REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ma być bezpieczniej ale i drożej, czyli nowa ustawa kredytowa

2011-12-17 07:13
publikacja
2011-12-17 07:13
Dodaj Bankier.pl w Google
Banki i instytucje finansowe będą musiały informować klientów o pełnych kosztach zaciąganych zobowiązań. Poprawi to ich bezpieczeństwo finansowe, ale może podnieść koszty pożyczania - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Jutro w życie wchodzi nowa ustawa o kredycie konsumenckim. Ma ona lepiej chronić interesy Polaków pożyczających pieniądze oraz kupujących towary na raty.

Zgodnie z nowymi przepisami, klienci dostaną formularz informacyjny. Będzie on wskazywał koszty, całkowitą kwotę do spłaty, wysokość oprocentowania, wymagane zabezpieczenia, ubezpieczenia, warunki spłaty. Jeśli ktoś chce pożyczać w walucie obcej, otrzyma też informacje o sposobie i terminach ustalania kursu wymiany walut.

Osoba, która pochopnie weźmie pożyczkę, będzie mogła odstąpić od umowy w ciągu 14 dni. Ale jeżeli nie uzasadni swojej decyzji, to za ten okres trzeba będzie zapłacić odsetki. Ustawowa ochrona obejmie pożyczki oraz kredyty złotowe i walutowe do250 tysięcy złotych.

Nie wszystkie zmiany są korzystne dla klientów. Bank będzie mógł zażądać prowizji za przedterminową spłatę kredytu, ale nie więcej niż 1 procent kwoty. W odróżnieniu od obecnej sytuacji koszty dodatkowych opłat będą mogły przekroczyć 5 procent łącznej kwoty wszystkich kosztów kredytu.

Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej".

Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Rzeczpospolita"/kl/dabr

Źródło:IAR
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~kronos
skoro banki chcą ochronić klienta przed zaciaganiem kredytow walutowych to niech Państwo polskie obniża WIBOR i wtedy wszyscy beda brać kredyty w złotych bo bedzie się opłacało , bo co podraża kredyt w polskich złotych marza banku i duży WIBOR ciagle idacy do góry
~Dżery
Po pierwsze, niech ktoś wreszcie wyjaśni mi, dlaczego kolejne, publikowane przez KNF rekomendacje (czyli wg słownika wyrazów obcych: polecenie komuś kogoś albo czegoś, poparcie kogoś albo czegoś), czyli zalecenia są de facto obligatoryjnymi nakazami. Powinno się je więc nazwać zarządzeniami, ustawami itp. Nie umieją tego urzędasy Po pierwsze, niech ktoś wreszcie wyjaśni mi, dlaczego kolejne, publikowane przez KNF rekomendacje (czyli wg słownika wyrazów obcych: polecenie komuś kogoś albo czegoś, poparcie kogoś albo czegoś), czyli zalecenia są de facto obligatoryjnymi nakazami. Powinno się je więc nazwać zarządzeniami, ustawami itp. Nie umieją tego urzędasy nazwać po imieniu?

Po drugie: niech sami się ograniczają. Nie będzie kredytobiorców, nie będzie potrzebnej ilości takiej ilości pracowników.

Po trzecie: Rynek (również kredytów) nie znosi próżni. Nie będzie kredytów w bankach, zaczną na nich jeszcze więcej zarabiać wszelkie instytucje parabankowe itp.
~www.InvestPuls.pl
Jeżeli przyjrzeć się nowelizacji ustawy o kredytach konsumenckich, to jest ona przychylnea kredytobiorcy. Poprawki w dobrym kierunku.
markust71
A mógłbyś przytoczyć te elementy, które wpływają na tę "przychylność" ? Ustawy jeszcze nie przeglądałem, ale opisane w artykule zmiany rozwiązują jedynie bankom ręce znosząc ograniczenia w obciążaniu klienta dodatkowymi kosztami w zamian za zobowiązanie do wydrukowania świstka z kilkoma dodatkowymi kwotami, których przeciętny A mógłbyś przytoczyć te elementy, które wpływają na tę "przychylność" ? Ustawy jeszcze nie przeglądałem, ale opisane w artykule zmiany rozwiązują jedynie bankom ręce znosząc ograniczenia w obciążaniu klienta dodatkowymi kosztami w zamian za zobowiązanie do wydrukowania świstka z kilkoma dodatkowymi kwotami, których przeciętny kredytobiorca nie będzie w stanie zrozumieć, a bank, ze względu na własny interes, nie będzie chciał ich wyjaśnić. Proszę o wyjaśnienie...
~grzechu
Gdzie się człowiek nie obróci,wszędzie straszą podwyżkami,kłopotami,czy będzie kiedyś tak,że będziemy się czuli bezpieczni i szczęśliwi w swoim własnym kraju?

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki