Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek podczas pierwszej wojewódzkiej konwencji rolnej tej partii w Kózkach na Mazurach powiedział, że dbanie o polskie rolnictwo jest dbaniem o bezpieczeństwo Polski i Polaków. Zapowiedział, że gdy PiS wróci do władzy na polską wieś „wróci normalność", a granica zostanie zamknięta na produkty dostarczane w ramach umowy Mercosur.


Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek poinformował w sobotę w Kózkach na Mazurach, że PiS wypracuje program polityki rolnej po serii debat z rolnikami. Spotkanie w Kózkach określono jako „wojewódzką konwencję rolną PiS".
Czarnek w wystąpieniu inaugurującym spotkanie ocenił, że obecny rząd skapitulował w prowadzeniu polityki rolnej.
- To państwo kompletnie przestało działać. Nie ma żadnego programu, żadnego pomysłu na pomoc rolnikowi, hodowcy, sadownikowi, który jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo żywnościowe Polski. To państwo skapitulowało na polskiej wsi i jest to państwo Platformy, PSL-u, Lewicy i Polski 2050. To wyraźnie trzeba podkreślać — powiedział Czarnek.
W jego ocenie należy rolnikom zaproponować tanie i długoterminowe kredyty, za które rolnicy będą mogli rozwijać swoje gospodarstwa.
Zdaniem Czarnka Polska powinna zwiększyć produkcję zwierzęcą — zarówno bydła, jak i trzody chlewnej. - Odnowienie produkcji zwierzęcej to podstawowe zadanie. Od tego zależy bezpieczeństwo żywnościowe Polaków, chodzi o to, żebyśmy mieli swoje zasoby — podkreślił i zapowiedział, że jeśli PiS powróci do władzy to na wieś „wróci normalność".

W ocenie Czarnka należy zacieśnić współpracę środowiska naukowców zajmujących się przetwórstwem mleka ze spółdzielniami mleczarskimi, by produkcja bydła mlecznego była bardziej opłacalna zarówno w aspekcie żywienia zwierząt, jak i przetwórstwa samego mleka.
- Tylko w ciągu tych kilkunastu dni od wejścia w życie Mercosuru, dopychanego kolanem przez Niemców za zgodą Tuska, Kosiniaka-Kamysza i Krajewskiego, cena kilograma mięsa wołowego spadła z 32 do 27 zł. To o około 15 proc. Tylko w ciągu kilku kilkunastu dni. Co będzie dalej? Ja państwu powiem, co będzie dalej? Wraca normalność na polską wieś. Wraca ochrona polskiego rolnictwa, polskiej hodowli. Wraca ochrona interesów państwa polskiego i wszystkich Polaków. Zamykamy granicę na Mercosur. Wyrzucamy to z naszego słownika języka polskiego — mówił Czarnek.
W ocenie Czarnka państwo powinno w obecnej sytuacji rynkowej dopłacać rolnikom do ceny zbóż i wspomóc sadowników w związku z wystąpieniem przymrozków. Zauważył, że obecnie rolnicy są pozbawieni wsparcia ze strony państwa.
- Trzeba też ograniczyć możliwości ekoterrorystom — powiedział Czarnek. Przemawiająca po nim poseł Anna Gembicka rozwinęła tę myśl i powiedziała, że chodzi m.in. o ochronę przed wilkami i niedźwiedziami. - Dla nich to są tylko miłe zwierzęta jak z bajek. Oni w ogóle nie widzą zagrożeń — mówiła Gembicka, która zapowiedziała kolejne tego typu konwencje PiS, jak sobotnia w Kózkach w gminie Biała Piska.
W sobotnim spotkaniu PiS na Mazurach uczestniczył m.in. były minister rolnictwa Robert Telus i regionalni posłowie PiS. (PAP)
jwo/ mhr/


























































