REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

PGE o reformie EU ETS: Propozycje Komisji Europejskiej to dobry krok, ale potrzebne są głębsze zmiany

2026-07-20 10:44
publikacja
2026-07-20 10:44
Dodaj Bankier.pl w Google

Przedstawiona przez Komisję Europejską propozycja reformy EU ETS to dobry punkt wyjścia do wypracowania dalszych rozwiązań - ocenia Polska Grupa Energetyczna.

PGE o reformie EU ETS: Propozycje Komisji Europejskiej to dobry krok, ale potrzebne są głębsze zmiany
PGE o reformie EU ETS: Propozycje Komisji Europejskiej to dobry krok, ale potrzebne są głębsze zmiany
fot. AO / ricochet64 / / Gemini / Shutterstock

"Europa potrzebuje konkurencyjnych cen energii, co wymaga ograniczenia wpływu kosztów EU ETS. Z perspektywy PGE kluczowe jest również zapewnienie płynności rynku CO2 po 2030 r. oraz środków na inwestycje w transformację energetyczną. Osiągnięcie tych celów wymaga strukturalnych zmian w systemie EU ETS. Stąd też propozycję KE traktujemy jako początek dyskusji i punkt wyjścia do wypracowania dalszych rozwiązań, które będą odpowiadać na wyzwania stojące przed polską i europejską gospodarką" – powiedział, cytowany w komunikacie prasowym, Marcin Laskowski, wiceprezes PGE ds. Regulacji.

17 lipca Komisja Europejska opublikowała propozycję reformy EU ETS. KE proponuje w niej m.in. zmniejszenie tempa redukcji uprawnień: LRF (współczynnik liniowej redukcji emisji) na poziomie 3,7 proc. w latach 2031-2035 i 1,7 proc. od 2036 r. wobec obecnych 4,3 proc. (i 4,4 proc. na lata 2028-2030), obniżenie wskaźnika uprawnień absorbowanych przez Rezerwę Stabilności Rynkowej (MSR) z 24 proc. do 12 proc. oraz dostosowanie jej funkcjonowania do realiów malejącej podaży uprawnień, czy przedłużenie Funduszu Modernizacyjnego.

PGE poinformowała, że przedstawiona przez Komisję Europejską propozycja reformy systemu EU ETS odpowiada na część wyzwań zgłaszanych przez spółkę oraz sektor energetyczny. Uwzględnia spowolnienie redukcji puli uprawnień, zmiany w MSR czy kontynuację Funduszu Modernizacyjnego.

Jak podano, dotychczas koszty uprawnień emisyjnych, przenoszone w cenie energii elektrycznej, stanowiły dla polskich odbiorców przemysłowych około 40-50 proc. rachunku za energię. Natomiast średnia dla UE to – według danych Komisji Europejskiej – około 10 proc.

Wakacje na giełdzie

PGE podała, że zwolnienie z obowiązku zakupu uprawnień do emisji jednostek wytwórczych pracujących do 1.500 godzin rocznie znacząco poprawiłoby tempo transformacji grupy oraz bezpieczeństwo pracy systemu elektroenergetycznego, a średnie roczne ceny energii klientów w Polsce mogłyby zostać obniżone o 10-15 proc.

Spółka postuluje utrzymanie odpowiedniej wielkości finansowania Funduszu Modernizacyjnego: w skali co najmniej 4,5 proc. całkowitej puli uprawnień EU ETS po 2030 r. Jak podano, w obecnej dekadzie Polska otrzymuje z Funduszu Modernizacyjnego około 173 miliony uprawnień w latach 2021- 2030. W ocenie spółki, zasadne jest też objęcie sektora elektroenergetycznego mechanizmem wspierającym inwestycje („investment booster”).

PGE wskazuje na pozytywny kierunek zmniejszania poziomu współczynnika liniowej redukcji emisji (LRF), który optymalnie powinien wynosić 2,5–2,8 proc. w całym okresie funkcjonowania zreformowanego systemu.

"System powinien mieć możliwość elastycznego reagowania, żeby zaspokoić potrzeby instalacji przemysłowych, a także energetyki, zwłaszcza w sytuacji, gdy zabraknie komercyjnie dostępnych gazów odnawialnych, takich jak biometan czy wodór. EU ETS potrzebuje efektywnego mechanizmu przeciwdziałania gwałtownym zmianom cen i długoterminowej przewidywalności" - napisano.

PGE wskazała, że sektor ciepłowniczy otrzymuje relatywnie niewiele bezpłatnych uprawnień – w przypadku PGE pokrywają one ok. 7 proc. potrzeb wynikających z emisji.

"Dalsze ograniczanie alokacji zwiększy presję kosztową na sektor, który musi jednocześnie finansować transformację, zapewniać bezpieczeństwo dostaw i ograniczać wpływ kosztów EU ETS na ceny ciepła dla odbiorców. Bezpłatna alokacja powinna wspierać zdolność do finansowania inwestycji w trakcie ich realizacji" - oceniła spółka.

"Pozytywnie oceniamy doraźne zwiększenie alokacji wynikającej z benchmarków dla ciepła i paliwa w latach 2026–2030 oraz stworzenie podstawy do ustanowienia po 2030 r. sektorowych benchmarków. Będziemy zabiegać, aby nowe rozwiązania rzeczywiście uwzględniały specyfikę ciepłownictwa systemowego, jego ścieżkę transformacji i społeczny wymiar kosztów ciepła" - dodano.

Spółka ocenia, że dalszych dyskusji wymaga objęcie kosztami ETS od 2031 r. instalacji termicznego przekształcania odpadów. (PAP Biznes)

pel/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: ETS

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki