REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Lockdowny zmieniły zwyczaje zakupowe Polaków, co nie służy małym sklepom

2021-10-11 07:08
publikacja
2021-10-11 07:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Zmiana zwyczajów zakupowych spowodowana kolejnymi lockdownami w czasie pandemii, nie służy małym sklepom - wskazuje Magdalena Wilgatek z Centrum Monitorowania Rynku (CMR). W jej ocenie, do czwartej fali pandemii handel jest lepiej przygotowany, a skutki obostrzeń będą mniej odczuwalne.

Lockdowny zmieniły zwyczaje zakupowe Polaków, co nie służy małym sklepom
Lockdowny zmieniły zwyczaje zakupowe Polaków, co nie służy małym sklepom
fot. Nikola Stanisic / / Shutterstock


Według ekspertki CMR, raczej nie należy się spodziewać powtórki z pierwszych tygodni pandemii, które wielu detalistów może wspominać jako wyjątkowo korzystne dla obrotów w ich placówkach. "Oswojenie się Polaków z pandemią i zagrożeniem spowodowanym możliwością zakażenia, a także zmiana zwyczajów zakupowych, nie służą sklepom małoformatowym" - wskazała.

Jak zaznaczyła, zmiany w zachowaniach klientów wywołała pierwsza fala pandemii. "Z jednej strony mieliśmy szereg ograniczeń administracyjnymi jak np. godziny dla seniorów, limity osób w sklepach, z drugiej strony obawy konsumentów" - dodała.

"Wtedy nastąpił spadek częstotliwości zakupów, przy jednoczesnym wzroście średniej wartości koszyka dzięki czemu wartość sprzedaży utrzymuje się na poziomie podobnym jak w okresie przed kwarantanną. Obserwowaliśmy też wzrost sprzedaży produktów z długim terminem ważności i spadek sprzedaży produktów impulsowych" - podała.

"Ponadto to był czas wzrostu sprzedaży w małych sklepach zlokalizowanych blisko domu" - podkreśliła.

Wakacje na giełdzie

Według Wilgatek, w drugiej i trzeciej fali pandemii widać było, że wprowadzenie dodatkowych obostrzeń, takich jak zamknięcie szkół, restauracji, kin i siłowni a także centrów handlowych ograniczyło liczbę wyjść z domu. "To z kolei znacząco wpłynęło na mniejszą częstotliwość wizyt w sklepach małoformatowych, szczególnie tych o charakterze impulsowym czy dokonywanych w drodze do szkoły lub pracy" - oceniła.

"Dzisiaj jesteśmy zdecydowanie bardziej doświadczeni. Nauczyliśmy się funkcjonować w nowych warunkach" - dodała.

Zdaniem ekspertki, sklepy w wielu aspektach są już gotowe na kolejną falę. "Ścianki ochronne przy kasach pozostały, nadal obowiązują maseczkami i dozowniki z płynem antybakteryjnym. Biorąc też pod uwagę, że ponad połowa społeczeństwa w Polsce jest zaszczepiona wydaje się, iż większych wymagań administracyjnych sklepy nie będą musiały spełniać" - wskazała.

Jak oceniła, okresy największych restrykcji był wyjątkowo trudny dla sklepów zlokalizowanych przy ruchliwych ulicach, w punktach komunikacyjnych i przesiadkowych.

Dodała, że dla części placówek, szczególnie tych zlokalizowanych w miejscach, w sąsiedztwie których nie ma wielkoformatowej konkurencji, skutki kolejnych obostrzeń związanych z pandemią na pewno będą znacznie mniej odczuwalne.

CMR jest niezależną agencją badawczą specjalizującą się w analizach danych transakcyjnych pozyskiwanych drogą elektroniczną z kas fiskalnych zainstalowanych w sklepach spożywczych. (PAP)

Autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ robs/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (8)

dodaj komentarz
carlito1
No i o to chodziło w tym całym lokdałnie.
broiniac
Żeby sobie ograniczać wpływy do budżetu kneblując gospodarkę?

Czy zaraz zaczniesz wątek z totalna kontrolą i zniewoleniem? :-)
kenn
"Lockdowny "uderzają" głównie w małe sklepy"

- zgodnie z planem.

Dlatego takie sieci jak żabka eliminują błyskawicznie konkurencję, są na każdym rogu, w dodatku w idealnym dla monopolistów systemie franczyzy - ryzyko niskie, szanse na ekspansję i następnie dyscyplinowanie małych przedsiębiorców -
"Lockdowny "uderzają" głównie w małe sklepy"

- zgodnie z planem.

Dlatego takie sieci jak żabka eliminują błyskawicznie konkurencję, są na każdym rogu, w dodatku w idealnym dla monopolistów systemie franczyzy - ryzyko niskie, szanse na ekspansję i następnie dyscyplinowanie małych przedsiębiorców - wysokie.

Żabka też jako jedna z pierwszych chce wprowadzać w pełni automatyczne sklepy, co dobrze wpasowuje się w europejską politykę kontroli, paszportów (wejściówek do sklepów) i CBDC.
broiniac
Zgadzam się co do opisu strategii żabki - właśnie tak wyciska do końca pieniądze przedsiębiorców, którzy postanowili wejść w biznes z nią. Tak też wycina małe sklepy osiedlowe z krajobrazu.

Nie wiem niestety co covid ma do tego - robiła tak przed nim i będzie robić tak po nim tak długo, jak długo ludzie będą w niej kupować.
Zgadzam się co do opisu strategii żabki - właśnie tak wyciska do końca pieniądze przedsiębiorców, którzy postanowili wejść w biznes z nią. Tak też wycina małe sklepy osiedlowe z krajobrazu.

Nie wiem niestety co covid ma do tego - robiła tak przed nim i będzie robić tak po nim tak długo, jak długo ludzie będą w niej kupować...

#smierc_zabce
samsza
Lockdown jest co niedzielę...
bankster-kreator
O to przecież chodziło by wyeliminować małe sklepy i banki, ma być tylko bank centralny i podpięte pod niego korporacje i sieciówki. Korpokomuna rodzi się właśnie na naszych oczach. Będzie wyglądała inaczej niż wcześniejsza komuna aczkolwiek będzie to komuna tylko w innym ubranku. Nie ważne czy Halinka założy na siebie jeansy czy O to przecież chodziło by wyeliminować małe sklepy i banki, ma być tylko bank centralny i podpięte pod niego korporacje i sieciówki. Korpokomuna rodzi się właśnie na naszych oczach. Będzie wyglądała inaczej niż wcześniejsza komuna aczkolwiek będzie to komuna tylko w innym ubranku. Nie ważne czy Halinka założy na siebie jeansy czy spódniczkę i czy będzie się uśmiechać czy złościć to nadal będzie Halinka która robi i robiła głupie rzeczy. Tak samo z komuną. Komuna to komuna nie ważne w jakim stylu prowadzona i przez kogo.
bankster-kreator
Zresztą sami sprawdźcie która korporacja czy duża sieciówka podpięta pod drukarkę straciła na analnejpandemii. Nie ma takiej. Tak samo większość miliarderów powiększyła jeszcze znacząco swoje portfele.
broiniac odpowiada bankster-kreator
Podejrzewam, że większość dużych firm, które zużywają dużo gazu, czy energii zaraz będą miały ciężko, jeśli już nie mają. Nawozy? Za nimi rolnictwo?
Portfele firm bazujących na internecie zrobiły się grubsze, to na pewno. Ale taka budowlanka? Materiały poszły do góry, koszt pracy ciągle idzie do góry, a konsument w którymś momencie
Podejrzewam, że większość dużych firm, które zużywają dużo gazu, czy energii zaraz będą miały ciężko, jeśli już nie mają. Nawozy? Za nimi rolnictwo?
Portfele firm bazujących na internecie zrobiły się grubsze, to na pewno. Ale taka budowlanka? Materiały poszły do góry, koszt pracy ciągle idzie do góry, a konsument w którymś momencie powie "za drogo, aż tak nie potrzebuję tego teraz" i nie kupi.

System naczyń połączonych. W ten sposób powstają kryzysy gospodarcze, tak też zaczyna się każda bessa.

Na prawdę myślisz, że każdy rząd na świecie zyskuje w jakikolwiek sposób na lockdownach i zawirowaniach w gospodarce? W najlepszym wypadku to tu, to tam przepchnęli parę wygodnych ustaw pod przykrywką potrzeby reakcji, ale na tym koniec.

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki