REKLAMA

Mechanicy Red Bulla załatwili wygraną Alonso!

2011-07-11 12:11
publikacja
2011-07-11 12:11

Błąd mechaników Red Bull sprawił, że Sebastian Vettel stracił niemal pewne zwycięstwo na Silverstone. Niemiec straciłby pewnie również drugą pozycję, ale jego zespół zabronił Markowi Webberowi podjęcia próby jego wyprzedzania.
Wyścig o GP Wielkiej Brytanii nie zawiódł. Już początek był emocjonujący, bowiem część toru była mokra po wcześniejszych opadach, a inna całkowicie sucha. To sprawiło problem z doborem ogumienia, ostatecznie wszyscy zdecydowali się na rozpoczęcie wyścigu na gumach typu intermediate. Oznaczało to, że kierowcy nie musieli już zakładać w czasie wyścigu twardej mieszanki.

Liderem wyścigu chwilę po starcie został Sebastian Vettel, który bez większych problemów wyprzedził Marka Webbera. Niemiec prawdopodobnie bez większych emocji dowiózłby zwycięstwo do końca, gdyby nie problemy podczas drugiego pit stopu, gdy jego mechanicy trzymali go na stanowisku 11 sekund. Niemca wyprzedzili Fernando Alonso i Lewis Hamilton, na 4. miejsce po drugiej zmianie opon spad także Webber. Vettel utknął za Hamiltonem, którego nie mógł wyprzedzić przez kilka okrążeń, więc zespół Red Bull zdecydował się przyspieszyć ostatnią zmianę opon, co okazało się strzałem w dziesiątkę, bowiem po pit stopie Hamiltona Niemiec był już drugi.

O wyprzedzeniu Alonso nie było już mowy, bowiem gdy Vettel zaangażowany był w walkę z Hamiltonem, Hiszpan wypracował sobie niemal 10-sekundową przewagę. Jadący za nim Hamilton nie utrzymał miejsca na podium, bowiem z powodu zbyt małej ilości paliwa musiał zwolnić, co wykorzystał Webber. Australijczyk rozpoczął pogoń za kolegą z zespołu i pod koniec wyścigu znalazł się za Vettelem. Usłyszał wtedy przez radio, że ma utrzymać różnicę do Niemca, co jednoznacznie odbierać można jako zakaz wyprzedzania kolegi. Może władze Red Bulla nie chciały powtórzenia sytuacji z ubiegłorocznego wyścigu w Turcji, gdy po kolizji tych dwóch kierowców ekipa straciła pewne podwójne zwycięstwo?

Do końca wyścigu trwała pasjonująca walka o 4. miejsce między zwalniającym z każdym okrążeniem Hamiltonem, a goniącym go Massą. Jeszcze na ostatnich zakrętach doszło do kontaktu bolidów obu kierowców, posypały się nawet części skrzydeł, a na mecie o 0,1 sek. szybciej zameldował się Brytyjczyk.

Wyścig na Silverstone był pokazem błędów mechaników. Największe straty poniósł Jenson Button, który prawdopodobnie dojechałby do mety na 5. pozycji, ale z ostatniego pit stopu wyjechał z… nieprzykręconym przednim prawym kołem i zatrzymał się zaraz po wyjeździe z pit line. Mechanicy wyścig zawalili także Paulowi di Rescie. Szkot na drugi postój zjeżdżał będąc na świetnym 7. miejscu, ale na stanowisku serwisowym spędził sporo czasu, bo jego mechanicy pomylili opony. Błąd "lizakowego" zespołu Sauber sprawił, że Kamui Kobayashi został wypuszczony ze stanowiska wprost pod koła Pastora Maldonado. Japończykowi udało się uniknąć kolizji, ale lekko "poturbował" stanowisko serwisowe Force India, a za stworzenie niebezpiecznej sytuacji został ukarany 10-sekundową karą stop and go.

Taką samą karę, za kolizję z Kobayashim, otrzymał Michael Schumacher, po jej odbyciu spadł na koniec drugiej dziesiątki, ale późniejsza świetna jazda sprawiła, że awansował do punktowanej dziesiątki. Znalazło się w niej miejsce także dla Nicka Heidfelda, Nico Rosberga i Sergio Pereza, którzy, w przeciwieństwie do czołowej piątki, tylko dwa razy zmieniali opony. Ostatnie punktowane miejsce zajął Jaime Algersuari, który startował z 18. pozycji.

autor: Łukasz Czechowski

Źródło:

Do pobrania

formulaPGjpg
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki