen. Jak wiadomo w krajach bogatszych uslugi, najem i mieszkania sa znacznie drozsze...zakladajac identyczne ceny dla kazdej klasy dobr i uslu widac na co kogo jest naprawde stac...przykladowo w Grecji pensja choc wyzsza niz w Polsce o 20% nie przeklada sie na wyzszy poziom zycia bo ceny sa rowniez przecietnie wyzsze niz w Polsce i nagle okazuje sie, ze przecietny Grek zyje jak... przecietny Polak

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Martin

To jest jedna strona medalu, ale koszyk pdst. dóbr i usług każde państwo, teoretycznie, powinno utrzymywać na najniższym poziomie, do tego dochodzi parytet siły nabywczej. I tak jeśli weźmiemy szeroko rozumianą energię żywność, to te usługi będą w stosunku do pensji na niskim poziomie. I były takie statystki, z których jasno wynikało, że Polacy mogą za swoją pensję kupić najmniej benzyny, ropy, gazu, prądu w UE i niestety, żywność w Polsce też jest droższa, ze względu na regulacje (normy) prawne UE. Jednak patrząc szerzej, na artykuł pana redaktora, jasno przedstawia, jak łatwo można manipulować statystykami, które mają kluczowe znaczenie np. dla analityków, którzy tworzą sprawozdania dotyczące chociażby, wysokości ryzyka inwestycji w Polsce. Następny, po przeczytaniu tego artykułu, bijącym po oczach zarzutem, jest podstawa funkcjonowania UE, czyli wyrównywanie poziomu gospodarczego poszczególnych państw/członków. I tu po ponad dekadzie możemy mówić o kompletnej klęsce UE. Co gorsza, ostatnie wystąpienie pani Merkel w Wersalu, (przy asyście Francji, Włoch i Hiszpanii) mówi ona jasno o dwóch, może nawet trzech prędkościach w Unii.Jeśli jest pan ekonomistą/hobbystą, to doskonale pan widzi jak dewastacyjna jest ta polityka neokolonialna w/w w stosunku do państw bloku wschodniego, bo tak jesteśmy nazywani za kulisami, a my niestety, jesteśmy największym rynkiem (populacja) tegoż że bloku i dostajemy najbardziej po pupie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 3 ~podroznik

przyjedzie n apodkarpacie szczegolnie latem , pojedzcie sobie w bieszczady, potem wieczorem posiedzcie na rynku w rzeszowie w zwykly dzien, bo w weekend miejsca nie znajdziecie, przywoze ludzi z calego swiata latem i mowie im ze to jeden z najbiednieszy region uni, ani oni mi sie pytaja co ja pale i zaznacze, ze mieszkam na florydzie a zima karaiby sa moje ale late przez 3 miechy tylko podkarpacie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~aaaaaaaaaa

w knajpie to może się i fajnie siedzi ale jak nie masz na michę i szansę na godne życie...

! Odpowiedz
0 1 ~rrs

mieszkam na podkarpaciu koło rzeszowa,tak masz racje jest tu pieknie ale jak ma sie kase,ty przyjedziesz z dularami to ok ale idz do pracy za 5 zł godz to odrazu zrobi ci sie nie tak kolorowo i juz nie bedziesz widział knajpek w rynku bo nie bedzie cie stac

! Odpowiedz
0 1 ~tonyxxl odpowiada ~aaaaaaaaaa

a czemu nie masz na michę? może coś z tobą nie tak? a sorry, to wina rządu i komuny dlatego czekasz dalej i tak czas leci. Pewnie, że na podkarpaciu są mniejsze możliwości, ale bez jaj, że ktoś kto ma fach, doświadczenie i chęci do pracy nie zarobi na godne życie. To jest w 99% wina ludzi i ich braku wiary.

! Odpowiedz
1 11 ~Alec

A gdzie znalazl sie Luksemburg? Panstwo o najwyzszym PKB per capite w UE?

! Odpowiedz
9 11 ~Polishtoshine

Wszedzie dobrze gdzie nas nie ma ... statystyka statystyka ... a u nas problem terminowego wyplacania wynagrodzen za prace ciagle trwa ... i jak mamy teraz konkurowac z Zachodnia Europa jak naszego, NASZEGO przemyslu nie ma ... a zyski innych wygenerowane w Polsce sa przesylane na Zachod ... szok !!! ... dlatego ZUS i zdrowie tak bardzo waza na kosztach pracowniczych ... reszte znacie z zycia codziennego

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~tonyxxl

a kto ci broni założyć firmę i budować polski przemysł? próbowałeś?

! Odpowiedz
14 11 ~Obserwator2017

Za stan naszego nieszczęśliwego państwa odpowiada podstawowo faszysta STALIN na równi z Rooseveltem bo Churchill nie miał nic do gadania. GB była totalnie zadłużona do roku 2016. Niestety USA Nas zdradziło za cenę milionów Rosjan. Platforma to druga targowica.

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IX 2017
PKB rdr 3,9% II kw. 2017
Stopa bezrobocia 7,0% VIII 2017
Przeciętne wynagrodzenie 4 501,22 zł VII 2017
Produkcja przemysłowa rdr 8,8% VIII 2017

Znajdź profil

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl