Lumina Metals przeprowadziła ofertę publiczną w Kanadzie, by pozyskać środki m.in. na projekt kopalni miedzi w Nowej Soli. Dyrektor generalny Jordan Pandoff poinformował PAP Biznes, że w ciągu najbliższych pięciu lat spółka chce zainwestować w Polsce ok. 1 mld zł. Liczy na dopuszczenie akcji do obrotu na warszawskiej GPW w ciągu najbliższych miesięcy.
"Notowanie akcji Lumina Metals na warszawskiej giełdzie jest dla nas bardzo ważne, ponieważ w miarę rozwoju firmy i pozyskiwania kapitału na budowę kopalni w przyszłości chcemy mieć bardzo silną pozycję w Warszawie. Chcemy, aby akcje były dostępne w Warszawie, to bardzo ważne dla naszej obecności w Polsce" - powiedział PAP Biznes Jordan Pandoff, dyrektor generalny Lumina Metals, w kuluarach Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach.
"Złożyliśmy za pośrednictwem organów regulacyjnych wniosek do giełdy w Warszawie o wprowadzenie akcji do obrotu. Odpowiadamy na uwagi i pytania oraz przedkładamy całą dokumentację. Mamy nadzieję, że otrzymamy zgodę na notowanie akcji na GPW w ciągu najbliższych miesięcy" - dodał.
Oferta publiczna Lumina Metals w Toronto obejmowała emisję akcji przez spółkę oraz wtórną ofertę akcji posiadanych przez sprzedającego akcjonariusza (Sitka Foundation) i w związku z dużym popytem została zwiększona w stosunku do pierwotnych planów. Spółka szacowała, że łączna wartość oferty wyniesie do 406,2 mln dolarów kanadyjskich.
Pandoff pytany, dlaczego spółka nie zdecydowała się na IPO w Warszawie, odpowiedział: "Po prostu większość kapitału specjalizującego się w finansowaniu projektów górniczych znajduje się w Ameryce Północnej i innych częściach Europy. Inwestorzy dzielą się równo między Stany Zjednoczone, Kanadę i Europę".

"Zaproponowaliśmy polskim inwestorom udział w IPO w Toronto. Zgłosiły się zainteresowane podmioty, odbyliśmy szereg spotkań z polskimi inwestorami. Bardzo cieszymy się więc, że inwestorzy z Polski zechcieli wziąć udział w tej ofercie" - dodał.
Jak poinformował, po zakończeniu oferty publicznej, będzie to druga co do wielkości oferta publiczna dotycząca projektu górniczego typu development (rozwojowego, obejmującego budowę kopalni) w historii giełd papierów wartościowych na świecie.
"To świadczy o popycie na tego rodzaju inwestycje" - powiedział.
"W lutym odbyła się bardzo duża konferencja górnicza na Florydzie, na której, po raz pierwszy w historii, pojawiło się wielu przedstawicieli rządów, w tym z USA, Kanady i Australii i mówili oni, że ich państwa zapewnią kapitał dla przemysłu wydobywczego, aby zbudować kopalnie kluczowych minerałów i zmniejszyć zależność od Chin. Wojna w Zatoce Perskiej jasno pokazuje, że jeśli nie kontrolujesz własnej energii, nie kontrolujesz własnego bezpieczeństwa. Jeśli polegasz na Zatoce Perskiej w kwestii ropy, gazu, kwasu siarkowego, nawozów i żywności, jeśli nie kontrolujesz własnych surowców i własnej energii, nie kontrolujesz własnego losu. Myślę, że to otworzyło oczy wielu decydentom" - powiedział Pandoff.
Większość środków z oferty publicznej Lumina Metals przeznaczy na prace wiertnicze w Nowej Soli, jednym z trzech złóż spółki.
"Musimy jeszcze wykonać wiele wierceń na potrzeby projektu technicznego i badań środowiskowych, a także musimy przejść przez szereg procedur uzyskiwania pozwoleń, aby uzyskać koncesję wydobywczą. Będziemy również prowadzić wiercenia w ramach innych naszych projektów: Sulmierzyce i Mozów. Najbliższe cztery - pięć lat będą dla naszej firmy bardzo pracowite" - powiedział Jordan Pandoff.
W kwietniu ubiegłego roku roku spółka Zielona Góra Copper, należąca do Lumina Metals Corp. (działającej dawniej w Polsce pod nazwą Miedzi Copper), otrzymała od Ministerstwa Klimatu i Środowiska akceptację dokumentacji geologicznej złoża rud miedzi i srebra Nowa Sól kategorii rozpoznania złoża kopaliny C1. Otworzyło to drogę do opracowania projektu zagospodarowania złoża.
"Otworzyliśmy biuro w Nowej Soli, mamy tam cały zespół projektowy. Współpracujemy z lokalnymi wykonawcami. Należąca do Orlenu firma Exalo z siedzibą w Zielonej Górze od lat wykonuje dla nas zdecydowaną większość prac wiertniczych" - powiedział dyrektor generalny Lumina Metals.
Spółka zamierza złożyć wniosek o koncesję wydobywczą dla projektu Nowa Sól przed końcem tej dekady, tak szybko jak to możliwe, by uzyskać koncesję do 2030 roku.
Pandoff ocenił, że największym ryzykiem dla projektu jest podatek od miedzi i srebra w Polsce.
"Odbyłem już ponad 70 spotkań z inwestorami z całego świata. Nie było ani jednego spotkania, podczas którego nie padłoby pytanie o podatek od miedzi. Podczas niektórych spotkań godzinami o tym rozmawialiśmy i o tym, jak będziemy realizować projekt przy obecnym opodatkowaniu. Nie zbudujemy kopalni w obecnych warunkach podatkowych, nawet po wprowadzonych już w ubiegłym roku zmianach. Łączna stawka podatkowa w Polsce po 2029 r., wliczając wprowadzone ulgi, nadal wynosi 70 proc. To ciągle znacznie więcej niż w innych dużych krajach typu Kanada, USA, Chile, czy Australia. Nawet w Szwecji, czy Hiszpanii stawki podatkowe są znacznie niższe" - powiedział Pandoff.
"Myślę jednak, że inwestorzy zdają sobie sprawę, iż zmiany podatkowe w branży górniczej nie są niczym nowym. W Ekwadorze jeszcze kilka lat temu obowiązywał 80-procentowy podatek, a duża kanadyjska firma weszła na ten rynek, wynegocjowała z rządem niższą stawkę, a następnie zbudowała bardzo dużą kopalnię. Obecnie w Ekwadorze istnieją trzy lub cztery ogromne kopalnie, które powstały po tej reformie podatkowej" - dodał.
"W miarę zbliżania się terminu uzyskania koncesji wydobywczej w 2030 roku, znaczenie tego projektu wzrośnie" - ocenił szef Lumina Metals, dodając, że spółka będzie chciała nadal inwestować lokalnie, korzystając z usług lokalnych polskich firm wiertniczych i lokalnych wykonawców, polskiej nauki i będzie chciała współpracować z rządem.
OK. 1 MLD ZŁ INWESTYCJI ZAPLANOWANYCH W CIĄGU NAJBLIŻSZYCH 5 LAT
W ciągu ostatnich 12 lat spółka zainwestowała w Polsce ponad 500 mln zł, głównie w prace wiertnicze i poszukiwawcze. W ciągu pięciu lat chce zainwestować ok. 1 mld zł.
"Obecnie przeszliśmy do etapu projektowania przyszłego zakładu górniczego. W ciągu najbliższych pięciu lat planujemy zainwestować około 1 mld zł w trzy nasze projekty: Nowa Sól, Sulmierzyce i Mozów" - powiedział Jordan Pandoff.
Jak poinformował, koszt budowy kopalni w Nowej Soli szacowany jest na 25 mld zł.
"Budowa trwa zazwyczaj od pięciu do sześciu lat, czyli licząc od teraz miedź mogłaby zacząć być wydobywana za około 10 lat" - powiedział.
"Do budowy kopalni zatrudnimy znaczną liczbę wykonawców i lokalnych firm. Jeszcze zanim zaczniemy wydobywać metal i produkować koncentrat, poniesiemy wysokie nakłady inwestycyjne w regionie. Już samo rozpoczęcie budowy powinno mieć ogromny wpływ zarówno na lokalną, jak i regionalną gospodarkę" - dodał.
Pytany o współpracę z KGHM, odpowiedział: "Współpracujemy z KGHM w zakresie niektórych prac związanych z projektem. Gdy rozpocznie się produkcja, będziemy chcieli wysyłać koncentrat miedzi do pobliskiej huty w Głogowie. To rozwiązanie oferuje synergię dla obu spółek. Jesteśmy otwarci na dalszą współpracę i inne inicjatywy".
"Kapitał, który pozyskujemy dzisiaj w ramach IPO pozwoli nam sfinansować działania aż do momentu uzyskania koncesji wydobywczej. Kolejne środki będą potrzebne na etap budowy kopalni" - powiedział Pandoff.
"Rządy Stanów Zjednoczonych i Kanady aktywnie angażują się finansowo w rozwój projektów górniczych. Europa powinna pójść w ich ślady. Polska już teraz produkuje więcej miedzi i srebra niż jakikolwiek inny kraj w Unii Europejskiej, a dzięki naszej inwestycji będzie mogła produkować jeszcze więcej" - dodał.
Anna Pełka (PAP Biznes)
pel/ gor/































































