

Ponad 150 przychodni zdrowia na Pomorzu może być zamkniętych po 2 stycznia. Chodzi o placówki zrzeszone w Porozumieniu Zielonogórskim.

Szefowie poradni twierdzą, że ministerstwo zdrowia zamierza przeznaczyć za niskie stawki na badania pacjentów. Jak mówi szef Pomorskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia - Jan Tumasz, to efekt między innym wprowadzanego od nowego roku pakietu onkologicznego, który, według Ministerstwa Zdrowia, ma pomóc chorym na raka. "Nowe zadania, które mamy wykonywać, niekoniecznie związane z leczeniem, a w większości z biurokracją, powodują, że nie jesteśmy w stanie podpisać umowy na tych warunkach" - uważa Jan Tumasz. Jak dodaje szef Pomorskiego Związku Pracodawców Ochrony Zdrowia, pakiet jest nieprzygotowany i niesie zagrożenia dla lekarzy ale przede wszystkim dla pacjentów.
Tymczasem, jak ostrzega Mariusz Szymański z NFZ przychodnie, które po Nowym Roku będą zamknięte muszą liczyć się z poważnymi konsekwencjami. "Mogą nawet wypaść z rynku, a to spowoduje, że pacjenci przejdą do innych przychodni." - tłumaczy Szymański.

Najwięcej zamkniętych poradni ma być w Trójmieście, Wejherowie, Bytowie, Człuchowie i Kwidzynie.
IAR/Grzegorz Armatowski /Radio Gdańsk/hk/pbp/darad/pbp



























































