Do tej pory darczyńcy Demokratów z niepokojem spoglądali na prowadzoną przez Joe Bidena kampanię wyborczą. Jego decyzja o rezygnacji uruchomiła lawinę datków i to nie tylko od tych "grubych ryb", lecz także szeregowych wyborców.


"DEMbargo zostało zniesione" - takie stwierdzenie opublikował na Instagramie Damon Lindelof, hollywoodzki scenarzysta i producent. Był on jednym z pomysłodawców akcji wzywającej do zaprzestania wypisywania czeków na kampanię Joe Bidena. I dodaje: "poczułem ulgę, wdzięczność... a potem po raz pierwszy podniecenie w związku z nadchodzącymi wyborami".
Szepty o wycofanie się z wyścigu o reelekcje po debacie Biden - Trump zmieniły się w krzyk. Za tym poszły konkretne działania - osoby, które przekazywały poważniejsze kwoty, wstrzymały przelewy. Nieoficjalnie mówiło się, że postawiły wyraźny warunek: obecny prezydent musi się wycofać, a że nie można wygrać wyborów, nie mając pieniędzy, Biden został postawiony przez finansowym patem. W swoim oświadczeniu opublikowanym m.in. w mediach społecznościowych namaścił więc wiceprezydent Kamalę Harris na nową kandydatkę Demokratów. Tak jasno wyrażone poparcie raczej zamyka drzwi do bardziej otwartego procesu selekcji nowych pretendentów do Białego Domu (nie od dziś wiadomo, że Harris nie jest najsilniejszą kandydatką partii, a w skrzydle umiarkowanym ugrupowania wymieniane są następujące nazwiska: Andy Beshear z Kentucky, Gretchen Whitmer z Michigan i Josh Shapiro z Pensylwanii).
My fellow Democrats, I have decided not to accept the nomination and to focus all my energies on my duties as President for the remainder of my term. My very first decision as the party nominee in 2020 was to pick Kamala Harris as my Vice President. And it’s been the best… pic.twitter.com/x8DnvuImJV
— Joe Biden (@JoeBiden) July 21, 2024
Jeśli chce ona, choć pomarzyć o wyścigu, darczyńcy muszą ją znacząco wspomóc finansowo. Podobno długopisy już poszły w ruch, a wstrzymane w lipcu przelewy, już spływają pełną parą - podaje CNN.
Według ActBlue, internetowej platformy do zbierania datków dla kandydatów Demokratów, darczyńcy przekazali w ciągu pierwszych pięciu godzin po decyzji Bidena ponad 27,6 mln dolarów, ustanawiając tym samym rekord.

Joe Biden rezygnuje z walki o Biały Dom. "W najlepszym interesie mojej partii i kraju"
Seria fatalnych wystąpień publicznych wywołała presję polityczną i społeczną, by urzędujący prezydent USA Joe Biden zrezygnował z walki o reelekcję. 81-letni polityk ugiął się i w niedzielę zakończył swoją kampanię reelekcyjną. Pojawiają się głosy, że skoro Biden nie jest w stanie ubiegać się o kolejną kadencję, to nie powinien pełnić obecnej kadencji prezydenta do końca.
opr. aw




























































