Po „nagłym krachu”, do którego doszło w czwartkową noc na eurodolarze, nie ma już śladu. Amerykańska waluta ponownie umacnia się, notując 14-letni rekord siły notowania do euro. Impulsem do kolejnego rekordu były dane z amerykańskiego przemysłu.


Indeks ISM dla sektora przemysłowego w USA wyniósł w grudniu 54,7% wobec 53,2% w poprzednim miesiącu, podał Institute for Supply Management (ISM). To najlepszy odczyt indeksu od 10,5 roku. Konsensus rynkowy wynosił 53,6%. Poziom 50% przy oznaczaniu wskaźnika aktywności stanowi granicę pomiędzy rozwojem a spadkiem w sektorze.
Równocześnie opublikowano finalne dane o indeksie PMI dla sektora przemysłowego w USA, który wyniósł 54,3 pkt w grudniu wobec 54,1 pkt miesiąc wcześniej. Konsensus rynkowy wynosił tutaj 54,2 pkt. Wartość wskaźnika wynosząca ponad 50 pkt oznacza wzrost aktywności przemysłowej, a poniżej tego progu - spadek aktywności.
W reakcji na te dane kurs eurodolara spadł do najniższego od 14 lat notowania, sięgając poziomu 1,0341. Równocześnie indeks dolara także zanotował 14-letni rekord, rosnąc do poziomu 103,69.
Umocnienie dolara do euro oddziałuje także na kurs polskiej waluty, która traci dziś do dolara 0,4% i po godz. 16:30 notowana jest na poziomie 4,2345. W ostatnim okresie widać jednak pewną siłę złotego, który nie pogłębił 14-letnich minimów do dolara, jakie zanotował w połowie grudnia ubiegłego roku. Złoty zyskuje natomiast ponad 0,5% do euro, po godz. 16:30 za jedno euro trzeba było zapłacić 4,3877.

Marcin Dziadkowiak



























































