REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Lech Kaczyński: Naciskałem na odwołanie K. Marcinkiewicza

2008-05-27 12:52
publikacja
2008-05-27 12:52
Prezydent Lech Kaczyński przyznaje, że naciskał na odwołanie Kazimierza Marcinkiewicza z funkcji szefa rządu. Zaprzecza jednak, by rozmawiał z generałem Witoldem Marczukiem na temat podsłuchiwania byłego premiera.

Prezydent powiedział dziennikarzom, że sytacja, w której prezes partii rządzącej jest zarazem premierem jest znacznie bardziej czytelna dla opinii publicznej. Lech Kaczyński zwrócił uwagę, że w okresie, gdy Kazimierz Marcinkiewicz pełnił funkcję premiera cała krytyka spadała na prezesa PiS-u Jarosława Kaczyńskiego, chociaż ten nie miał wielkiego wpływu na decyzje rządu. Prezydent podkreślił, że to jemu udało się przekonać swojego brata do objęcia stanowiska szefa rządu.

Wcześniej w porannych Sygnałach Dnia prezydent zapewnił, że nigdy nie kazał podsłuchiwać Kazimierza Marcinkiewicza. Lech Kaczyński powiedział, że nie rozmawiał też z ówczesnym szefem ABW generałem Witoldem Marczukiem na temat inwigilacji premiera Marcinkiewicza. Doniesienia prasy na ten temat nazwał "bzdurą".

Wcześniej zarzuty byłego premiera odpierał prezydencki minister Michał Kamiński. Twierdzeniom byłego polityka PiS zaprzeczył też Witold Marczuk.
Źródło:IAR
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~znik
Nauka stąd jedna. Kto się wiąże z PiS, równie dobrze może popełnić sepuku.
~moher
Już się kończą kaczory, nawet kłamać nie potrafią, NARODZIE KOGO WYBRAŁEŚ - WSTYD.
~ernest
Mafia braci K. sie rozpada. Sypie jeden drugiego.
~Roman
Dziwne przecież rok temu mówił, że Kaziu sam odszedł. To kiedy mówi prawdę ??
Dlaczego jego praca doktorska jest najlepiej strzeżoną pracą na świecie ? A może ma racje jego brat, któri lubi powtarzać, że ukrywa ten który ma się czego bać !

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki