REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

"Lot do domu" - do Polski wróciło ponad 20 tys. osób

2020-03-22 07:00
publikacja
2020-03-22 07:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Do piątku do godz. 23.00 do Polski wróciło ponad 20 tys. osób w ramach 150 akcji powrotnych "Lot do domu"; 45 tys. osób zgłosiło chęć powrotu, za wcześnie, by prognozować, kiedy akcja dobiegnie końca - poinformowała PAP rzeczniczka MSZ Monika Szatyńska-Luft.

fot. Adam Guz / / Kancelaria Prezesa Rady Ministrów

PAP: Ilu Polaków wzięło dotychczas udział w akcji "Lot do domu"? Ilu wróciło już w ramach tej akcji do Polski?

Monika Szatyńska-Luft: To bezprecedensowa operacja, której skala jest ogromna. Zgodnie z informacjami uzyskanymi od Polskich Linii Lotniczych LOT, prowadzących działania w ramach akcji "Lot do domu", do 20 marca do godz. 23.00, do Polski powróciło 23 535 pasażerów, w ramach 150 akcji powrotnych.

PAP: Z których krajów zrealizowano połączenia?

Wakacje na giełdzie

M. Sz.-L.: Z krajów UE, z Ameryki, Afryki i Azji. Najbardziej aktualne informacje o rejsach powrotnych można znaleźć na stronie LOT: https://www.lot.com/pl/pl/lot-do-domu. Były lub będą przeloty nawet z tak odległych miast, jak Cancún, Kapsztad, Punta Cana, Varadero, Bangkok, Nowe Delhi, Doha, Denpasar, Abu Dhabi, czy Hi Chi Minh.

Decyzja o realizacji połączenia z danym miastem uzależniona jest od stopnia zapotrzebowania zgłaszanego przez przebywających tam Polaków. Ministerstwo Spraw Zagranicznych, w szczególności polska służba konsularna za granicą, pracuje w ścisłej koordynacji z władzami LOT. Muszę tu podkreślić nadzwyczajne zaangażowanie polskich placówek, które pracują dosłownie na okrągło, przez całą dobę, siedem dni w tygodniu.

PAP: Do kiedy szacunkowo może potrwać cała akcja "Lot do domu"? Wielokrotnie MSZ deklarowało, że akcja będzie prowadzona dopóty, dopóki będzie zapotrzebowanie na loty, ale ilu Polaków zgłosiło na chwilę obecną chęć powrotu do domu?

M. Sz.-L.: Z naszego rozeznania wynika, że chęć powrotu zgłosiło ponad 45 tys. obywateli polskich przebywających za granicą. Do kraju powróciło już przeszło 20 tys. osób. Za wcześnie, by prognozować, kiedy akcja ta dobiegnie końca.

PAP: Minister Jacek Czaputowicz konsultował ruch na granicy z Niemcami oraz Czechami z szefami MSZ tych państw; jak wyglądają obecnie te konsultacje i czy ruch będzie odbywał się płynnie w najbliższych dniach, zwłaszcza dla transportu towarów?

M. Sz.-L.: Sytuacja na polskich granicach, będących zarówno wewnętrznymi granicami z państwami UE, jak i zewnętrznymi granicami w strefie Schengen, to temat regularnych konsultacji ministra Czaputowicza z władzami naszych sąsiadów. Wszystkim zależy na skutecznych i bezpiecznych rozwiązaniach. Sytuacja stopniowo się normalizuje – i to jest dobra wiadomość. Jednak kluczowe kompetencje w tej dziedzinie są w gestii Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Co do transportu towarów, dotychczasowe regulacje nie wprowadzają żadnych zmian.

PAP: Jak pracują obecnie polskie placówki dyplomatyczne na świecie? Czy w związku z zawieszeniem ruchu międzynarodowego do i z Polski zawieszone zostało wydawanie wiz dla obcokrajowców?

M. Sz.-L.: Ministerstwo Spraw Zagranicznych wprowadziło zmiany w organizacji pracy urzędów. Przedstawicielstwa dyplomatyczne i urzędy konsularne pracują w trybie kryzysowym. Dyżury konsularne pełnione są w systemie całodobowym. Powołano zespoły, które z pełnym poświęceniem niosą pomoc naszym obywatelom. W MSZ działa specjalny Zespół Zarządzania Kryzysowego, który pracuje nad rozwiązywaniem problemów Polaków mających kłopot z powrotem do kraju. Ambasadorowie dostarczają codzienne raporty o rozwoju epidemii w poszczególnych państwach i wprowadzanych przez nie nadzwyczajnych środkach.

Większość naszych placówek działa w ograniczonym zakresie w sprawach wizowych, ale wciąż istnieje możliwość ubiegania się o wizę w wyjątkowo pilnych i uzasadnionych przypadkach. (PAP)

autor: Mateusz Roszak

mro/ par/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
e-rzecznik
Dzień dobry. Staramy się, żeby dzięki akcji #lotdodomu sprowadzić do kraju wszystkich Polaków, którzy chcą wrócić do domu. Operacja do łatwych nie należy, bo coraz więcej lotnisk jest zamykanych. Zaufajcie nam. nie zostawimy Was w potrzebie. Pozdrawiam.
bangladesznadwisla
Lot robi na tym grubą kasę. Bilety są bardzo drogie. Polskie państwo nic nie pomaga swoim obywatelom
mateo987
@karbinadel Chyba nie rozumiesz istoty sprawy. Polacy często latają innymi liniami i gdyby nie zamknięto przestrzeni powietrznej z pewnością przyleciałoby z nimi wielu obcokrajowców i dopiero byłby problem.
karbinadel
To ty nie chyba przeczytałeś, co napisałem. Można było wprowadzić te same procedury (rejestracja i kwarantanna powracających, niewpuszczanie cudzoziemców), utrzymując połączenia. Skoro da się wrócić z dalekich krajów rejsowym lotem do Berlina czy Pragi, to dlaczego nie można do Warszawy?
fargo12
Bo to jest elementem ratowania LOTu a nie pomocy Polakom za granicą. Najpierw zablokowali połączenia lotnicze, a teraz LOT łaskawie ich ratuje za drogie bilety i subwencje rządu.
karbinadel
Znów bohatersko walczą z problemami, które sami stworzyli. Można było wprowadzić kontrolę na granicach bez likwidowania planowych lotów, a większych tych ludzi by wróciła we własnym zakresie. Zresztą i tak tysiące Polaków lecą do Berlina albo do Pragi, bez czekania na łaskę Morawieckiego

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki