REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Lewica proponuje dużą podwyżkę w budżetówce i skrócenie czasu pracy w Polsce

2023-08-26 17:03, akt.2023-08-26 19:57
publikacja
2023-08-26 17:03
aktualizacja
2023-08-26 19:57
Dodaj Bankier.pl w Google

Podniesienie płac w budżetówce o 20 proc., skrócenie czasu pracy w Polsce do 35 godzin, bezpłatna procedura in vitro, budownictwo mieszkań na tani wynajem i w 100-proc. refundowana antykoncepcja hormonalna - to niektóre propozycje zaprezentowane w sobotę w Częstochowie na wiecu Lewicy.

Lewica proponuje dużą podwyżkę w budżetówce i skrócenie czasu pracy w Polsce
Lewica proponuje dużą podwyżkę w budżetówce i skrócenie czasu pracy w Polsce
/ Lewica

"Musimy zatrzymać skrajną prawicę. Trzeba ich zatrzymać, zanim utopią Polskę w nienawiści i egoizmie, zanim wypchną Polskę z Europy. I zatrzymamy ich, jesteśmy w stanie to zrobić" - powiedział w sobotę lider Partii Razem Adrian Zandberg.

Polityk odniósł się także do sloganu wyborczego Konfederacji "Pewnie słyszeliście tysiąc razy, jak się napinają i opowiadają, że oni wywrócą stolik. Oni nie wywrócą żadnego stolika, tak naprawdę czekają już tylko w kolejce, aż Jarosław Kaczyński wskaże im miejsce przy korycie i tak się skończy historia Konfederacji" - stwierdził Zandberg.

"Tego naszego wspólnego stołu wcale nie trzeba przewracać. Ten stół trzeba naprawić. Trzeba zadbać o to, żeby przy tym stole znalazło się miejsce dla wszystkich. Trzeba zadbać o to, żeby przy tym stole nikt nie był głodny" - kontynuował. "Czy stać nas na to? Tak, stać nas na to, bo Polska jest dzisiaj silną europejską gospodarką, częścią Unii Europejskiej. I ta siła polskiej gospodarki nie bierze się znikąd. Ona wzięła się od was, z waszej ciężkiej pracy" - ocenił.

"Mamy prawo żyć i pracować jak Europejczycy" - przekonywał Adrian Zandberg. "Podniesiemy płace w budżetówce o 20 proc. w kolejnym roku. To jest nasz twardy warunek rządzenia. A od kolejnego roku wprowadzimy uczciwą waloryzację płac, tak by ludzie, którzy pracują dla polskiego państwa, nie musieli pod koniec miesiąca zastanawiać się, jak związać koniec z końcem" - zadeklarował. Jak dodał, płace muszą wzrosnąć nie tylko w budżetówce, ale też w produkcji i usługach. "Damy pracownikom realne narzędzia negocjowania podwyżek. (...) Zlikwidujemy biurokrację" - oświadczył.

Lider Partii Razem stwierdził, że "przez te ostatnie dziesięciolecia Polska bardzo mocno się napracowała, (...) ale czas teraz trochę odetchnąć". "Doprowadzimy - i to jest nasze zobowiązanie - do skrócenia czasu pracy w Polsce, stopniowo, krok po kroku, bezpiecznie dla gospodarki, ale dla wszystkich. Doprowadzimy do tego, że pod koniec kolejnej kadencji tydzień pracy w Polsce wynosił 35 godzin. Doprowadzimy do tego przy utrzymaniu płac" - zapowiedział. Zaapelował również, by 15 października iść na wybory i zagłosować na Lewicę.

Wiceszefowa klubu Lewicy Magdalena Biejat wskazała, że nadchodzące wybory to bitwa o to, "kto zajmie trzecie miejsce na podium i stworzy po wyborach rząd". "Ta bitwa rozegra się o to, czy rząd po wyborach stworzy Konfederacja, czy Lewica. Jeśli wygra Konfederacja, to stworzony przez nią rząd to będzie rząd skrajnej, zamordystycznej, antykobiecej prawicy. Jeśli wygra Lewica, to będzie rząd prokobiecy, proeuropejski i demokratyczny" - podkreśliła.

Według Biejat w Polsce rządzonej przez Lewicę "każda kobieta będzie miała prawo do porodu bez bólu, do profesjonalnej opieki, do troski i godnego traktowania, wszystko w ramach NFZ". "15 października pójdziemy zdecydować, czy w Polsce będzie karać się za aborcję więzieniem, czy będzie wprowadzony zakaz rozwodów, czy będzie można bezkarnie bić dzieci, jak marzy Konfederacja" - oceniła. Jak dodała, Lewica "obejmie ochroną przed przemocą wszystkie dzieci".

