REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Młodzi na rynku pracy oczekują 4500 zł netto

    2021-05-26 14:00
    publikacja
    2021-05-26 14:00

    Niemal połowa młodych Polaków jest przekonana, że pandemia negatywnie wpłynęła na ich szanse na rynku pracy. Mimo to ich oczekiwania finansowe wzrosły w porównaniu z ubiegłym rokiem i wynoszą obecnie 4500 zł netto miesięcznie. 

    Młodzi na rynku pracy oczekują 4500 zł netto
    Młodzi na rynku pracy oczekują 4500 zł netto
    fot. Victoria Labadie / / Shutterstock

    PwC opracował raport "Młodzi na rynku pracy 2021", z którego wynika, że osoby z jeszcze niedużym doświadczeniem źle oceniają swoją sytuację na rynku w związku z epidemią koronawirusa. Tylko 32,9 proc. uważa, że ich możliwości są takie same, jak przed pandemią. 

    Co ciekawe, więcej osób decydowałoby się obecnie na raczej na pracę w biurze (64 proc.) niż home office (44 proc.). Ważniejsza dla młodych jest również dobra atmosfera niż ciekawe zadania oraz możliwość uczenia się od doświadczonych kolegów niż praca w młodym zespole. Dla 38,7 proc. obowiązkowym benefitem są elastyczne godziny pracy. 13,3 proc. doceniłoby dopłatę do kosztów ponoszonych na internet  i prąd, podobny odsetek uznałoby za wyróżniające, gdyby pracodawca wyposażył stanowisko pracy w domu. 

    Młodzi wybierają również stabilne zatrudnienie (77,5 proc.) zamiast pracy na własny rachunek. Dodatkowo ważna jest dla nich równowaga między życiem zawodowym a prywatnym, nieco bardziej niż wysokie zarobki (58 kontra 42 proc.). Więcej osób w młodym wieku wybiera umowę o pracę jako formę zatrudnienia w porównaniu do poprzedniej edycji badania. Ważniejsze stało się w czasie pandemii, aby zdobyć pierwsze doświadczenia zawodowe zgodne z posiadanym wykształceniem. 

    Oczekiwania dotyczące wynagrodzenia netto, które młodzi byliby skłonni zaakceptować, rozważając ofertę pracy wzrosły mimo pandemii. W porównaniu z marcem 2020 roku mediana wzrosła o 500 zł do kwoty 4500 zł netto. Mężczyźni podawali wyższe oczekiwania od kobiet. Jeśli chodzi o kierunki studiów, to mniejsze płace byliby skłonni zaakceptować studenci kierunków społecznych i ścisłych - 4000 zł netto, natomiast absolwenci studiów ekonomicznych, humanistycznych i technicznych oczekują 4500 zł. Wysokie oczekiwania, zdaniem autorów raportów, mają studenci kierunków medycznych oraz biologiczno-przyrodniczych - 5000 zł netto. 

    Weronika Szkwarek

    Źródło:
    Przeczytaj w Pulsie Biznesu
    Inwestor Wojtek: Masz amerykańskie akcje? Ekspert radzi: "Sprzedaj je wszystkie"
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (59)

    dodaj komentarz
    newsman
    ZGADZAM sie z nizej podpisanym jeszcze tylko brakuje nam 25letnich chirurgow specjalistow,bo wirusologow juz mamy inzynierow od pojazdow kosmicznych, influencerow tatuazystow lancerow i naganiaczy modeli i fajansiarzy po studiach na facebooku i z pelnymi gebami frazesow ktorzy czekaja na mieszkania po dziadkach
    tomkooo
    poczytajcie sobie komentarze na wykopie :) przedsiebiorca wyzyskiwacz, jak nie stac zeby zatrudnic jasniepana to niech bankrutuje ;) oto glowne motywy watkow ;) normalnie kosmos - mlodym wydaje sie, ze wszystko im sie nalezy.
    pojda do 1 pracy to spadna z rowerka.
    ich pokolenie ma wszystko podane na talezu, nie wiedza co to
    poczytajcie sobie komentarze na wykopie :) przedsiebiorca wyzyskiwacz, jak nie stac zeby zatrudnic jasniepana to niech bankrutuje ;) oto glowne motywy watkow ;) normalnie kosmos - mlodym wydaje sie, ze wszystko im sie nalezy.
    pojda do 1 pracy to spadna z rowerka.
    ich pokolenie ma wszystko podane na talezu, nie wiedza co to jest 20% bezrobocie i brak perspektyw. w wiekszosci moga zawsze wrocic do rodzicow i siedziec na netflixie i facebooku przez cale dnie.
    jakby jeden z drugim nie mial gdzie mieszkac/co jesc to troche moze by im sie w glowach poukladalo.
    ptokbentoniczny
    Ale trochę racji też mają. Ja np. robię w branży, która jest wysoko marżowa. I szefowi wiecznie mało. Zysk na poziomie 1mln zł miesięczne, a firma to szopa z lat 70.
    tomkooo odpowiada ptokbentoniczny
    no tak, ale to jego biznes i on zatrudnia, on ponosi ryzyko, on ta firme rozwijal i jest jego.
    ja rozumiem, ze nikt nie chce pracowac "za psi ch..." no ale skoro ci wszyscy mlodzi sa tacy wygadani to niech zaloza swoje firmy i placa tam po 10k netto ludziom - co za problem :)
    standardowo w d. byly g. widzieli, ale
    no tak, ale to jego biznes i on zatrudnia, on ponosi ryzyko, on ta firme rozwijal i jest jego.
    ja rozumiem, ze nikt nie chce pracowac "za psi ch..." no ale skoro ci wszyscy mlodzi sa tacy wygadani to niech zaloza swoje firmy i placa tam po 10k netto ludziom - co za problem :)
    standardowo w d. byly g. widzieli, ale "mi sie 4500 na reke nalezy bo ci zli przedsiebiorcy nie chca placic".
    jeszcze tylko tu wrzuce
    4 500,00 PLN netto to 7 538,06 PLN kosztow pracodawcy + urlopy.
    ballsofsteel odpowiada ptokbentoniczny
    A jak idziesz do sklepu po jogurt, który kosztuje 2 zł, to płacisz ekspedientce 5 zł, ponieważ masz dużo pieniędzy? Szef chce wydać jak najmniej na wynagrodzenia, tak samo jak ty na zakupy w sklepie. Nigdy nie zrozumiem, co socjaliści widzą w tym niemoralnego.
    innowierca
    A teraz Idz sobie mlody do jakiegos oddzialiku typowego banku na ulicy w Polsce i powiedz ze bedziesz u nich robil na obsludze klienta jak ci dadza 4500 netto podstawy. No Idz.
    bankster-kreator
    a co to jest 4500 netto za pracę ? Przy takim dodruku i inflacji niedługo nawet sprzątaczka (nie obrażając broń Boże sprzątaczki) nie będzie chciała pracować bo jej zwyczajnie w świecie na nic nie starczy. Jeszcze niedawno pamiętam jak najniższa krajowa na łapę była 900zł, a jak ktoś miał 4500 to jakiś wysokiej klasy inżynier, 10000 a co to jest 4500 netto za pracę ? Przy takim dodruku i inflacji niedługo nawet sprzątaczka (nie obrażając broń Boże sprzątaczki) nie będzie chciała pracować bo jej zwyczajnie w świecie na nic nie starczy. Jeszcze niedawno pamiętam jak najniższa krajowa na łapę była 900zł, a jak ktoś miał 4500 to jakiś wysokiej klasy inżynier, 10000 to nieliczni prezesi firm zarabiali jak Bogowie. Także młodzi nie dlatego sobie tyle życzą. Tylko kalkulują, że i tak ja nic im to nie starczy przy cenach jakie się pojawiają za media, jedzenie, mieszkanie itp. więc zastanawiają się nad wyjazdem za granicę przy 4.50 za euro albo pozostaniu tutaj i byciu zeżartym przez inflację.
    bankster-kreator
    Gdyby inflacja faktycznie i realnie wynosiła pomiędzy 1-2% to by koszty życia i płace tak drastycznie nie rosły na przestrzeni chodźby dekady. Weźcie sobie procent składany przy inflacji 1-2% od jakiejś tam kwoty i sprawdźcie sami.
    thomashkis
    Niestety tak to wygląda, że jeśli ktoś skończył studia, to uważa, że mu się należy 4,5 tysiąca miesięcznie. U mnie w firmie mieliśmy nie lada problem znaleźć osoby do pracy w biurze, prosta praca związana z procesowaniem zamówień klientów, do której nawet nie wymagaliśmy studiów ukończonych, bardziej ogarnięcia życiowego, znajomości Niestety tak to wygląda, że jeśli ktoś skończył studia, to uważa, że mu się należy 4,5 tysiąca miesięcznie. U mnie w firmie mieliśmy nie lada problem znaleźć osoby do pracy w biurze, prosta praca związana z procesowaniem zamówień klientów, do której nawet nie wymagaliśmy studiów ukończonych, bardziej ogarnięcia życiowego, znajomości standardowego oprogramowania biurowego, znajomości angielskiego (nie wybitnej, ale chociaż podstawowej) i chęci do nauki.

    Hitem podczas rekrutacji była gwiazda, która w CV wpisała poziom języka obcego "proficient", a na rozmowie nie potrafiła odpowiedzieć po angielsku na najprostsze pytania (typu "co zjadłaś na śniadanie?", "jaka jest Twoja ulubiona książka?"). Po próbie wydukania czegoś po angielsku (nieudanej) powiedziała, że ją stresuję i że to nie fair, że sprawdzam jej kompetencje. Miała też wpisane "wysoki poziom znajomości pakietu MS Office", ale poproszona o zsumowanie liczb widocznych w tabeli włączyła kalkulator w akcesoriach systemu i zaczęła dodawać wartości pól po kolei. Oczywiście żadnego doświadczenia, ale skończone studia socjologiczne, więc pomimo totalnego fiaska odnośnie języka i faktycznego braku znajomości Excela zapytana o oczekiwania powiedziała śmiało, że na start 4750 zł podstawy by chciała nie licząc benefitów (opieka medyczna, Multisport).

    Nie wiedziałem czy się śmiać czy płakać... Ale po tym artykule widzę, że nasza rekrutacja nie była odosobnionym przypadkiem
    frewoj
    Oj nie, również miałem przyjemność prowadzić rekrutacje do zespołu który nadzorowałem i takie sytuacje były dość częste. A było to przed Covidem jeszcze. Nic nowego.

    W takich chwilach szczerze życzyłem aby sytuacja ich zmusiła do pracy fizycznej, takiej porządnej typu budowlanka, wtedy szybko dowiedzieliby się że kasa nie
    Oj nie, również miałem przyjemność prowadzić rekrutacje do zespołu który nadzorowałem i takie sytuacje były dość częste. A było to przed Covidem jeszcze. Nic nowego.

    W takich chwilach szczerze życzyłem aby sytuacja ich zmusiła do pracy fizycznej, takiej porządnej typu budowlanka, wtedy szybko dowiedzieliby się że kasa nie bierze się z drzewa.

    Powiązane: Praca, płaca i kariera

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki