REKLAMA

Miedwiediew: Porozumienie z PGNiG ws. cen gazu możliwe przed końcem arbitrażu

2016-06-03 18:36
publikacja
2016-06-03 18:36

Wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew w rozmowie z PAP wyraził przekonanie, że jeszcze przed zakończeniem arbitrażu ze spółką Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) zostanie osiągnięte porozumienie w sprawie cen rosyjskiego gazu.

fot. ITAR-TASS / / FORUM

"Jestem przekonany, że zanim postępowanie arbitrażowe dobiegnie końca, a będzie to prawdopodobnie w roku 2017, to razem z polskimi kolegami osiągniemy porozumienie w tej sprawie" - powiedział PAP Miedwiediew.

PGNiG złożyło 1 lutego 2016 r. pozew przeciw spółkom Gazprom i Gazprom Export w postępowaniu przed Trybunałem Arbitrażowym z siedzibą w Sztokholmie. Polska spółka domaga się w międzynarodowym arbitrażu obniżki cen gazu sprzedawanego nam w ramach długoterminowego kontraktu jamalskiego. Wcześniejsze negocjacje, prowadzone od 2014 r. nie przyniosły efektów. Składając pozew do Sztokholmu polska spółka poinformowała, że prowadzone przez nią działania mają na celu "dostosowanie kontraktu długoterminowego z 1996 r. do sytuacji na europejskim rynku gazu ziemnego".

"W naszych kontraktach nie określamy ceny. Obowiązują w nich wzory, formuły. W ostatnim czasie w stosunkach z Polską - jeszcze przed 2014 rokiem - korygowaliśmy cenę +w stronę zmniejszenia+. A i teraz - mimo że spółka PGNiG skierowała sprawę do arbitrażu, nadal kontynuujemy rozmowy dotyczące rewizji cen. Te rozmowy dotyczą także okresu 2014, 2015 i 2016 roku" - powiedział.

"Mam nadzieję, że wspólnie z polskimi kolegami znajdziemy rozwiązanie możliwe do zaakceptowania dla obu stron" - dodał.

Jego zdaniem najważniejszą drogą dostaw gazu do Polski jest gazociąg jamalski, który - jak mówił - powinien na siebie zarabiać. "Nigdy Polski nie dyskryminowaliśmy, nie dyskryminujemy i nie zamierzamy dyskryminować. A fakt, że tak została skonstruowana formuła (w umowie długoterminowej - PAP) powoduje, że działa to w jedną albo drugą stronę" - dodał Miedwiediew.

O tym, że Polska nie planuje odnowić długoterminowej (kończącej się w 2022 r.) umowy PGNiG z Gazpromem Export na dostawy gazu z Rosji, mówił w poniedziałek sekretarz stanu w KPRM i pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski. "Będziemy zmierzać do sytuacji, w której długoterminowy kontrakt staje się kwestią przeszłości. Jeśli cena rosyjskiego gazu będzie wystarczająco konkurencyjna, nie wykluczamy zakupu, ale zdecydowanie nie w ramach długoterminowego kontraktu" - oświadczył pełnomocnik.

We wtorek na konferencji prasowej w Moskwie Miedwiediew oznajmił, że znana jest mu ta deklaracja, ale jest nią zdziwiony. Na pytanie PAP, czy rzeczywiście jest zdziwiony, zważywszy na fakt, że Polska płaci więcej za rosyjski gaz niż znacznie dalej położone Austria czy Francja, Miedwiediew powiedział, że jest rzeczywiście zdziwiony, bo kontrakty długoterminowe stanowią podstawę bezpieczeństwa każdego państwa.

Jego zdaniem przekonanie, że np. amerykański gaz LNG może zniwelować uzależnienie Polski czy innych krajów europejskich od dostaw z Rosji nie ma podstaw.

"Co się stało z pierwszym tankowcem z USA, na który wszyscy w Europie tak czekali i jak głośno było po tym, jak wypłynął on z Ameryki. W rezultacie jednak przypłynął wcale nie do Portugalii, tylko w zupełnie inne miejsce. Bo amerykańscy eksporterzy będą dostarczać gaz tam, gdzie będzie to dla nich korzystne. A teraz najkorzystniejsze będzie kierowanie gazu wcale nie do Europy, ale do Azji czy Ameryki Łacińskiej" - powiedział. To właśnie kraje Azji, jak Chiny, Indie czy Południowa Korea będą - jego zdaniem - rynkiem dla gazu LNG; również tego, który będzie pochodził z Rosji.

"My z Polską zawsze pracowaliśmy, pracujemy i - mam nadzieję - będziemy z nadal pracować. Ale, oczywiście, wybór jest po stronie Polski. Jeszcze jest czas, by takiego wyboru dokonać" - dodał.

Miedwiediew odniósł się do piątkowego posiedzenia Rady Nadzorczej spółki EuRoPol Gaz - właściciela liczącego 684 km polskiego odcinka gazociągu tranzytowego Jamał - Europa. Udziałowcami EuRoPol Gazu są PGNiG (48 proc.), OAO Gazprom (48 proc.) i Gas Trading (4 proc.). Miedwiediew jest przewodniczącym RN EuRoPol Gazu, jej wiceprzewodniczącym - szef PGNiG Piotr Woźniak.

Jak powiedział PAP Miedwiediew wyniki za 2015 r. zarówno produkcyjne jak i finansowe EuRoPol Gazu są pozytywne, a zysk "okazał się wielokrotnie większy, niż to pierwotnie zaplanowano". Miedwiediew podkreślając, że wypowiada się w imieniu Gazpromu - dodał, że w planach EuRoPol Gazu przewidziano, iż "tranzyt gazu przez Polskę odbywa się i będzie odbywać w perspektywie długoterminowej zgodnie z naszymi planami - w pełnym zakresie". Również - jak mówił - "spółka EuRoPol Gaz jest gotowa te wszystkie funkcje pełnić, niezależnie od tego, jaka będzie forma prawna".

"Dlatego dziwi nas postępowanie polskiego urzędu antymonopolowego (UOKiK), który bada wpływ gazociągu Nord Stream II na Polskę. Wykorzystując mój cały autorytet mogę z pewnością oświadczyć, że Nord Steram II nie rodzi w tym zakresie żadnych zagrożeń dla Polski" - podkreślił.

Jego zdaniem wynika to z faktu, że Europa będzie potrzebowała coraz więcej gazu. Jak wskazał - spada wydobycie na Morzu Północnym, spada też wydobycie we wszystkich krajach, które wydobywają gaz na lądzie.

"Dlatego też w 2025 r. Europa będzie potrzebowała ponad 80 mld m sześc. gazu. A jeszcze za kolejne 10 lat ta wielkość może się zwiększyć do 120 - 150 mld m sześć." - powiedział.

"Jeśli chodzi o gaz rurociągowy, to gaz rosyjski przesyłany rurociągiem będzie najbardziej konkurencyjny. Jesteśmy gotowi do dostarczenia takiej ilości gazu, która zarówno Polsce jak i Europie będzie potrzebna. A jeśli chodzi o Nord Stream II, to jest to najkrótsza droga dla rosyjskiego gazu do Europy. A jeśli najkrótsza to znaczy, że i najtańsza" - dodał.

Morski odcinek Nord Stream, liczący 1224 km, zaczyna się od tłoczni Portowaja koło Wyborga w Rosji, a kończy w okolicach Greifswaldu w Niemczech. Gazociąg Jamalski swój europejski odcinek zaczyna na polsko-białoruskiej granicy w rejonie wsi Kondratki.

Od ub. roku UOKiK bada na wniosek sześciu podmiotów budujących Nord Stream II (w tym Gazpromu), czy inwestycja ta, składająca się dwóch gazociągów morskich z roczną przepustowością 55 mld m sześc. prowadzących z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie, nie zagrozi polskim interesom. W lutym br. Urząd zdecydował o przedłużeniu badania o kolejne cztery miesiące.

Z informacji przedstawionych w zgłoszeniu do UOKiK wynika, że Gazprom posiada pozycję dominującą na polskim rynku dostaw gazu wyższego szczebla. Równocześnie koncentracja doprowadzi do istotnego zwiększania możliwości przesyłowych spółki w Europie, a tym samym może istotnie umocnić jej pozycję rynkową i negocjacyjną wobec polskich odbiorców.

"Dlatego UOKiK uznał, że zachodzi konieczność przedłużenia postępowania. Niezbędne jest bowiem dokładne zbadanie wpływu transakcji na polski rynek dostaw gazu wyższego szczebla, w tym m.in. zapoznanie się z opiniami uczestników i regulatora rynku gazu. Pozwoli to na dokładne ustalenie pozycji Gazpromu oraz jego możliwych zachowań w odniesieniu do innych podmiotów" napisano w komunikacie.(PAP)

drag/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (15)

dodaj komentarz
~MacGawer
"Jak wskazał - spada wydobycie na Morzu Północnym, spada też wydobycie we wszystkich krajach, które wydobywają gaz na lądzie."

No nie wiem... Najnowszy raport BP za 2015r pojawi się za kilka dni ale w 2014 Norwegia nieco zwiększyła wydobycie rdr. Jednak w kontekście długofalowego zabezpieczenia dostaw
"Jak wskazał - spada wydobycie na Morzu Północnym, spada też wydobycie we wszystkich krajach, które wydobywają gaz na lądzie."

No nie wiem... Najnowszy raport BP za 2015r pojawi się za kilka dni ale w 2014 Norwegia nieco zwiększyła wydobycie rdr. Jednak w kontekście długofalowego zabezpieczenia dostaw kluczowe dla nas są zasoby. Nawiększe ma Iran, następnie jest Rosja i Katar. Tyle tylko, że przy utrzymaniu dot. wydobycia w Rosji skończą sie za 50 lat, a w pozostałych za >100 lat. LNG " korytarz północ-południe z odgałęzieniem do Iranu może zapewnić gaz Europie na stulecie bez udziału Rosji.

"Dlatego też w 2025 r. Europa będzie potrzebowała ponad 80 mld m sześc. gazu. A jeszcze za kolejne 10 lat ta wielkość może się zwiększyć do 120 - 150 mld m sześć."

Niby do czego tyle gazu zużyją? Państwa takie jak Francja i Finlandia osuwają się gospodarczo . W innych jak Polska gaz już dawno stracił cenową konkurencyjnośc wobec pradu. Do gotowania w kazdych warunkach, do CWU po przejsciu na II-gą taryfę, a do ogrzewania gdy uwzględni się także koszty inwestycyjne. Poza wyjątkami w stylu slabo ocieplony domy 500+ m2 zakładanie gazu jest nieopłacalne. Tylko osoby posiadajace gaz mogą mówić o względnej opłacalności w jego używaniu, do czasu aż tzreba będzie wymienić piecyk czy kuchenkę.
~plazowicz
Z ruskimi trzeba siłą i wtedy są efekty. Tylko taki język rozumieją.
~turysta
2 uczestników marszów KOD nie zrozumiały rzeczy oczywistych ;) nie dziwi mnie to :) grono tworzące ten uliczny kabaret sympatyzuje wszak z opcją, która specjalizowała się w robieniu lasek i prowadzeniu polityki na kolanach :)
~koy
Nie da się cofnąć tego co było, a przypominam, że Rosja sprzedawała nam gaz po 540 $, a w tym samym czasie np. Wielka Brytania kupowała ten sam gaz po 260 $. Rosja wykorzystując pozycję monopolisty wymusiła takie warunki, tracąc w ten sposób wiarygodność jako partner gospopdarczy
~Martin
Masz rację, ale pozostaje kwestia odpowiedzialności stanowisk i ludzi, którzy je piastowali. Brali za to nasze pieniądze. Ile przedsiębiorstw upadło i/albo zostało odsprzedanych za bezcen, ponieważ nie mogli konkurować ze względu na ponad dwukrotnie większą cenę gazu? Ile ludzi poszło na bruk. O tym zapominać nie wolno,Masz rację, ale pozostaje kwestia odpowiedzialności stanowisk i ludzi, którzy je piastowali. Brali za to nasze pieniądze. Ile przedsiębiorstw upadło i/albo zostało odsprzedanych za bezcen, ponieważ nie mogli konkurować ze względu na ponad dwukrotnie większą cenę gazu? Ile ludzi poszło na bruk. O tym zapominać nie wolno, a osobom za to odpowiedzialnym, wyrok i zakaz pełnienia funkcji publicznych, w zarządzie, kierowniczych i społecznych. A niestety tego typu ludzi przenosi się na inne stanowiska, co gorsza na profesorów, nawet na jednej z najbardziej, ponoć prestiżowej uczelni w Polsce, SGH. Przykład pan Piotr Ostaszewski. Pani Bieńkowska jest po tej uczelni, jak i po uniwersytecie Jagiellońskim. Ta sama która uważa, że ludzie zarabiający poniżej 6000 to idioci(https://www.wprost.pl/507484/Afera-tasmowa-Bienkowska-Za-6-tys-zl-to-pracuje-zlodziej-albo-idiota), ale odnosi się to do kontekstu znanej jej "elity" z uczelni, niby prawicowa, a teraz siedzi w parlamencie UE, z ramienia partii Ludowej, która płaci najwięcej swoim członkom. https://pl.wikipedia.org/wiki/El%C5%BCbieta_Bie%C5%84kowska
~niepelnosprawny_org
odłączyć sie i uniezależnic od zawsze bliskiego "przyjaciela",
który tą niby przyjaźń wykorzystuje do coraz wiekszego zniewalania i uzalezniania.
~cv
PO to były głąby, nic nie potrafili załatwić.
Wszędzie na kolanach.
~Jasko
Przeczytaj ze zrozumieniem artykuł, a potem komentuj
~Martin odpowiada ~Jasko
Przeczytałem zrozumiałem. I zgadzam się z cv w 200%. Sprawą wysokości ceny ropy i gazu w Polsce (szczególnie w latach 2010-2014) powinna zająć się prokuratura, CBA i CBŚ. Tak samo jak umorzeniem długu Gazpromu (1,2 mld - stan na listopad 2010). Głównymi podejrzanymi są ówczesny premier D. Tusk, minister Pawlak oraz Przeczytałem zrozumiałem. I zgadzam się z cv w 200%. Sprawą wysokości ceny ropy i gazu w Polsce (szczególnie w latach 2010-2014) powinna zająć się prokuratura, CBA i CBŚ. Tak samo jak umorzeniem długu Gazpromu (1,2 mld - stan na listopad 2010). Głównymi podejrzanymi są ówczesny premier D. Tusk, minister Pawlak oraz prezes zarządu i dyrektor generalny PKN Orlen pan Dariusz Jacek Krawiec. I tak, został już złożony wniosek o podejrzenie popełnienia przestępstwa. Mam nadzieję że sprawa nie zostanie umorzona, jak za czasów PO.
~Martin odpowiada ~Martin
Dla wszystkich zainteresowanych http://wpolityce.pl/gospodarka/276449-polska-wsrod-20-najbardziej-okradanych-panstw-swiata

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki