Groźba weta ze strony prezydenta, która wywołała w ubiegły czwartek gwałtowne spadki na spółkach energetycznych, nie ziściła się. We wtorek Andrzej Duda podpisał ustawę o OZE, a dziś energetyka bryluje na GPW.
Przypomnijmy, 10 sierpnia 2017 roku przy Książęcej miał miejsce prawdziwy pogrom energetycznych spółek. Energa straciła 7,5 proc., a Enea 5,4 proc. Traciły także inni przedstawiciele branży - Tauron 1,3 proc., PGE zaś 1,4 proc. Wszystko za sprawą zamieszania wokół nowelizacji ustawy o OZE.
- Kancelaria Prezydenta zamówiła ekspertyzę dotyczącą ostatniej z tych ustaw i otrzymała już odpowiedź: rekomenduje weto - informowało w czwartek WysokieNapięcie.pl. Główne założenie noweli to rezygnacja ze stałej wartości tzw. opłaty zastępczej i powiązanie jej z rynkowymi cenami świadectw pochodzenia energii z niektórych OZE.
W ustawie tej eksperci upatrywali szans na poprawę wyników szczególnie Energi. Kamil Kliszcz, analityk DM mBanku podkreślał, że dokument ten przekłada się na podniesienie w jego oczach wyceny akcji Energi z 10,70 zł do 13,20 zł. Sama Energa poinformowała z kolei, że pozytywny wpływ zmian ustawy o OZE na wyniki segmentu sprzedaż szacuje na około 150 mln zł w 2018 roku.
- Zakres ten obejmuje zarówno ograniczenia kosztów i przychodów z pełnienia roli sprzedawcy zobowiązanego, jak i urynkowienie poziomu opłaty zastępczej w części kontraktów długoterminowych na zakup zielonych certyfikatów - podała Energa.
Czwartkowa wyprzedaż była więc reakcją inwestorów na większe prawdopodobieństwo weta (wcześniej w zasadzie w ogóle nie brano takiego scenariusza pod uwagę). W kolejnych dniach spółki energetyczne jednak korygowały czwartkowe spadki. Wczoraj okazało się, że rynkowy strach miał jedynie wielkie oczy i prezydent koniec końców ustawę podpisał.
Tym samym spółki energetyczne otrzymały paliwo do kolejnych wzrostów. Akcje Energi i PGE drożeją dziś o przeszło 3 proc., Enei o 1,8 proc., a Tauronu o 1,4 proc. WIG-Energia nad ranem jest najmocniejszym indeksem sektorowym ze wzrostem na poziomie 2,2 proc. Warto dodać, że Energa i PGE są obecnie notowane wyżej niż na zamknięciu 9 sierpnia (a więc tuż przed czwartkowym załamaniem). Enei do poziomów z tego dnia brakuje jeszcze kilku groszy, wycena Tauronu jest natomiast obecnie taka sama jak 9 sierpnia.
Po krótkiej przerwie energetyka wraca więc na wzrostowe tory. Od początku roku jest to jedna z najmocniejszych branż na GPW. Akcje spółek energetycznych odbiły od wyznaczonych w ubiegłym roku minimów i na fali większej produkcji, poprawy w górnictwie, zmian w OZE i spadających cen uprawnień do emisji CO2 WIG-Energia umocnił się w tym roku już o 35 proc. Nad sektorem wciąż - oprócz szans - wiszą jednak stare zagrożenia. Więcej na ten temat można przeczytać w analizie, którą opublikowaliśmy w zeszłym tygodniu.
Adam Torchała




























