Podkreśliła, że za rządów Lewicy "każda kobieta będzie miała pełne prawo do wyboru, (...) żaden szpital w Polsce nie będzie mógł się zasłaniać klauzulą sumienia". "Wprowadzimy bezpłatną procedurę in vitro i w 100 proc. refundowaną antykoncepcję hormonalną" - zadeklarowała.

Wicemarszałek Sejmu RP, współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty w swoim wystąpieniu skupił się na problemach mieszkaniowych młodych ludzi w wieku od 25 do 30 lat. "60 proc. ludzi w tym wieku w Polsce mieszka ze swoimi rodzicami. W Danii to jest 4 proc., a w Niemczech 18 proc." - zauważył. Zdaniem Czarzastego np. dopłaty do rat kredytu nie są rozwiązaniem, ponieważ powodują podnoszenie cen mieszkań przez deweloperów, a ponadto młodzi ludzie - jak zauważył - nie mają zdolności kredytowej.

"W Wiedniu jest 220 tys. mieszkań, którym właścicielem jest miasto, mieszkań na tani wynajem. (...) Lewica mówi twardo i wyraźnie: będziemy budowali w miastach mieszkania do taniego wynajmu. Robimy to w Częstochowie, robimy to we Włocławku, robimy to w wielu miastach, gdzie rządzą prezydenci z nami związani" - dodał wicemarszałek Sejmu RP. "Chcemy w najbliższym czasie wybudować 300 tys. mieszkań do taniego wynajmu, bo wiemy, że tani wynajem to są mieszkania dla młodego pokolenia, dla ludzi, których na mieszkania nie stać" - zapowiedział Czarzasty.

Na wiecu zebrało się kilkaset osób, po nim na koncercie wystąpił Michał Wiśniewski.(PAP)

Autorzy: Sylwia Dąbkowska-Pożyczka, Maciej Świerzy

sdd/ macs/ drag/ mk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (26)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
and00
W dzisiejszym świecie partie lewicowe to są partie skrajne, fanatyczne
Partie dawniej centrowe i chadeckie to teraz lewica walcząca o aborcje i otwarcie granic dla wszystkich chętnych
One też są fanatyczne i nietolerancyjne, ale ich postulaty, na razie nie sięgają takich skrajności
Na razie...
polonu
lepiej niech wcale nie idą do roboty oszczędność na paliwie , mniej wypadków , opał ,prąd . i kawa w sklepach stanieje . na odległość ciężko stworzyć mafie złodziejską , bo idzie podsłuchać niech siedzą w domach to lepsze . straż miejska do likwidacje bo pijanych nie trzeba odwozić same oszczędności .
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
okragly_stol
Ładnie opisałeś swoją Rosyjską ojczyznę
vacarius
Pracodawcy nie rozumieją ze człowiek w XXI wieku już jedną robotą nie żyje. Bo ma oprócz tego coś tam na giełdzie, jakiś handel nuizmatami. Jakiś kanał na youtubie. Wam po prostu odchodzą z roboty najlepsi fachowcy bo u was na etacie musieliby robić 5 dni w tygodniu i zrezygnować z tego z czego mają więcej kasy i frajdy. Zostają Pracodawcy nie rozumieją ze człowiek w XXI wieku już jedną robotą nie żyje. Bo ma oprócz tego coś tam na giełdzie, jakiś handel nuizmatami. Jakiś kanał na youtubie. Wam po prostu odchodzą z roboty najlepsi fachowcy bo u was na etacie musieliby robić 5 dni w tygodniu i zrezygnować z tego z czego mają więcej kasy i frajdy. Zostają wam tylko jełopy w robocie a potem -3% PKB. Ja razumie ze mniej pracy to nie powinno być dla wszystkich ale powiniena być opcja i to tych bardziej ambitnych. Bo może wtedy wam zamiast się zwolnić z roboty to ktoś zostanie na 1/3 czy 1/2 tych godzin co ma teraz. Ale gdy ktoś widzi jedyny zarobek w pracy na atacie to przecież może brać nadgodziny co nie?
mistrz_erudycji
Same potrzebne rzeczy buhahaha
No i może jeszcze darmowe sweterki dla piesków

Ci ludzi istnieją by wprowadzać zamęt. Demokracja jest teatrem dla mas.
wars
zapomnieli w programie o darmowej aborcji do 9 miesiąca i eutanazji na zyczenie
lutobor
Nie wiem kto na to głosuje, ale raczej nie ma szans żeby ktoś będący przy zdrowych zmysłach.
harrytracz
A kto pierwszy złapie się na tego typu przekaz? Pracownik który 1/3 roku spędza na lewym L4, w styczniu już ma wybrany limit UŻ, kilka minut przed pełną godziną stoi już przy drzwiach na parking i liczy na wolny piąteczek.
Mało u nas takich?

Powiązane: Wybory parlamentarne 2023

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki