REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Merz chce mieć najsilniejszą armię w Europie. Jak to osiągnąć?

2025-05-19 13:29
publikacja
2025-05-19 13:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Kanclerz Niemiec Friedrich Merz chce uczynić z Bundeswehry najsilniejszą armię w Europie, ale - zdaniem ekspertów - będą na to potrzebne nie tylko pieniądze - pisze portal niemieckiego dziennika "Bild".

Merz chce mieć najsilniejszą armię w Europie. Jak to osiągnąć?
Merz chce mieć najsilniejszą armię w Europie. Jak to osiągnąć?
fot. Liesa Johannssen / /  Reuters / Forum

Oczekuje się, że RFN zwiększy swoje roczne wydatki na obronność do 5 proc. PKB. Obecnie Niemcy zobowiązały się wobec NATO do inwestowania 2 proc. (około 85 mld euro) w obronność. 5 proc. to ponad 200 mld euro rocznie - zauważył portal podkreślając, że obywatele RFN popierają zwiększenie wydatków na ten cel.

Badanie instytutu Insa dla "Bilda" wykazało, że 48 proc. respondentów uważa wzrost wydatków na obronność za słuszny; 36 proc. uważa, że to błąd.

"Bild" zapytał ekspertów, czego potrzebuje Bundeswehra, aby stać się "najsilniejszą armią Europy”.

Susanne Wiegand, do marca szefowa firmy zbrojeniowej Renk, powiedziała "Bildowi", których systemów uzbrojenia Niemcy najbardziej potrzebują na wypadek sytuacji kryzysowej. Wymieniła m.in. obronę powietrzną, która musi być "zintegrowana, kompleksowa i wytrzymała" - od tarczy ochronnej dalekiego zasięgu do ochrony średniego i krótkiego zasięgu.

Wakacje na giełdzie

Drony są również ważne, "jako amunicja, a przede wszystkim do rozpoznania". Słowem, kluczowe znaczenie ma "przejrzyste pole walki" - wyjaśniła Wiegand dodając, że "ten, kto ma przewagę informacyjną, ma decydującą przewagę". Oczywiście Bundeswehra potrzebuje również czołgów i "różnego rodzaju amunicji, która w razie potrzeby jest stale i niezawodnie produkowana".

Nie chodzi jednak tylko o broń, sprzęt wojskowy i amunicję. Wojsko niemieckie ma również problem z personelem - uważa Carlo Masala z Uniwersytetu Bundeswehry w Monachium.

"Jeśli Bundeswehra chce stać się najsilniejszą konwencjonalną siłą zbrojną, potrzebuje nie tylko najnowocześniejszego sprzętu, ale także niezbędnego personelu" - powiedział ekspert "Bildowi".

Określony w umowie koalicyjnej CDU/CSU i SPD plan uczynienia Bundeswehry bardziej atrakcyjną dla młodych ludzi nie spełnia nowych wymagań - oświadczył Masala.

Bundeswehra liczy obecnie 182 tys. żołnierzy, co czyni ją szóstą co do wielkości armią w Europie pod względem personelu. NATO wysunęło żądania wobec Niemiec również w tym obszarze: liczba żołnierzy ma wynosić 260 tys. od 2030 r. - poinformowała gazeta "Welt am Sonntag", powołując się na źródła w Sojuszu Północnoatlantyckim i wojsku niemieckim.

Szef stowarzyszenia rezerwistów Patrick Sensburg wzywa do przywrócenia obowiązkowej służby wojskowej. Jego zdaniem, Bundeswehra była w ostatnich latach skandalicznie zaniedbywana - czytamy na łamach "Bilda".

Ekspertka ds. bezpieczeństwa Claudia Major chce, aby niemiecki rząd przede wszystkim wyjaśnił: "W jakich ramach czasowych projekt powinien zostać zrealizowany? Czy Bundeswehra powinna stać się większa od Sił Zbrojnych Ukrainy (ok. 900 tys. żołnierzy) i Turcji (ok. 355 tys. żołnierzy), czy też nie liczą się one jako Europa? Jak ten cel ma się do planów NATO? Ile należy zrobić na poziomie krajowym, a ile we współpracy z partnerami?".

Według Major, poprzednicy kanclerza Merza "wiele zapowiadali, ale niewiele zrealizowali". Nowe cele są dobre, ale najpierw należy zrealizować znane cele z planów NATO - stwierdziła politolożka.

Z Berlina Berenika Lemańczyk (PAP)

bml/ ap/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
liczemdoczech
to wtedy szczęść Boże i ratuj się kto może...
1as
Dla nas to nigdy nie było nic dobrego, jak Niemcy miały silną armię...
zenonn
Polska była i jest między młotem i kowadłem.
Obca agentura znów wprowadzi wojska sąsiada na teren kraju przywiślańskiego
Polak Polakowi Polakiem. Patrioci byli i są na emigracji.
wizytator
W skrócie.
Niemcy nadrukują sobie ojro i wpakują w swój przemysł. Coś tak kapnie i Francuzom. Tak trzeba.
Reszta najlepiej jakby kupiła u nich, bo jak nie to dotacji nie będzie.
Wiecie, rozumiecie.
specjalnie_zarejstrowany1
tylko że tym razem jak sie beda zbroic polowa Polaków bedzie im kibicowac
platfusoptymista
Blackrock, któremu szefował Fryc ma głęboką kieszeń i wynajmnie sobie polskich najmitów, by wziąć rewanż za klęskę Adolfa.
zenonn
Polski teren już był rozebrany między sąsiadów. Lepiej żyło się Polakom w Prusach czy Rosji?
Czy teraz zwolennicy PIS chcieliby przyłączenia prawobrzeżnej strony Wisły do Białorusi?
Czy teraz przeciwnicy PIS chcieliby przyłączenia lewobrzeżnej strony Wisły do Niemiec?
piotr76 odpowiada zenonn
Jak już trzeba będzie zawrzeć z którąś ze stron taktyczną sztamę, to jasne że lepiej z frycami niż z kacapstwem.
zenonn
Między 1933 a 1944 Niemcy mieli najsilniejszą armię w Europie. Powstała na zgliszczach.
goscgumka
Historia kołem się toczy. Co poniektórzy mają krótką pamięć lub nie uważali na lekcjach…albo jedno i drugie.

Powiązane: Wydatki na zbrojenia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki