McDonald’s idzie do sądu. Sieć fast foodów zapowiada pozew przeciwko Florencji. Włoskie miasto podpadło przez decyzję burmistrza, który zakazał otwarcia restauracji McDonald’s na historycznej starówce. Amerykańska firma domaga się 20 milionów dolarów odszkodowania.
McDonald’s to amerykańska sieć, która na stałe wpisała się w krajobraz wielu miast. Klienci tej marki mogą mieć względną pewność, że zjedzą podobnego hamburgera bez względu na lokalizację. Choć amerykańska firma promuje siebie jako restaurację, to wielu kojarzy się ze zwykłym fast foodem i niezbyt zdrowym jedzeniem.
Mieszkańcy Florencji najwyraźniej podzielają te opinię, ponieważ wiadomość o planach otwarcia placówki McDonald’s na historycznym placu w centrum miasta wywołała spore protesty. Na Piazza del Duomo znajduje się charakterystyczna katedra Santa Maria del Fiore, nazywana przez Włochów Il Duomo. Plac ten jest najczęściej odwiedzanym miejscem przez turystów z całego świata. Nic więc dziwnego, że McDonald’s chciał otworzyć tam swoją restaurację.
Weto dla tego planu postawił w czerwcu burmistrz Florencji Dario Nardella, który – cytowany przez portal Guardian – na zapowiedź złożenia pozwu przez Amerykanów odpowiedział: „McDonald’s ma pełne prawo nas pozwać, ale my mamy również prawo do powiedzenia nie”.
Przeczytaj także
Amerykańska sieć zamierza domagać się odszkodowania w wysokości 20 milionów dolarów. McDonald’s twierdzi, że szanuje szczególny charakter zabytkowego placu i nawet zamierzał dostosować swoją restaurację do miejscowych przepisów. Chodzi o nowe regulacje wprowadzone przez władzę Florencji, zgodnie z którymi lokale muszą serwować dania zawierające regionalne, toskańskie składniki.

Co ciekawe, wystarczy kilka minut spaceru od wspomnianego Piazza del Duomo, aby znaleźć cztery działające w tym rejonie restauracje McDonald’s. To, kto ma rację w tym sporze, rozstrzygnie sąd administracyjny.


























































