Jeżeli będzie taka potrzeba, będziemy się zastanawiali nad zmianami w budżecie - powiedział w piątek dziennikarzom minister finansów, inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński.
Kwieciński pytany był w piątek m.in. o to, czy rząd policzył, ile będą kosztowały obietnice wyborcze, jaki będą miały wpływ na przyszłoroczny budżet i czy jest decyzja o wycofaniu się ze zniesienia tzw. 30-krotności składek na ZUS po tym, jak wicepremier Jarosław Gowin zapowiedział, że nie poprze tego rozwiązania.
"Rząd przygotował budżet na kolejny rok (...). Ten budżet był przedmiotem dyskusji w ramach rządu, został przyjęty i skierowany do prac sejmowych. Można powiedzieć, że zarówno praca i ministerstwa finansów i całego rządu została zrobiona. Ten budżet musi być uchwalony do końca stycznia przyszłego roku, więc jest jeszcze trochę czasu na prace, szczególnie sejmowe" - powiedział Kwieciński.
"Jeżeli będzie taka potrzeba, to będziemy się zastanawiali nad zmianami. Natomiast naszym celem było przygotowanie dobrego, zrównoważonego budżetu, po raz pierwszy budżetu bez deficytu" - podkreślił minister. (PAP)

Autor: Marcin Musiał
mmu/ je/





























































