Podczas sprawowania przez Petera Szijjarto urzędu ministra spraw zagranicznych Węgier firma należąca do jego siostry otrzymała od państwa kontrakty o wartości 611 mln forintów (ok. 1,7 mln euro) - ujawnił we wtorek portal Telex.


Środki płynące od podmiotów publicznych zasilały konto firmy w latach 2014-24 - podał portal. To właśnie w 2014 roku Szijjarto objął kierownictwo nad resortem dyplomacji.
Firma zajmuje się organizacją wydarzeń związanych ze sportami motorowymi. Przed objęciem urzędu przez Szijjarta państwo nie udzielało przedsiębiorstwom z tej branży żadnego znaczącego wsparcia - zauważył Telex. Początkowo siostra ministra, Sarolta, była zatrudniona w firmie jako dyrektor operacyjny. Obecnie jednak wraz z mężem posiada w niej 50 proc. udziałów.
Przedsiębiorstwo otrzymywało kontrakty m.in. od samorządów, Węgierskiej Agencji Turystycznej czy jednego z należących do skarbu państwa przedsiębiorstw. Firma podpisała też dwie umowy z organizacjami podległymi ministerstwu spraw zagranicznych, na którego czele stał Szijjarto.
Telex podkreślił, że firma mogła otrzymać od państwa więcej środków, niż ujawniono. W sprawozdaniach finansowych, do których dotarł portal, wykazano dochody będące najprawdopodobniej subwencjami.

W tekście podkreślono, że zidentyfikowane zamówienia publiczne i subwencje stanowiły jedną dziesiątą całkowitych przychodów. Bez pomocy państwa firma siostry Szijjarta przynosiłaby straty - dodano.
Rząd Viktora Orbana, w skład którego wchodził Szijjarto, stracił władzę w wyniku wyborów parlamentarnych z 12 kwietnia. W sobotę parlament zatwierdził Petera Magyara, lidera partii TISZA, na premiera. We wtorek 16 ministrów jego rządu otrzymało nominacje od prezydenta.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ kar/





























































