Transfer zasiłku dla bezrobotnego w Polsce z innego kraju członkowskiego UE możliwy jest, odkąd wstąpiliśmy do Unii Europejskiej. Żeby otrzymać taki zasiłek, trzeba przepracować co najmniej 12 miesięcy w danym kraju UE. Następnie należy się zarejestrować jako bezrobotny w urzędzie pracy kraju, w którym pracowaliśmy. Przez okres co najmniej 4 tygodni należy być do dyspozycji urzędu pracy. Jeżeli w tym czasie nie znajdzie się dla nas praca, to otrzymujemy prawo do zasiłku. By wypłatę dostawać w Polsce, koniecznie trzeba zarejestrować się w Powiatowym Urzędzie Pracy i przedstawić dokument o przyznanym zasiłku za granicą. Po spełnieniu tych kilku prostych formalności polski bezrobotny może cieszyć się z bardzo wysokiego zasiłku od trzech do kilkunastu miesięcy.
Z danych MPiPS wynika, że chociaż bardzo wielu Polaków pracuje za granicą, to stosunkowo niewielka liczba z nich po utracie pracy decyduje się powrót do Polski i transfer świadczenia. Większość zostaje w kraju, w którym pracowała. W 2011 liczba transferów zasiłków z innych krajów UE, Europejskiego Obszaru Gospodarczego i Szwajcarii wyniosła 3,2 tys. To ponad 1,4 tys. mniej niż w 2010 roku i 2,5 tys. mniej niż w najbardziej kryzysowym 2009 roku.
Skąd najwięcej transferów?
Ponad 50% transferowanych zasiłków pochodzi z Irlandii. Świadczenie w tym państwie można otrzymać na okres nawet 65 tygodni. Jego wysokość to ok. 3 tys. zł. Stosunkowo mało zasiłków w Polsce transferowanych jest z niemieckich urzędów pracy – tylko 300. Nie oznacza to, że Polacy nie pobierają stąd świadczeń. Te wynosi ok. 60% dochodów osiąganych przed wystąpieniem bezrobocia. Do tego dochodzą dodatki na dzieci, itp. W sumie bezrobotny w Niemczech może liczyć na ponad 2 tysiące euro zasiłku bez większego problemu.
Z tej opcji korzystają Polacy zamieszkali na terenach przygranicznych oraz osoby z podwójnym obywatelstwem. Najpierw muszą legalnie przepracować 360 dni kalendarzowych i opłacać składki na ubezpieczenie społeczne. Po tym okresie mogą przejść na „półroczny urlop”, czyli niemieckie bezrobocie w Polsce. Pieniądze odbierają w niemieckim urzędzie pracy, dlatego tamtejszy urząd nie ma podstaw żeby odebrać im przyznane świadczenia. Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl
































































