Pod koniec roku wyszło na jaw, że Apple i Samsung spowalniały swoje starsze modele smartfonów ze zużytymi bateriami. Posiadacze iPhone'ów byli mocno niezadowoleni, niektórzy domagali się nawet odszkodowań wynoszących 1 bln dol. Teraz firmy doczekały się milionowych kar finansowych.
Włoski urząd ds. konkurencji postanowił o nałożeniu milionowych kar dla obu firm. Samsung musi zapłacić 5 mln euro jako rekompensatę za celowe spowalnianie smartfonów, tyle samo wyniesie grzywna dla Apple'a, jednak dodatkowo firma z Cupertino zapłaci dodatkowe 5 mln euro za brak informacji, jak wymienić słabnące baterie w iPhone'ach.Warto przypomnieć, że Polacy musieli za "promocyjną" wymianę baterii zapłacić więcej.
Przeczytaj także
Włochy nie są jedynym krajem, które podjęły jakieś kroki w tej sprawie. We Francji także trwa śledztwo, a w Stanach Zjednoczonych wytoczono pozew zbiorowy przeciwko Apple'owi.
Biorąc pod uwagę to, że Apple w sierpniu tego roku przekroczył bilion dolarów kapitalizacji, a w październiku został (znów) najcenniejszą marką świata (Samsung plasuje się na 6. pozycji) - takie kary nie sprawią obu spółkom zbyt wielkich problemów. Nie wiadomo jeszcze, czy Apple będzie się odwoływał od decyzji, jednak Samsunga poinformowało o podjęciu takich kroków.
- Satysfakcja konsumentów jest dla nas najważniejsza i zawsze staramy się zapewnić najlepsze wrażenia z użytkowania naszych urządzeń. Firma Samsung nie udostępniła żadnej aktualizacji systemu, która obniżałaby wydajność Galaxy Note 4. Jesteśmy zawiedzeni decyzją Włoskiego Urzędu ds. Konkurencji i podejmiemy niezbędne kroki, by się od niej odwołać - podało biuro prasowe Samsunga.

DU





























































