Bank Millennium wprowadził dla klientów zewnętrznych kredyty internetowe. Umowę podpisuje się w podobny sposób jak w firmach pożyczkowych – przelewem weryfikacyjnym. Kryje się tu jednak jeden istotny haczyk. Jeśli klient chce zamknąć cały proces kredytowy online, musi założyć konto osobiste.
Kredyty przez internet nie są już dzisiaj nowością. Większość banków oferuje takie produkty swoim klientom w systemach bankowości internetowej. Po zalogowaniu się na konto klient składa wniosek, a bank sprawdza jego zdolność i wydaje decyzję. Umowa podpisywana jest standardowym narzędziem autoryzacyjnym, czyli kodem jednorazowym z SMS-a.
Rzadziej spotykane są natomiast kredyty internetowe, udzielane klientom zewnętrznym. Czyli takim, którzy nie mają w danym banku żadnego innego produktu, np. konta. Taki produkt oferuje tylko kilka instytucji. To m.in. mBank, ING czy Bank Smart. Ich grono powiększył właśnie Bank Millennium, który z początkiem czerwca wprowadził możliwość wnioskowania o kredyt z poziomu strony bankmillennium.pl.
Proces podpisania umowy wygląda podobnie jak w firmach pożyczkowych. Klient składa wniosek na stronie banku, do którego dołącza skany lub zdjęcia dokumentów potwierdzających zatrudnienie i dochód. Bank sprawdza zdolność i wydaje decyzję. Umowa podpisywana jest za pomocą przelewu weryfikacyjnego wysłanego z innego banku. Do kwoty 10.000 zł cały proces może odbyć się online.
Kryje się tu jednak pewien haczyk. Jeśli klient chce otrzymać pieniądze przez internet, musi podczas składania wniosku o pożyczkę otworzyć konto osobiste, na które wpłyną środki. Bank proponuje na tym etapie swój flagowy rachunek – Konto 360. Konto jest bezpłatne, jeśli wpływa na nie co miesiąc minimum 1000 zł i klient wykonuje co najmniej jedną transakcję bezgotówkową (kartą lub Blikiem). Jeśli klient nie dokona żadnej płatności kartą, zapłaci za jej obsługę 7 zł.
Konta można oczywiście nie zakładać, ale wówczas po odbiór środków trzeba będzie udać się do placówki i proces przestaje być w pełni internetowy. Wizyta w placówce będzie i tak konieczna, jeśli klient złoży wniosek o kredyt większy niż 10.000 zł.
W ramach „Promocji na powitanie” prowizja dla nowych klientów wynosi 0 proc. Klient musi jednak wykupić ubezpieczenie spłaty pożyczki. Składka ubezpieczeniowa wynosi 0,3 proc. przyznanej kwoty pożyczki miesięcznie. Promocja potrwa do 30 czerwca 2016.
Obligacja to nie lokata. Poznaj różnice

Choroba niskich stóp procentowych dotarła do Polski, zwiększając zainteresowanie obligacjami przedsiębiorstw. W ostatnich dniach szczególnie modne stały się obligacje bankowe. Warto jednak wiedzieć, że nie są one substytutem bankowej lokaty - pisze Krzysztof Kolany.
































































