Marcin P.: Syndyk nigdy nie zapoznał się z aktami sprawy karnej Amber Gold

Syndyk Amber Gold nigdy nie zapoznał się z aktami sprawy karnej spółki - mówił Marcin P. we wtorek przed sejmową komisją śledczą ds. Amber Gold.

"Prokuratura twierdzi, że zawarto lokaty na wartość 850 mln zł. Zgodnie z systemem Agnet i ilością umów, zawarto lokaty na kwotę prawie 1,5 mld złotych (...) to jest ta zasadnicza różnica, której prokuratura w ogóle nie badała i nie wskazała w akcie oskarżenia" - zeznał b. prezes Amber Gold.

Tomasz Rzymkowski (Kukiz'15) pytał, skąd wzięła się ta rozbieżność? Zdaniem Marcina P. "nikt nie badał danych systemu Agnet". Zeznał też, że "sfałszowano dyspozycje sprzedaży złożone przez klientów do postępowania upadłościowego i karnego". "Jeżeli państwo myślicie, że syndyk cokolwiek weryfikował i sprawdzał (...) jeżeli widział, że dwa dokumenty różnią się od siebie wzorem, to brał za właściwy ten dokument, który był na korzyść wierzyciela, a nie na korzyść pozostałych wierzycieli, którzy uczciwie do tego podeszli" - mówił. "Prokuratura w ogóle nie badała aktu oskarżenia pod kątem formalnym" - dodał.

Jego zdaniem zbadana powinna być też działalność syndyka. W jego ocenie syndyk "nigdy nie zapoznał się z 99 tomami akt sprawy karnej, w których były dokumenty związane z lokatami (...) mniej więcej 250 dyspozycji sprzedaży, które zmniejszały sumę wierzytelności i tym klientom zabrał te pieniądze z listy wierzytelności, a pozostałym prawie 1500 odpuścił i stwierdził, że tego nie ma, a było to zabezpieczone". "No to jak można mówić uczciwości w stosunku do tych osób, którym zostało oto potrącone?" - wskazał.

Rzymkowski pytał też, czy "spółka Amber Gold z tytułu zawartych umów na lokaty realizowała przysługującą klientom opcję odbioru złota w naturze". "Jedna taka czynność była zrealizowana (...) bo tylko jeden taki przypadek wystąpił w czasie działalności" - odparł. Dopytywany, jakie pokrycie w złocie miały lokaty kupione przez klientów spółki, mówił, że "zgodnie z umowami wszystkie lokaty miały pokrycie w złocie, srebrze i platynie, z nadwyżką około dziesięciu kilogramów".

Marcin P. podtrzymał też swoje zeznania z czerwca, w których twierdził, że "głównym przedmiotem działania spółki Amber Gold była oferta lokat w złoto i inne metale szlachetne". Zeznał też, że zawierane umowy z klientami spółki, jego zdaniem "nie nosiły znamion oszustwa".

Świadek odmówił ponadto odpowiedzi na pytanie o to, "która niemiecka spółka była wzorcem" dla Amber Gold oraz czy jej działalność naruszała niemieckie prawo.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) pytała, czy świadek pamięta spotkanie z przedstawicielami spółki Jet Air w 2011 roku, "podczas którego przedstawił swoje plany odnośnie działalności spółki lotniczej". "To był raczej taki zarys, co będziemy robić i jak doprowadzić do tego, żeby marka Jet Air nie zniknęła z rynku i żeby ludzie o niej nie zapomnieli" - odparł. Podkreślił, że przedstawiciele Jet Air "nigdy nie sugerowali" że przedstawiane przez niego plany to może być "pralnia pieniędzy".

Pytany, za jaką kwotę została zakupiona spółka OLT Germany, odparł, że była to kwota 2 mln euro. Dodał, że po upadku spółki OLT Express Poland, zaczęto szukać inwestora dla OLT Germany. (PAP)

autor: Maciej Zubel

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil