Nowy pomysł LOT-u to efekt rosnącej konkurencji. W ubiegłym roku ruszyła pierwsza polska tania linia Airpolonia.com. Od tego czasu przybyło w Polsce tanich przewoźników: są już niemieckie Germanwings, słowackie SkyEurope, węgiersko-brytyjskie WizzAir, a także Niki Air – linia byłego kierowcy Formuły 1 Niki Laudy.
W dwa tygodnie po wejściu do Unii nasz rynek przewozów lotniczych przypomina pole bitwy: linie lotnicze chcą podzielić między siebie pasażerów. To najlepszy moment – Polacy ruszyli do pracy za granicą, popyt na bilety przewyższa podaż.
Presję cenową wywierają nie tylko tani przewoźnicy. W reakcji na tanią konkurencję ceny obniżyły także tradycyjne linie. British Airways w styczniu zaoferował bilety do Londynu za 98 dolarów. Niemal natychmiast LOT zaoferował bilety tańsze o 1 dolara.
Tanie linie lotnicze to nie jedyny pomysł LOT-u. Szykują się również plany oszczędnościowe. Ma to pozwolić na utrzymanie płynności finansowej firmy. Linie zapowiadają też zakup nowych samolotów. LOT rozpatruje zarówno zakup używanych maszyn jak i supernowoczesnego Boeinga – 7E7 Dreamlinera.





























































