Morgan Stanley dołączył do „elitarnego” grona instytucji finansowych, które zanotowały wielomiliardowe straty na amerykańskim rynku obligacji zabezpieczonych kredytami hipotecznymi. W przypadku tego banku inwestycyjnego oznaczało to utratę „zaledwie” 3,7 mld dolarów, co w porównaniu do wyników Citigroup czy Merrill Lynch należy uznać za nienajgorszy rezultat.
Gorszymi od oczekiwań zyskami pochwalił się za to Fortis Bank, za co inwestorzy ukarali go prawie 6-procentowym spadkiem kursu akcji. Największy belgijski bank miał w trzecim kwartale 798 mln euro zysków, czyli o 10% mniej niż rok wcześniej i o 100 mln mniej niż oczekiwali analitycy.
Wiadomości te wywołały spadek kursów również innych europejskich banków. Akcje szwajcarskiego Credit Suisse przeceniono o 2,1%, walory brytyjskiego HSBC straciły 2,4%, a papiery Royal Bank of Scotland potaniały aż o 5,5%. Z powodu gorszych rekomendacji od analityków o 3,4% obniżyły się notowania holenderskiej grupy finansowej ING.
Na przeciwnym biegunie stoją dzisiaj spółki surowcowe. Kurs Rio Tinto Group wystrzelił w górę o 23%, notując w ten sposób najwyższą wartość w swojej historii. Przyczyną są informacje z BHP Billiton, który wyraził chęć kupna swojego największego rywala. Jednakże władze Rio Tinto uznały zaproponowaną cenę za zbyt niską. Akcje innych firm górniczych; Xstrata Plc oraz Anglo American poszły w górę o 11%.
W czwartek o godzinie 17:00 pod kreską było 14 z 18 giełd Starego Kontynentu. Na plus udało się wyjść parkietowi we Frankfurcie, gdzie indeks DAX rośnie o 0,2%, notując wartość 7.815,35 pkt. Paryski CAC40 spada o 1,12%, do poziomu 5.619,73 pkt. Londyński FTSE100 zniżkuje o 0,11%, osiągając wartość 6.377,80 pkt.
Nienajlepszy dzień mają też akcjonariusze British Telecom, którego akcje są przeceniane o 2,8%. Przyczyną jest 29-procentowy spadek zysku kwartalnego, który okazał się niższy od prognoz rynkowych.
Aż o 13% tracą na wartości akcje holenderskiego browaru InBev NV. Z powodu stagnacji na rynku niemieckim i brytyjskim spółka zanotowała spadek zysku netto o 8,4%, do poziomu 519 mln euro. Analitycy liczyli na ponad 600 mln.
K.K.






























































