Protest trwa od dwóch miesięcy - w tym czasie co tydzień metro jeździło rzadziej niż zwykle. Dzisiaj protest rozpocznie się o 18.00 i potrwa do wieczora. Jutro problemy z transportem rozpoczną się o pierwszej po południu. Najtrudniej będzie jeździć metrem po Madrycie w noc sylwestrową. Od 17-tej do 2-giej w nocy będzie kursował co trzeci pociąg.
Strajk ma ogromne poparcie, jest za nim około 98 proc. pracowników. Nie chodzi nam tylko o nasze pensje, ale też o pasażerów, którym po raz kolejny podniesiono opłaty za przejazdy - informuje strajkujący.
Jednorazowy bilet kosztuje w Madrycie 2 euro, a karnet na 10 przejazdów ponad 12.
Ponieważ rząd nie wycofał się z obniżki pensji i podniesienia opłat, protest będzie kontynuowany w przyszłym roku. Dwudniowy strajk odbędzie się w najbliższy piątek i sobotę.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Ewa Wysocka - Barcelona/mcm/
Źródło:IAR
































































