REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Minister finansów: Najbliższe miesiące dają nadzieję na stabilizację inflacji

2023-12-21 10:10, akt.2023-12-21 10:53
publikacja
2023-12-21 10:10
aktualizacja
2023-12-21 10:53
Dodaj Bankier.pl w Google

Najbliższe miesiące dają nadzieję na stabilizację inflacji - ocenił w Sejmie minister finansów Andrzej Domański. Według projektu budżetu na 2024 r. inflacja CPI w przyszłym roku wyniesie 6,6 proc. Domański wskazał, że niepewność co do prognoz w tym zakresie jest jednak wysoka.

Minister finansów: Najbliższe miesiące dają nadzieję na stabilizację inflacji
Minister finansów: Najbliższe miesiące dają nadzieję na stabilizację inflacji
/ Sejm RP

"Zmorą polskiej gospodarki stała się w 2022 r. i 2023 r. bardzo wysoka inflacja. W 2022 r. wyniosła ona średniorocznie 14,4 proc., a w roku bieżącym wyniesie ona około 11,5 proc. Najbliższe miesiące dają nadzieję na stabilizację sytuacji w tym zakresie" - powiedział Domański.

"Przewidujemy, że średnioroczna inflacja w 2024 r. wyniesie 6,6 proc. Niepewność co do prognoz w tym zakresie jest jednak wysoka, co ma odzwierciedlenia w stosunkowo dużym przedziale wahań prognoz rynkowych" - dodał.

W czwartek w Sejmie rozpoczęło się pierwsze czytanie projektu budżetu na 2024 r. Minister finansów Andrzej Domański zaczął swoje wystąpienie od stwierdzenia, że „budżet powstawał w wyjątkowych okolicznościach w ciągu czterech dni”.

„Bez wątpienia zmiana władzy wywołała pozytywną reakcję gospodarki i rynków finansowych. Złoty od połowy października umocnił się do euro i dolara o odpowiednio 5 i 9 proc., będąc w tym czasie jedną z najsilniejszych walut na świecie. Rentowności obligacji 10-letnich spadły wczoraj poniżej 5 proc., a więc najniżej od wiosny ubiegłego roku. To zasługa wiarygodności rządu Donalda Tuska i niższych oczekiwań na stopy procentowe. Pozytywnie zareagowała także giełda - od wyborów indeks WIG wzrósł o 17 proc. a WIG20 – o 19 proc. Poziom szerokiego indeksu warszawskiej giełdy ustanowił swój historyczny rekord” – mówił w Sejmie minister Andrzej Domański.

Przypomniał, że w budżecie przewiduje się przyspieszenie wzrostu PKB, „po silnym spowolnieniu w roku 2023” i dodał, ze PKB wzrośnie w roku 2024 o 3 proc.

„Polska wróci do grona najszybciej rozwijających się krajów UE, gdzie jest jej miejsce” – zapewnił Andrzej Domański.

Dodał, że w budżecie przewidziany jest wzrost popytu na pracę i wzrost zatrudnienia, a nominalny wzrost wynagrodzeń w gospodarce ma być większy o ponad 3 pkt. proc. od przewidywanej inflacji, która jest prognozowana na 6,6 proc. średniorocznie.

Jednocześnie dodał, że czynnikiem ryzyka dla budżetu jest koniunktura w otoczeniu zewnętrznym, zwłaszcza w Unii Europejskiej. Stwierdził także, że spadek inflacji na świecie poniżej przewidywań sprzed kilku kwartałów i wynikające z niego działania banków centralnych dają nadzieję na wzrost popytu na polskie obligacje.

„Limit wydatków budżetu wynosi 866,4 mld zł, co pozwoli na realizowanie takich wydatków, jak 30-proc. podwyżki dla nauczycieli i 33-proc. podwyżki dla nauczycieli poczatkujących oraz o 20 proc. dla sfery budżetowej. W budżecie znalazły się środki w kwocie 500 mln zł na procedurę in vitro, 180 mln zł dotacji na działalność Polskiej Akademii Nauk, 150 mln zł na dofinansowanie remontów domów studenckich oraz 10 mln zł na telefon zaufania” – powiedział Domański.

Stwierdził, że w budżecie znalazły się na kontynuację dotychczasowych działań, takich jak 800+, 13. i 14. emerytura oraz inne programy wsparcia dla rodziny, w tym program Aktywny Rodzic, czyli „babciowe”.

Powiedział także, że deficyt budżetu ma nie przekroczyć 184 mld zł, czyli 5,1 proc. PKB, a więc – jak podkreślił – będzie niższy od tegorocznego, który wynosi 5,6 proc. PKB.

„W projekcie przewidziano redukcję deficytu o 0,5 pkt. proc., to jest wysiłek wymagany przez Unii Europejską” – powiedział. Stwierdził, że „mamy świadomość, że to wartości wyższa od referencyjnej, wynoszącej 3 proc. PKB".

Andrzej Domański powiedział także, że na szczeblu UE w ramach prac nad reformą zarządzania gospodarczego uzyskano porozumienie, w ramach którego „wydatki na obronność będą specjalnie traktowane w ramach procedury nadmiernego deficytu.

„Wydatki na obronność zaplanowano w budżecie na 118 mld zł, co stanowi 3,1 proc. PKB planowanego na 2024 r. To wzrost o 20,7 mld zł w porównaniu do 2023 r. W projekcie budżetu znalazła się także kontynuacja wzrostu wydatków na ochronę zdrowia, na którą pójdzie rekordowe 192 mld zł. Na subwencje dla jednostek samorządów terytorialnego planujemy 117,9 mld zł” – wyliczał minister finansów.

Zapowiedział, że będą prowadzone prace nad systemem finansowania samorządów.

Powtórzył też deklarację premiera Donalda Tuska o ustanowieniu Rady Fiskalnej, która ma dbać o „dobre praktyki fiskalne”.

Dodał, że dług publiczny w ujęciu krajowym na koniec 2024 roku nie przekroczy 42,5 proc. PKB, a dług sektora finansów publicznych w ujęciu UE – będzie nie większy niż 54,2 proc. PKB.

„Polska będzie prowadziła wiarygodną politykę fiskalną” – stwierdził minister finansów.

autor: Marek Siudaj

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Modivo upłynnia zapasy. Off-price przegoni CCC
Tematy

Komentarze (40)

dodaj komentarz
jas2
Gdzie kwota 60 tys. wolna od podatku?
Tam gdzie podatki obniżone do 3x15%.
grzegorzkubik
Szanowny panie. Ja tylko przypominam. 100 tys. kwoty wolnej od podatku Belki. To obietnica Tuska. Ja wiem, że ten komuch jest zajęty teraz mediami ale to mu nic nie da a dla polskiej giełdy każda obniżka tego złodziejskiego podatku oznacza wzrost i to bardzo wysoki.
infinityhost
"Irlandzka linia ogłosiła dzisiaj spore cięcia w rozkładzie. Ryanair likwiduje kilkanaście połączeń, a zaledwie trzy przenosi na lotnisko w Chopina w Warszawie."

To chyba będzie cała masa bogatych klientów
rozsadkunamtrzeba
Nowy budżet nie jest dobry
do 165 mld deficytu PIS (przewidzianego w projekcie złożonym przez Morawickiego) doszło 19 mld deficytu nowego rządu
Uczciwie trzeba krytykować za deficyt na 2024 r. tych, którzy do niego doprowadzili
w 10 proc. nowy rząd, w 90 proc. PIS
marok
Nie kłam. Budżet jest uchwalony na nowo i nowa władza jest w 100% za niego odpowiedzialna. Nie dość , że nie obniżono deficytu, to jeszcze go powiększono i to w najgorszy z możliwych sposobów, czyli rozdając pieniądze budżetówce.
rozsadkunamtrzeba odpowiada marok
Przygotował Morawiecki budżet z 165 miliardów deficytu?
Przygotował
To znaczy, że w 90 proc. jest za niego odpowiedzialny. Każdy uczciwy człowiek musi to przyznać
Poza tym wolę dać podwyżki nauczycielom, niż na Rydzka, jak PIS
marok
Walczą z inflacją. To widać. A tak mamili co mniej rozgarniętych ,że to PIS wywołuje inflację, bo jak powszechnie wiadomo na Wiertniczej i Czerskiej, najmniej inflacjogenne jest robienie podwyżek budżetówce.

POdobno tę walkę z inflacją najlepiej wychwytują dwaj czołowi propagandyści z forum men24 i rozsądkunamtrzeba. Jakoś
Walczą z inflacją. To widać. A tak mamili co mniej rozgarniętych ,że to PIS wywołuje inflację, bo jak powszechnie wiadomo na Wiertniczej i Czerskiej, najmniej inflacjogenne jest robienie podwyżek budżetówce.

POdobno tę walkę z inflacją najlepiej wychwytują dwaj czołowi propagandyści z forum men24 i rozsądkunamtrzeba. Jakoś nie widzę ich wpisów pod spodem/.

Mam pytanie do men24.
O ile wzrosną w Polsce inwestycje i produkcja przemysłowa dzięki wysokim podwyżkom dla budżetówki i zamrożeniu inwestycji w CPK.

Pytanie dla rozsądunamtrzeba - o ile nowa władza zmniejszyła deficyt budżetowy i o ile dzięki temu spadnie inflacja.
bha
Szczególnie dają nadzieję na stabilizację w statystykach.
wic
30% podwyżki pensji na pewno obniżą inflację
wrenth
Sytuacja była by inna jakby PO z PSL nie blokowali KPO. Te pieniądze już dawno płynęły by rzeką.
Ale trzeba było uwalić PIS a to był jedyny sposób.
Więc politycznie PO zyskał. Ale teraz będą mieli kiepską sytuację.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki