Środa na Wall Street zakończyła się małymi zmianami głównych indeksów. W centrum uwagi inwestorów były najnowsze dane o inflacji w Stanach Zjednoczonych. Rynek czekał też na publikację wyników kwartalnych przez Nvidię, co nastąpi po zamknięciu sesji.


Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł o 0,21 proc. i wyniósł 53.463,88 pkt.
S&P 500 na koniec dnia stracił 0,02 proc. i wyniósł 7.675,70 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 0,08 proc. do 26.130,2 pkt.
Rentowność amerykańskich obligacji skarbowych nieznacznie wzrosła w środę po wyraźnym spadku we wtorek, kiedy rentowność 10-letnich obligacji spadła o prawie 8 punktów bazowych.

W zeszłym tygodniu rentowność osiągnęła wieloletnie maksima, a oprocentowanie obligacji 30-letnich osiągnęło poziom nienotowany od prawie 20 lat.
Raport może stanowić wyznacznik dla szerszego rynku, biorąc pod uwagę fakt, że producent układów scalonych jest największym członkiem indeksu S&P 500, z kapitalizacją rynkową przekraczającą 5 bilionów dolarów.
„Wyniki finansowe firmy Nvidia mogą wywołać dalszą zmienność, ponieważ inwestorzy oczekują zdecydowanego przekroczenia wyników i prognoz na przyszłość, które sygnalizują utrzymujący się popyt na układy AI” – powiedziała Ulrike Hoffmann-Burchardi, dyrektor ds. inwestycji w Ameryce i globalna szefowa działu akcji w UBS.
Akcje Nvidii spadły w środę o ponad 1 proc. Producent chipów zanotował tym samym ósmy spadkowy dzień z ostatnich dziewięciu.
Od początku roku Nvidia zanotowała wzrost o niecałe 13 proc., co stanowi duże spowolnienie w porównaniu z ostatnimi latami, kiedy firma notowała ogromne wzrosty na fali hossy związanej ze sztuczną inteligencją.
Akcje Nike spadły o ponad 2 proc. po obniżeniu rekomendacji przez Truist Securities do „trzymaj”. Obecnie akcje znajdują się na poziomach, na których ostatnio były notowane w sierpniu 2014 roku.
Boston Scientific w tym tygodniu padła ofiarą cyberataku, który wpłynął na jej działalność. Ujawnienie informacji spowodowało spadek akcji producenta sprzętu medycznego o 5 proc.
W zeszłym tygodniu po raz pierwszy od ośmiu tygodni klienci Bank of America byli sprzedawcami netto akcji amerykańskich.
Indeks S&P 500 spadł w ubiegłym tygodniu o 1,4 proc., a odpływy kapitału były napędzane przez pojedyncze akcje - poinformował bank we wtorkowej nocie. Napływy kapitału odnotowały natomiast ETF-y akcyjne.
W tym tygodniu bankierzy centralni i ekonomiści spotkają się na dorocznym sympozjum w Jackson Hole. Inwestorzy czekają na przemówienie prezesa Rezerwy Federalnej Kevina Warsha, zaplanowane na piątek.
Rynki przewidują około 40-proc. prawdopodobieństwo, że Fed podniesie stopy proc. po posiedzeniu 16 września i są w pełni przygotowane na taki ruch do grudnia.
„Biorąc pod uwagę podejście prezesa Warsha do konferencji prasowych Fedu, uważamy, że jest mało prawdopodobne, aby przeszedł do dogłębnej analizy obecnych perspektyw gospodarczych i ich wpływu na politykę monetarną do końca 2026 roku. Zamiast tego oczekujemy, że większość swoich wypowiedzi poświęci tematom szerszym, kładąc nacisk na stronę podażową i sposób, w jaki te kwestie będą rozpatrywane przez jego zespoły zadaniowe” – napisał w raporcie Kurt Lewis, szef ds. polityki banku centralnego w Piper Sandler.
Portal Axios podał we wtorek, powołując się na źródła, że sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w ostatnich dniach kilku swoim odpowiednikom, że „na razie” Amerykanie nie przewidują nowych ataków na Iran.
Szef dyplomacji Omanu Badr al-Busaidi wyraził we wtorek nadzieję na rychłe ogłoszenie wraz z Iranem wspólnego, tymczasowego korytarza morskiego przez cieśninę Ormuz. Busaidi rozmawiał we wtorek w Teheranie ze swoim irańskim odpowiednikiem Abbasem Aragczim o odblokowaniu cieśniny.
Wiceminister spraw zagranicznych Iranu Kazem Gharibabadi podał, że Ormuz pozostaje zamknięty i zaapelował, by Waszyngton wrócił do zobowiązań wynikających z zawieszenia broni z 17 czerwca, zanim szlak wodny zostanie w pełni otwarty.
Rzecznik irańskiej armii Mohammad Akraminia powiedział, że Iran poczynił znaczne postępy w odbudowie infrastruktury zniszczonej w czasie wojny; dodał, że siły zbrojne otrzymały nowy sprzęt.
Chiny potępiły groźbę amerykańskich sankcji za handel z Iranem. Pekin podkreślił, że „wszelkie takie środki będą nielegalne” i zagroził, że podejmie „wszelkie niezbędne działania” w celu ochrony swoich interesów narodowych.
Inwestorzy oceniają najnowsze dane inflacyjne z USA za lipiec i inne dane makro, które napłynęły w środę.
Deflator PCE w USA w lipcu wyniósł 3,7 proc. rdr, wobec konsensusu na poziomie 3,6 proc. i 3,7 proc. w poprzednim miesiącu. W ujęciu mdm deflator PCE wyniósł +0,2 proc. Oczekiwano +0,1 proc., po -0,1 proc. miesiąc wcześniej.
Wskaźnik w ujęciu bazowym wyniósł 3,3 proc. rdr vs oczekiwań na poziomie 3,3 proc. rdr., po 3,3 proc. miesiąc wcześniej. Bez cen żywności i energii, deflator PCE wyniósł +0,2 proc. mdm. Oczekiwano +0,2 proc., po +0,1 proc. przed miesiącem.
Produkt Krajowy Brutto USA w II kw. wzrósł o 1,5 proc. w ujęciu zanualizowanym (SAAR) kwartał do kwartału - podał Departament Handlu USA w drugim wyliczeniu. W I wyliczeniu szacowano 1,5 proc.
W I kw. PKB USA wzrósł o 2,1 proc., a w IV kw. 2025 r. PKB USA wzrósł o 0,5 proc.
Konsumpcja prywatna wzrosła w II kw. o 3,4 proc., wobec 0,5 proc. w poprzednim kwartale. W I wyliczeniu szacowano 3,2 proc.
Zamówienia na dobra trwałe w USA w lipcu wzrosły o 1,1 proc. po wzroście o 0,5 proc. miesiąc wcześniej, po rewizji - poinformował Departament Handlu we wstępnym wyliczeniu. Oczekiwano wzrostu na poziomie 0,5 proc. mdm.
Zamówienia na dobra trwałe z wykluczeniem środków transportu wzrosły o 0,4 proc. mdm vs +1,1 proc. miesiąc wcześniej, po korekcie. Oczekiwano +0,6 proc.
W USA zanotowano spadek indeksu wniosków o kredyt hipoteczny MBA - indeks wyrównany sezonowo spadł o 1 proc. w tygodniu zakończonym 21 sierpnia. Poprzednio indeks spadł o 0,4 proc.
Zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu wzrosły o 95 tys. baryłek, czyli o 0,02 proc., do 428,91 mln baryłek. Zapasy benzyny spadły w tym czasie o 2,54 mln baryłek, czyli o 1,21 proc., do 206,84 mln baryłek.
Rezerwy paliw destylowanych, w tym oleju opałowego, spadły o 2,23 mln baryłek, czyli o 2,11 proc., do 103,39 mln baryłek.
Kontrakty terminowe na amerykańską ropę West Texas Intermediate tracą 0,56 proc. i kosztują 81,90 USD za baryłkę, a międzynarodowy benchmark ropy Brent spada o 1,30 proc., do 87,43 USD za baryłkę. (PAP Biznes)
pr/


























































