Od środy kursy euro i franka utrzymują się na najwyższych poziomach od marca. Trwa pokaz siły dolara.


Dziś o godz. 10:00 EUR/PLN wynosił 4,79, USD/PLN sięgał 4,74, CHF/PLN przekraczał 4,84, a GBP/PLN znajdował się w okolicach 5,66. Euro jest droższe o 10 groszy niż przed tygodniem, dolar - o 24 grosze, frank - o 16 groszy, a funt - o 23 grosze.
W czwartek Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o podniesieniu stóp procentowych o 50 pb., podczas gdy konsensus rynkowy przewidywał ruch o 75 pb. w górę. W piątek po południu głos zabrał prezes NBP. Adam Glapiński powtórzył, że RPP zbliża się do końca cyklu zacieśniania polityki pieniężnej, ale dodał, że być może stopy procentowe nie osiągnęły jeszcze szczytu. "Jeśli inflacja się ustabilizuje, to Rada może przestać podnosić stopy. Jednak dalszy wzrost CPI będzie powodował dalsze zacieśnianie polityki" - piszą o słowach prezesa banku centralnego analitycy Santander Bank Polska.
"Glapiński ocenił, że osłabienie krajowej waluty nie podoba się NBP, ale jednocześnie nie stanowi problemu. Słabszy złoty jest stabilizatorem koniunktury i chroni przed wzrostem bezrobocia. W konsekwencji Prezes nie widzi dziś konieczności dokonywania interwencji walutowych" - wskazują analitycy PKO BP.
Uważają oni jednak, że kluczowe dla notowań złotego są nastroje na globalnych rynkach finansowych. Ich zdaniem, jeśli eurodolar przebije parytet, zwiększy się presja na waluty państw wchodzących. A to może wywindować kurs euro powyżej 4,80 zł, a dolara na nowe historyczne maksima. W przeciwnym kierunku - umocnienia polskiej waluty - może działać deeskalacja ryzyka kryzysu energetycznego w Europie.

Wtórują im ekonomiści Credit Agricole. "W tym tygodniu istotnym czynnikiem determinującym kurs polskiej waluty pozostaną zmiany globalnej awersji do ryzyka i oczekiwania rynkowe na wystąpienie recesji w Europie" - piszą.
"Mocny dolar, nie najlepsze fundamenty (trajektoria inflacji, bilans płatniczy, policy mix) i wycenianie coraz mniejszej skali zacieśnienia monetarnego przełożyły się na znaczące osłabienie złotego, w tym na rekordy słabości względem dolara. Trend jest tutaj nieubłagany i trudno jest wskazać przekonujące argumenty za aprecjacją złotego" - oceniają perspektywy polskiej waluty analitycy Banku Pekao.
MKa


























































