REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Mordercza kampania wyborcza w Meksyku. Zginęło ponad 230 osób

2024-05-30 05:02, akt.2024-05-30 11:14
publikacja
2024-05-30 05:02
aktualizacja
2024-05-30 11:14

W Meksyku kończy się w środę kampania wyborcza, która przebiegała w cieniu nasilonej przemocy, przypisywanej kartelom narkotykowym. Odnotowano prawie 750 ataków politycznych, w tym 231 zabójstw wiązanych z wyborami – podał dziennik „El Universal”.

Mordercza kampania wyborcza w Meksyku. Zginęło ponad 230 osób
Mordercza kampania wyborcza w Meksyku. Zginęło ponad 230 osób
fot. AA/ABACA / /  Abaca Press

Oznacza to, że kończąca się kampania była najbrutalniejszą we współczesnej historii kraju - oceniła gazeta. Liczba aktów przemocy była prawie dwa razy wyższa niż przed poprzednimi wyborami prezydenckimi z 2018 roku, w których wygrał szef państwa Andres Manuel Lopez Obrador. Wówczas zarejestrowano 382 takie przypadki.

Od 7 września 2023 roku do 28 maja br. w całym kraju miało miejsce 749 aktów przemocy politycznej, w tym 233 przypadki gróźb, 231 zabójstw, 159 napadów z bronią, 21 zaginięć, 18 porwań i 87 zdarzenia innego typu – wynika z najnowszego raportu firmy analitycznej Integralia.

„Jednym z nieodłącznych elementów tego procesu wyborczego była przemoc, co pokazują dane (…) Dziś, jak nigdy dotąd, nasza demokracja została schwytana przez grupy przestępcze, jak kraj długi i szeroki” – powiedział dziennikowi „El Universal” przedstawiciel Integralia Armando Vargas Hernandez.

W 316 przypadkach ofiarami przestępstw padały osoby kandydujące w wyborach, z czego 34, w większości ubiegające się o funkcje na szczeblu władz miast, zostały zamordowane. W 39 przypadkach ofiarami przestępstw politycznych byli krewni kandydatów – wynika z raportu.

Wakacje na giełdzie

„To, co widzieliśmy, to taktyka zabójstw politycznych jako sposobu na dominację terytorialną karteli” – ocenił specjalista ds. bezpieczeństwa publicznego David Saucedo, cytowany przez agencję Associated Press. Dodał, że wydarzenia z kampanii były dowodem na „postęp narkopolityki”.

Zaplanowane na 2 czerwca określane są jako największe w historii kraju. Oprócz prezydenta wybranych zostanie 500 deputowanych i 128 senatorów, a także gubernatorzy niektórych stanów, władze lokalne, rady miejskie i burmistrzowie. Łącznie obsadzonych zostanie 19 tysięcy stanowisk lokalnych.

Z najnowszych sondaży wynika, że w wyborach prezydenckich największe szanse ma Claudia Sheinbaum, kandydatka rządzącej lewicowej partii Morena, której przewodzi obecny szef państwa. Na drugim miejscu plasuje się liderka opozycyjnej, centroprawicowej koalicji Siła i Serce dla Meksyku Xochitl Galvez.(PAP)

wia/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
miketheripper
I tak to powinno wyglądać. Bo co jest alternatywą? Model amerykański w którym rocznie zabija się 50 000 ludzi? Politycy do tego doprowadzą, do niczego innego. Ale już nie ci zabici.
miketheripper
Bo to tak wygląda, głosować, zatrudniać, głosować, zatrudniać. Dobrze, że meksykański ruch oporu zatrzymuje to w zarodku.
monuz
Jak można paczuszkę ekstraktu z roślinki kupić od rolnika z mułem za 1$ w Kolumbii i tę samą paczuszkę odsprzedać w USA za 10 000$ to nic dziwnego, że w Meksyku nie ma parcia by się uczyć i harować. Sytuację dobiło USA likwidując swe fabryki w Meksyku 30+ lat temu i wszystko wysyłając do Chin. Nie pozostawiono ludziom Jak można paczuszkę ekstraktu z roślinki kupić od rolnika z mułem za 1$ w Kolumbii i tę samą paczuszkę odsprzedać w USA za 10 000$ to nic dziwnego, że w Meksyku nie ma parcia by się uczyć i harować. Sytuację dobiło USA likwidując swe fabryki w Meksyku 30+ lat temu i wszystko wysyłając do Chin. Nie pozostawiono ludziom alternatywy.

Powiązane: Meksyk

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki