Wprowadzenie trzeciej odsłony pakietu CPN nie spowodowało radykalnego wzrostu sprzedaży paliw na stacjach - poinformował w poniedziałek minister energii Miłosz Motyka. Zapewnił, że finansowanie pakietu do końca roku jest niezagrożone.


- Tutaj radykalnego wzrostu (sprzedaży paliw – PAP) nie widzimy. Na pewno, jeżeli chodzi o weekend, to jest to poziom sprzedaży wyższy niż kilka dni temu, natomiast bez radykalnego wzrostu, który miałby jakkolwiek wpłynąć na podaż paliw – powiedział w poniedziałek Motyka dziennikarzom w kuluarach konferencji CIRE PowerUp.
Dodał, że resort będzie w ciągu najbliższych dni analizował to, jak kształtuje się sprzedaż na terenach przygranicznych i czy dochodzi do tzw. turystyki paliwowej. - Słyszymy też deklaracje ze strony naszych sąsiadów o tym, że także myślą nad wprowadzeniem pakietów osłonowych u siebie. Więc to na pewno zmniejszy presję cenową i też powinno zmniejszyć tendencję do turystyki paliwowej – powiedział.
Szef ME zwrócił uwagę, że paliwo można dziś kupować o „1,30-1,40 zł taniej”, niż przed wprowadzeniem nowej odsłony pakietu CPN.
- Jeżeli chodzi o ceny, byłbym bardzo ostrożny, zwłaszcza biorąc pod uwagę kolejne czynniki, które mogą na to mieć wpływ, jeżeli chodzi o eksport paliw do Europy, ewentualne uzupełnienie zapasów, tych czynników jest tak dużo, że należy tutaj być bardzo ostrożnym – wskazał minister.
W poniedziałek rano w programie „Tłit” Wirtualnej Polski Motyka mówił, że różnice w cenach paliw na stacjach benzynowych w kolejnych dniach będą „kilkugroszowe” względem obecnych.

Domański: Program "Ceny Paliw Niżej" obniża średnioroczną inflację w Polsce o ok. 0,2-0,3 pkt. proc.
Program "Ceny Paliw Niżej" obniża średnioroczną inflację w Polsce o ok. 0,2-0,3 pkt. proc. - poinformował minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.
"Zapowiedzieliśmy, że program 'Ceny Paliw Niżej' będzie finansowany co najmniej do końca tego roku. Cały czas obserwujemy sytuację na Bliskim Wschodzie, obserwujemy co dzieje się z cenami zarówno ropy, jak i paliw gotowych. Ważne, że dzięki temu programowi inflacja w Polsce będzie niższa, bo tu mówimy o wpływie na średnioroczną inflację rzędu 0,2-0,3 pkt. proc." - powiedział dziennikarzom Domański.
"W ujęciu miesięcznym to jest spadek pewnie około 0,7 pkt. proc., czyli bardzo, bardzo dużo" - dodał.
Zgodnie z piątkowym obwieszczenie Ministra Energii ws. maksymalnych cen paliw w poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,73 zł, benzyny 98 – 7,59 zł, a oleju napędowego 7,88 zł.
- W sumie koszt pakietu CPN to będzie blisko 10 mld zł – dodał minister na konferencji. Zapytany o źródła finansowania, poza podatkiem od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych, wskazał, że będą to źródła budżetowe. Według niego w niektórych segmentach wpływy do budżetu mogą być wyższe niż zakładane. - Natomiast za to odpowiedzialne jest Ministerstwo Finansów. Jeżeli ten program do końca roku minimum będzie funkcjonował, to znaczy, że środki na to są i będzie on funkcjonował w sposób absolutnie niezagrożony – podkreślił minister energii.
W piątek rząd uruchomił trzecią odsłonę pakietu Ceny Paliwa Niżej (CPN), którego celem jest ograniczenie wzrostu cen na stacjach i obniżenie kosztów tankowania dla kierowców. Mechanizm został wprowadzony po wejściu w życie ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków przedsiębiorstw paliwowych, podpisanej w czwartek przez prezydenta Karola Nawrockiego i opublikowanej tego samego dnia w Dzienniku Ustaw. Prezydent skierował jednocześnie ustawę o nadzwyczajnych zyskach do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.
Ustawa otworzyła drogę do czasowego obniżenia akcyzy i VAT na paliwa płynne. Finansowanie tych działań ma pochodzić z nowej daniny nakładanej na koncerny paliwowe osiągające ponadprzeciętne zyski. Według założeń rządu cały pakiet wsparcia cen paliw będzie obowiązywał do końca 2026 r., a jego koszt może wynieść około 5 mld zł.
Szef resortu energii odniósł się także do poziomu zapełnienia krajowych magazynów gazu ziemnego. - Jeżeli chodzi o sytuację w Polsce, to jest to poziom niemal 100 proc. (...), ale jednocześnie prowadzimy też proces inwestycyjny związany z tym, aby pojemność magazynowa była większa – wskazał Motyka.
Podkreślił, że dostawy gazu z innych państw realizowane są „w sposób niezachwiany”.
Z najnowszych wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe wynika, że zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 72,4 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę w wysokości 87,7 proc. W magazynach jest 819,88 TWh gazu. W Polsce w magazynach gazu jest 36,57 TWh tego paliwa, a ich zapełnienie wynosi 99,2 proc. wobec sezonowej średniej 5-letniej wynoszącej 98,4 proc. (PAP)
kawa/ pad/ pat/ gor/





























































