Akcje odzieżowego giganta ostatnio znów mocno rosną. W ciągu niecałego roku podrożały już dwukrotnie i nie były aż tak drogie od 2015 roku. Czy czeka nas kolejne podejście pod rekordowe 10 000 zł za akcję?


Po tym, jak doświadczyliśmy trwającej blisko dwa lata dużej przeceny akcji LPP, ostatni rok okazał się dla tej spółki wyjątkowo dobry. Od końca września 2016 r. kurs wystrzelił i z niecałych 4000 zł cena dotarła już prawie pod 8000 zł. Do rekordów jeszcze jednak sporo brakuje. Jakie zatem perspektywy stoją przed gdańskim właścicielem m.in. marek Reserved, Cropp czy House?
Dobre to wyniki czy złe?
Niedawno opublikowane skonsolidowane przychody LPP ze sprzedaży osiągnięte w lipcu 2017 roku wyniosły ok. 651 mln zł i były wyższe od przychodów osiągniętych w lipcu 2016 roku o około 22 proc. Jednocześnie dla spółki pod względem przychodów lipiec 2017 roku był jednym z najlepszych miesięcy w historii. Sytuacja jednak wygląda zupełnie inaczej w przypadku marży. Ta bowiem podążyła w zupełnie odwrotnym kierunku - wyniosła jedynie 36 proc. i było to wynikiem najgorszym od lat. Spowodowane jest to zmianą podejścia do biznesu i - jak mówił w rozmowie z Bankier.pl Marek Rabij - „odejściem od klasycznego podziału na kolekcje wiosenno-letnią i jesienno-zimową, a ich miejsce zajmują mniejsze, ale szybciej fluktuujące podkolekcje”. Ponadto w ostatnim czasie mieliśmy także do czynienia z wielkimi letnimi wyprzedażami.
Kurs mogą obecnie podbijać wstępne szacunki wyników spółki za drugi kwartał 2017 r. Okazały się one bowiem lepsze od tego czego rynek oczekiwał. Zysk netto na przykład wyniósł 173 mln zł wobec 156,4 mln zł wynikających z konsensusu opublikowanego przez PAP.
Ważnym czynnikiem na przyszłość będzie jednak wzrost skali. W 2017 LPP planuje uruchomić łącznie 102 200 mkw. nowej powierzchni sprzedaży (+11 proc. r/r). Najwięcej powierzchni - 43,5 tys. mkw. - przybędzie w krajach Wspólnoty Niepodległych Państw, kolejne 41,5 tys. mkw. w europejskich krajach położonych na zachód od niej (z wyłączeniem Polski). Na rodzimym rynku przyrost ma wynieść 16,6 tys. mkw., dodatkowo w planach znajdują się także pojedyncze sklepy na Bliskim Wschodzie oraz uruchomienie sklepów on-line w 6 nowych krajach.
Próby przebicia 10 000 zł
Dziś to może być niewyobrażalne, ale gdy spojrzymy na historię, to zobaczymy, że cena emisyjna LPP podczas debiutu w maju 2001 roku wynosiła zaledwie 48,4 zł. Później rozpoczęły się ogromne wzrosty, które doprowadziły ostatecznie do pierwszego podejścia przebicia symbolicznych 10 000 zł za akcję. Odbyło się to na początku 2014 r, choć jeszcze nieudanie. Jednak już na przełomie października i listopada tego samego roku granica ta została pokonana. Nie trwało to zbyt długo i już po kilku dniach, gdzie najwyżej kurs wynosił 10 064 zł, rozpoczął się gigantyczny spadek, podczas którego wycena spółki obniżyła się aż o blisko 60 proc.
Niemal dokładnie rok temu rozpoczęły się jednak kolejne wzrosty, podczas których została już odrobiona większość straty z ostatniej korekty. Aktualna cena (ok. 7780 zł) jest zatem wyższa od tej z momentu wejścia spółki na giełdę o ponad 18 000%.
Analitycy przewidują jednak spadki
Zgodnie z ostatnimi rekomendacjami domów maklerskich nie jest jak na razie spodziewany rajd w okolice historycznych szczytów. Spośród rekomendacji opublikowanych w ciągu ostatnich dwóch miesięcy, najwyżej potencjał LPP ocenia DM BZ WBK (8439 zł). Średnia prognoz wynosi jednak poniżej 7500 zł, a więc nawet mniej niż wynosi kurs obecnie.
| Rekomendacje dla spółki LPP | ||
|---|---|---|
| Instytucja | Rodzaj | Cena docelowa (w zł) |
| DM BDM | akumuluj | 7817,1 |
| Haitong Bank | sprzedaj | 6030 |
| DM BOŚ | kupuj | 7629 |
| DM BZ WBK | kupuj | 8439 |
| DM mBank | akumuluj | 7400 |
| Średnia wycena | 7463,02 | |
| Obecny kurs LPP | 7787 | |
Warto na koniec przypomnieć, że akcje LPP są absolutnie najdroższe na całym GPW. W sytuacji, gdy jedna akcja tej spółki kosztuje blisko 7800 zł, to kolejne w tym zestawieniu podmioty osiągają wartości „jedynie” w okolicach jednego tysiąca (Benefit i Wawel). Nie oznacza to wcale, że LPP jest największą spółką na naszej giełdzie. Nie decyduje o tym bowiem jedynie cena akcji, ale także ich ilość (więcej ich mają m.in PZU, Orlen, PGE czy BZ WBK).





























































