Polski rynek spożywczy wchodzi w fazę dojrzałości, a przyszły wzrost będzie wynikał przede wszystkim z przesuwania wydatków konsumentów między poszczególnymi formatami sklepów, a nie z dynamicznego wzrostu całego rynku - ocenia firma badawcza PMR Market Experts by Hume's Institute.


Według prognoz PMR na lata 2026-2031 najszybciej rozwijać się będą kanały handlowe o jasno określonej funkcji zakupowej.
Analitycy wskazują, że sprzedaż w segmencie dyskontów będzie rosła średnio o około 6 proc. rocznie (CAGR). Format ten korzysta z możliwości obsługi różnych misji zakupowych jednocześnie - od dużych zakupów tygodniowych po szybkie uzupełnianie brakujących produktów. PMR zwraca również uwagę, że profil klientów dyskontów stopniowo przesuwa się w kierunku gospodarstw domowych o dochodach powyżej mediany.
Według raportu supermarkety proximity mają notować średnioroczne tempo wzrostu przekraczające 5 proc. PMR ocenia, że będzie ono wspierane przez rozwój placówek w mniejszych miejscowościach oraz na terenach podmiejskich, głównie dzięki dalszej ekspansji sieci Dino.
Z kolei segment convenience ma rosnąć w tempie bliskim 6 proc. rocznie. Analitycy wskazują, że jego rozwój będzie w coraz większym stopniu zależał od Żabki i opierał się na wysokiej częstotliwości wizyt klientów, a nie na wartości pojedynczego koszyka zakupowego. Jednocześnie wyzwaniem dla tego formatu może być rosnąca presja na efektywność operacyjną placówek.

PMR ocenia, że wraz z dojrzewaniem rynku sama skala działalności, tempo ekspansji oraz polityka niskich cen będą miały coraz mniejsze znaczenie konkurencyjne.
"O pozycji formatu zdecyduje dopasowanie do konkretnej potrzeby zakupowej konsumenta, a zakupy będą coraz bardziej wieloformatowe" - podali autorzy raportu.
Zdaniem PMR struktura rynku spożywczego w Polsce jest już w dużej mierze ukształtowana, a dalsze zmiany będą polegały przede wszystkim na redystrybucji udziałów między poszczególnymi kanałami sprzedaży. (PAP Biznes)
map/ ana/


























































