REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NBP: ceny mieszkań stabilne, a klienci nadal kupują bez kredytu

Michał Kisiel2017-03-14 10:52analityk Bankier.pl
publikacja
2017-03-14 10:52
Dodaj Bankier.pl w Google

Faza bardzo wysokiej aktywności – tak określono sytuację na rynku mieszkaniowym w najnowszym raporcie NBP analizującym zmiany odnotowane w IV kwartale 2016 r. W sześciu największych miastach zwiększył się jednak nieco zapas gotowych lokali, a podaż przewyższała popyt. Z szacunków banku centralnego wynika, że nadal rekordowo wysoki jest udział zakupów gotówkowych – wskaźnik wynosi 65 proc.

Narodowy Bank Polski opublikował najnowszą edycję analizy cen mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości, w której dokonano przeglądu trendów w IV kwartale minionego roku. Specjaliści banku centralnego wskazują, że rynek nieruchomości był bardzo ożywiony. Aktywni byli zarówno kupujący, jak i oferujący lokale na sprzedaż. Podobnie jak w poprzednich okresach jednak duży ruch nie prowadził do wyraźnych wzrostów cen.

fot. Wojciech Krynski / / FORUM

W Gdańsku i Gdyni odnotowano wzrost średnich cen transakcyjnych – w tych miastach popyt wygrywał z niedostateczną podażą. „Zjawisko wyższych średnich cen transakcyjnych metra kwadratowego mieszkań względem cen ofertowych na rynku pierwotnym w Warszawie wynika z oferowania dużej liczby tańszych mieszkań w słabszej lokalizacji oraz sprzedaży większej liczby droższych mieszkań w lepszej lokalizacji, a nie z mocniejszej pozycji rynkowej deweloperów” – zauważono w raporcie. W pozostałych lokalizacjach ceny pozostawały stabilne, a tendencja ta dotyczyła także rynku wtórnego.

fot. / / NBP

W IV kwartale do kredytobiorców trafiło 9,9 mld zł nowych kredytów hipotecznych, o 3,1 proc. więcej niż w poprzednim kwartale. Spojrzenie na wyniki sprzedaży z poprzednich lat pokazuje kontynuację bocznego trendu – od 5 lat liczba nowych kontraktów pozostaje na zbliżonym poziomie. Analitycy banku centralnego zauważają, że ostatni wzrost popytu na finansowanie był w pewnej mierze wynikiem przyspieszenia decyzji przez kredytobiorców oczekujących utrudnień w dostępie do kredytu. Jakość portfela kredytów mieszkaniowych pozostaje wysoka, a udział kredytów zagrożonych wyniósł na koniec 2016 roku ok. 2,6 proc.

fot. / / NBP

Na rynku pierwotnym rządzi gotówka

Narodowy Bank Polski oszacował, jaką część zakupów na rynku deweloperskim mogą stanowić transakcje zawierane bez udziału kredytu. Przybliżony odsetek uzyskano poprzez porównanie wartości transakcji mieszkaniowych na rynku pierwotnym w siedmiu największych miastach z kwotami wypłat kredytów na zakup lokalu na tych samych rynkach. W IV kwartale przybliżony udział „zakupów gotówkowych” sięgnął 65 proc. i był bliski maksimum odnotowanego trzy miesiące wcześniej.

Wakacje na giełdzie

Część kupujących przenosi oszczędności na rynek nieruchomości, a sprzyjają temu obecne warunki. „Przy założeniu średniej wysokości czynszu możliwego do uzyskania, rentowność inwestycji mieszkaniowej jest wyższa niż oprocentowanie lokaty bankowej i rentowność 10-letnich obligacji skarbowych oraz zbliżona do uzyskiwanej na rynku nieruchomości komercyjnych. Relacja kosztów obsługi kredytu mieszkaniowego do czynszu najmu nadal umożliwia finansowanie kosztów kredytu przychodami z najmu” – czytamy w analizie.

Deweloperzy dopasowują się do rynku

W ostatnich trzech miesiącach 2016 r. zapas niesprzedanych mieszkań na 6 największych rynkach w Polsce zwiększył się o ok. 1,4 tys. lokali. Na nabywców oczekiwało 52,7 tys. mieszkań – szacuje NBP, wskazując, że jest to efektem działań podejmowanych m.in. przez deweloperów przed kilkoma kwartałami. W IV kw. 2016 r. zmniejszyła się liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto (o ok. 5,9 tys. względem III kw.), a średni czas sprzedaży lokalu na rynku pierwotnym uległ skróceniu.

„Oznacza to, że deweloperzy w swoich decyzjach inwestycyjnych kierują się rzeczywistym popytem na rynku i racjonalnie reagują na zwiększanie się nadwyżki niesprzedanych mieszkań. Dobrze dopasowują strukturę wielkości mieszkań do popytu, w odróżnieniu od sytuacji na rynku wtórnym, gdzie podaż wynika ze struktury zasobu mieszkaniowego. W segmencie nieruchomości popularnych cena jest nadal podstawowym kryterium wyboru mieszkania, zatem największym popytem cieszą się lokale kompaktowe, tj. dwupokojowe o niewielkim metrażu. Istnieje także stały popyt na mieszkania większe, tj. powyżej 60 mkw.” – komentują analitycy banku centralnego.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Akcje tej spółki spadły o 70 proc. od szczytu. Nie zanosi się na poprawę
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (58)

dodaj komentarz
~kec
znam takiego jednegooszołoma.Jacek Biskup.Łże jak pies i liże dupska szefostwu. Łysy leszcz.

Pracuje dalej dla padlin finansowych i nabiera na gadki sprzedażowe.Dlategopisze ,że łga...

Uwazajcie bo kabluje na kolegów z pracy.Pisze raporty i finansuje db dla siebie tabelki.
~azc
zbieraj złom albo na tace.....no...teatr jednego aktora.....
~kupujacy
to co kupować mieszkanie czy nie, to mnie interesuje a nie bełkot
~Karlos
widać dobrobyt i dostatek w kraju... wreszcie młodych stać, żeby za gotówkę kupować mieszkania hehe
~Mojpodpis
Artykuł nierzetelnie informuje o stopie zwrotu z wynajmu.Nie ma mowy o tym,że lokal kupiony od dewelopera,trzeba wyposażyć-ok 20proc większy koszt,rzadko udaje się znaleźć najemcę na 12 mcy w roku,nie wspomina o podatkach i o opłatach czynszowych i co najważniejsze ,o remontach po ok 4 latach radosnego używania cudzej własności,przez Artykuł nierzetelnie informuje o stopie zwrotu z wynajmu.Nie ma mowy o tym,że lokal kupiony od dewelopera,trzeba wyposażyć-ok 20proc większy koszt,rzadko udaje się znaleźć najemcę na 12 mcy w roku,nie wspomina o podatkach i o opłatach czynszowych i co najważniejsze ,o remontach po ok 4 latach radosnego używania cudzej własności,przez najemcę.Realnie stopa zwrotu to 1,5 do 2 proc w skali roku,przy znacznym ryzyku ,wynikającym z komunistycznego prawa preferującego najemcę
~ferrr
Sytuacja jest stabilna :) Bez paniki wszystko jest pod kontrolą :) hehe
~tom
Sytuacja wygląda tak, że % z lokaty vs prawdziwa inflacja ( a wchodzimy właśnie w czasy hiperinflacji) nie mogą dać wartości dodanej w tym równaniu, siła nabywcza pieniądza spada i ludzie zamiast trzymać w banku kupują nieruchomości na wynajem bądź też nie co pokazuje rynek w Oslo, Dubaju czy Toronto, ale do nich nam jeszcze dużo Sytuacja wygląda tak, że % z lokaty vs prawdziwa inflacja ( a wchodzimy właśnie w czasy hiperinflacji) nie mogą dać wartości dodanej w tym równaniu, siła nabywcza pieniądza spada i ludzie zamiast trzymać w banku kupują nieruchomości na wynajem bądź też nie co pokazuje rynek w Oslo, Dubaju czy Toronto, ale do nich nam jeszcze dużo brakuje. Powyższe w połączeniu z rekordowo niskimi stopami %, z wymogiem 20% wkładu własnego, kończącym się programem MDM, ukrytą inflacją sprawia, że cena nieruchomości się tylko utrzymuje. Po podniesieniu stóp do 5% rata kredytu z 1000 wzrośnie do 1 750 zł/mies.. Wzrośnie bezrobocie, część kredytobiorców przestanie spłacać kredyt i ceny zaczną spadać, bo również kupujących za gotówkę ubędzie przy zachowaniu proporcji. Raczej nie doczekamy cen z boomu z 2008, a bańka pęknie po około 2 lat od znacznego podniesienia stóp
~konix
> wchodzimy właśnie w czasy hiperinflacji

Inflacja w grudniu wyniosla 0.8%/rok. Hiperinflacja to ~100%/miesiąc. Jakie są podstawy powyższego stwierdzenia?
~notak
tom, a teraz logicznie. Kupował byś nieruchomości w czasach kiedy ich ceny są wysokie wiedząc, że za progiem jest hiperinflacja i spadek cen (nieruchomości) wynikający ze wzrostu bezrobocia ?

To właśnie w dołkach robi się największe inwestycje, kapitał który nagromadziłeś w czasach hossy inwestujesz w czasach bessy, a nie
tom, a teraz logicznie. Kupował byś nieruchomości w czasach kiedy ich ceny są wysokie wiedząc, że za progiem jest hiperinflacja i spadek cen (nieruchomości) wynikający ze wzrostu bezrobocia ?

To właśnie w dołkach robi się największe inwestycje, kapitał który nagromadziłeś w czasach hossy inwestujesz w czasach bessy, a nie odwrotnie. Niemniej to prawo dotyczy tylko tych którzy są w stanie przeżyć na swoich oszczędnościach te 3-4 lata jednocześnie zamrażając 90% kapitału w nieruchomościach, metalach szlachetnych czy dziełach sztuki.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki