Wenezuela chce przejść pokojową transformację podobną do tych, które wcześniej dokonały się w wielu innych krajach, w tym w Polsce – powiedziała PAP liderka wenezuelskiej opozycji Maria Corina Machado podczas konferencji Oslo Freedom Forum.


Według Machado podobne pokojowe przemiany dokonały się wcześniej w wielu państwach, dlatego Wenezuela nie musi być tutaj wyjątkiem. Zgodziła się, że przykładem dla Caracas mogą być chociażby reformy, które przeprowadzono po 1989 r. w Polsce.
– Chcemy pójść śladem innych pokojowych transformacji – zapowiedziała opozycjonistka.
Większość Wenezuelczyków ma być, według Machado, zjednoczona wokół podstawowych celów demokratycznych, co odróżnia sytuację w jej kraju od wielu innych kryzysów politycznych na świecie.
– Proszę wskazać mi inny kraj, w którym 90 proc. ludzi chce tego samego: życia w państwie prawa, wolnych wyborów, wolności słowa, ochrony własności prywatnej i możliwości decydowania o przyszłości kraju – podkreśliła.
Laureatka Pokojowej Nagrody Nobla w 2025 r. zadeklarowała, że - mimo represji, stosowanych przez lata przez reżim Nicolasa Maduro - opozycja zamierza utrzymać swój pokojowy charakter.
– Doświadczyliśmy przemocy, ale nadal nie będziemy nią odpowiadać – zapowiedziała.
Szansę na pokojowe odsunięcie reżimu od władzy ma również, w ocenie Machado, zwiększać fakt, że przeciwnikiem demokratycznych zmian nie jest samo społeczeństwo ani nawet cały aparat państwowy. Ma nim być sieć zagranicznych patronów i organizacji przestępczych, które chcą utrzymać obecny system.
– Nie mierzymy się z autorytarnymi politykami z Wenezueli. Mierzymy się z agentami Iranu, Kuby i Rosji, a także Hezbollahem, Hamasem i kartelami narkotykowymi. (Obecna przywódczyni Wenezueli) Delcy Rodriguez nie uwalnia więźniów dlatego, że odezwało się jej sumienie; otrzymuje polecenia i je wykonuje. Im słabsi będą mocodawcy, tym słabszy będzie reżim – uważa Machado.
Rozmówczyni PAP argumentowała, że właśnie dlatego potrzebne jest międzynarodowe wsparcie dla procesów demokratycznych w Wenezueli oraz ograniczanie źródeł finansowania i wpływów, podtrzymujących obecny system.
Noblistka oceniła, że sytuacja polityczna w kraju w ostatnich miesiącach zaczęła się powoli poprawiać.
– Nie przełożyło się to jeszcze na poprawę warunków życia, ale ludzie z każdym kolejnym dniem boją się mniej – zauważyła.
Dlatego, zdaniem Machado, rosnące oczekiwania społeczne powinny znaleźć rozwiązanie w demokratycznych procedurach i wyborach.
– Miejscem rozstrzygnięcia sporu o przyszłość Wenezueli powinna być urna wyborcza, a nie ulica czy więzienna cela – zastrzegła.
Maria Corina Machado była jedną z głównych prelegentek Oslo Freedom Forum, odbywającego się od 1 do 3 czerwca. Konferencja gromadzi działaczy demokratycznych, opozycjonistów, dziennikarzy i obrońców praw człowieka z całego świata. Według organizatorów w tegorocznej edycji uczestniczy ponad 1700 osób ze 100 krajów.
Machado odniosła w 2023 r. przytłaczające zwycięstwo w prawyborach obozu demokratycznego, zdobywając ponad 90 proc. głosów. Władze nie pozwoliły jej jednak na start w wyborach prezydenckich w 2024 r., które zostały powszechnie uznane za sfałszowane przez rząd Maduro. W kolejnych miesiącach reżim nasilił represje i brutalnie tłumił protesty. Zginęło co najmniej 28 osób, a ponad 2 tys. zostało zatrzymanych.
W październiku 2025 r. Machado została uhonorowana Pokojową Nagrodą Nobla. Trzy miesiące później opozycjonistka przekazała to wyróżnienie prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi. Jak podkreślała, chciała w ten sposób docenić „wyjątkowe oddanie (Trumpa) na rzecz wolności” Wenezueli.
W styczniu br. władze Stanów Zjednoczonych pojmały i odsunęły od władzy długoletniego przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro, pozostawiając jego współpracowniczkę, wiceprezydentkę Delcy Rodriguez jako tymczasową prezydentkę.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ rtt/





























































