REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Minister Moskwa: Polska za energię musi płacić więcej

2022-02-08 07:13
publikacja
2022-02-08 07:13
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska jest na etapie transformacji energetycznej i jest zmuszona płacić więcej, co wynika z opłaty emisyjnej - mówi Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska, odpowiadając na pytanie "Super Expressu" o obawy Polaków związane z podwyżkami cen energii.

Minister Moskwa: Polska za energię musi płacić więcej
Minister Moskwa: Polska za energię musi płacić więcej
fot. Adam Chełstowski / / FORUM

Moskwa przyznała, że sama kilka dni temu dostała rachunek za prąd.

"Rachunek za prąd nie jest aż tak wysoki, jak niektórzy straszyli, że będzie. Zwłaszcza że dzięki działaniom rządu wszyscy Polacy korzystają z rządowej tarczy antyinflacyjnej i obniżki cen energii. Od razu powiem, że nie dostałam jeszcze rachunku za gaz, więc ciężko mi określić, ile zapłacę za gaz" - powiedziała minister.

Zapytana, „czym właściwie jest opłata emisyjna i dlaczego wynosi aż 60 proc. ceny energii?", przypomniała, że "procent wynika z wysokiej kwoty opłaty emisyjnej". "Polska jest gospodarką emisyjną. W kontekście energii opieramy się w 70 proc. na węglu. W UE i w wielu krajach poza Unią mamy do czynienia z założeniem, że państwo, które zanieczyszcza, płaci" - wyjaśniła Anna Moskwa.

Przyznała, że "są państwa, które przeszły transformację i mają tę opłatę mniejszą", Polska natomiast "jest na etapie transformacji i jest zmuszona płacić więcej". "W momencie, gdy opłata emisyjna była przez UE ustalana, wynosiła 5 euro za tonę. Wówczas rzeczona opłata nie była mocno odczuwalna. Owa opłata ma mobilizować państwa emisyjne do transformacji, ale także częściowo do nas wraca w postaci środków na transformację energetyczną. Założenie wydaje się dobre, natomiast realizacja jest daleka od ideału, opłata emisyjna jest nieprzewidywalna i za wysoka" - oceniła.

Wakacje na giełdzie

Wyjaśniła, że opłata obecnie emisyjna jest kształtowana przez rynek. "Część uprawnień do emisji dostaje się za darmo – system jest zbudowany w taki sposób, że część to bezpłatne uprawnienia przyznawane bez pośrednio firmom z poziomu UE – ich liczba jest zdecydowanie niewystarczająca na potrzeby naszych firm, a podział jest niesprawiedliwy. Kolejna część to uprawnienia na aukcje krajowe, które musimy sprzedawać na rynku, a środki ze sprzedaży przeznaczamy na transformację i działania prośrodowiskowe i klimatyczne. Suma tych dwóch części nie pokrywa wszystkich emisji naszych firm. Dlatego muszą one kupować dużą liczbę uprawnień na wolnym rynku. Oznacza to, że nasza gospodarka ma deficyt uprawnień, który rocznie wynosi ok. 55 mln uprawnień. Giełdowa cena jest obowiązująca. Dla przykładu cena uprawnień na giełdzie pod koniec zeszłego roku wynosiła prawie 80 euro" - mówiła.

Na uwagę "SE", że cena ta z początkowego 5 euro skoczyła do 80 euro, minister klimatu i środowiska przyznała: "przez tę sytuację doskonale widać, że rynek jest kompletnie nieprzewidywalny". "Przedsiębiorca ma podatek 8 proc., a następnego dnia się budzi i na giełdzie te same uprawnienia to 200 proc. Póki opłata była niska, to nikomu nie przeszkadzało. Natomiast na rynek weszły podmioty finansowe, które zaczęły na giełdzie grać uprawnieniami do emisji w celu osiągania zysków – ich celem nie jest transformacja energetyczna" - wyjaśniła.

krz/ pat/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (13)

dodaj komentarz
endes
Bezczelne dzbany!… wypowiedzieć pakiet i kopać węgiel tak jak to robią wszyscy którzy dysponują tym surowcem… spalanie nie musi być nieekologiczne… istnieją i są wykorzystywane technologie filtracji.
bha
Cóż...Dzięki krótkowidztwu i rosnącej zachłanności od lat.
samsza
Niech powie, kto z zagranicy wyłoży te 525 mld euro na transformację energetyczną, czyli kto będzie właścicielem elektrowni w Polsce i jakie będą musiały być ceny żeby im się ta inwestycja zwróciła. Oraz jaki jest plan na okres nocy lub gdy pierzynka śniegowa przykryje panele oraz okres braku wiatru.
polityka_to_nie_ekonomia
"Rachunek za prąd nie jest aż tak wysoki, jak niektórzy straszyli, że będzie. Zwłaszcza że dzięki działaniom rządu wszyscy Polacy korzystają z rządowej tarczy antyinflacyjnej i obniżki cen energii" - fajnie, 25% podwyżki i wszystko niby OK? Ta kobieta wstydu nie ma
damamad
Przecież posłowie i ministrowie dostali niedawno 40% podwyżki więc na nich ceny gazu i prądu nie robią wrażenia.
polityka_to_nie_ekonomia odpowiada damamad
To tylko potwierdza to co napisałem na końcu, choć faktycznie warto byłoby rozszerzyć tę ocenę o wszystkich polityków
anszej_juda
to coś jest bezdennie głupie!
marxs
jak każda rasowa PISiara dziunia po prostu łże bez zahamowań poniżej gościu któremu będziecie zawdzięczać kostkę masła po 15-20 zł i tyle samo bocheneczek chlebka

"Zachęcał posłów, by przeczytali fragment jego książki o Tusku. "O waszej prorosyjskiej polityce, bo to wy w 2010 roku przestawialiście Polskę na wschód,
jak każda rasowa PISiara dziunia po prostu łże bez zahamowań poniżej gościu któremu będziecie zawdzięczać kostkę masła po 15-20 zł i tyle samo bocheneczek chlebka

"Zachęcał posłów, by przeczytali fragment jego książki o Tusku. "O waszej prorosyjskiej polityce, bo to wy w 2010 roku przestawialiście Polskę na wschód, to wy w 2010 roku chcieliście zabetonować (Polskę) rosyjskim gazem do 2037 roku. Przeczytajcie sobie o tym, jak prezes Jarosław Kaczyński we wrześniu 2010 roku spowodował, że nie przedłużyliśmy kontraktu do 2037 roku z Putinem. To Donald Tusk jest najbardziej proputinowskim premierem III RP" - powiedział Kowalski trzymając w ręku swoją książkę. "
lancealot
"Polska jest na etapie transformacji energetycznej i jest zmuszona płacić więcej, co wynika z opłaty emisyjnej"
Ale dostała na to 240 mld zł, które miały być przeznaczone na transformację:
Morawiecki:
„Porozumienie tworzy także warunki dla sprawiedliwej transformacji polskiej energetyki. Nasz kraj uzyskał na
"Polska jest na etapie transformacji energetycznej i jest zmuszona płacić więcej, co wynika z opłaty emisyjnej"
Ale dostała na to 240 mld zł, które miały być przeznaczone na transformację:
Morawiecki:
„Porozumienie tworzy także warunki dla sprawiedliwej transformacji polskiej energetyki. Nasz kraj uzyskał na ten cel duże środki na poziomie 220-230 mld zł. Nasi partnerzy w UE wiedzą, że polska energetyka ma unikalny charakter i dlatego udało się uzyskać zapisy, które pozwolą nam zrównoważyć wyższe wydatki związane w przyszłości z systemem emisji uprawnień, czyli tzw. ETS.”
I przez lata nie zrobiono praktycznie nic a otrzymane za darmo certyfikaty ETS (CO2) rząd sprzedaje polskim firmom po 80 €/szt .
Bo kto by przewidział, że energia i certyfikaty będą drożeć.

To, że certyfikaty podwyższają cenę energii o 60% to bzdura na potrzeby ciemnego ludu.
Tu dokładnie to wyjaśniają:
https://www.forum-energii.eu/pl/blog/ceny-energii-koszt-co2?

Powiązane: Transformacja energetyczna

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki