Wtorkowy poranek przyniósł delikatne umocnienie złotego i spadek kursu euro. Ten ostatni utrzymuje się jednak w marcowym trendzie bocznym leżącym o kilka groszy powyżej wieloletnich minimów.


O 9:50 kurs euro kształtował się na poziomie 4,1659 zł i był o 0,6 grosza niższy niż dzień wcześniej po tym, jak w poniedziałek zanotowano spadek o przeszło 2 grosze. Niemniej jednak kurs EUR/PLN od początku marca utrzymuje się w przedziale 4,15-4,20 zł po tym, jak na początku lutego spadł do najniższego poziomu od stycznia 2018 roku.
- Kurs EUR/PLN utrzymuje się wokół poziomu 4,18, do czego przyzwyczaił nas w ostatnich tygodniach. Eurodolar natomiast po około centowej realizacji zysków, ale i wczorajszych optymistycznych danych PMI w sektorze amerykańskich usług stabilizuje się w okolicy 1,08. Decyzje dotyczące polityki celnej USA, ale i informacje w sprawie przyszłości Ukrainy pozostają obecnie kluczowe dla sentymentu inwestycyjnego - napisali w porannym raporcie analitycy Banku Millennium.
Za to piątą sesję z rzędu obserwujemy spadek kursu EUR/USD. W ten sposób dolar odrabia straty, jakie względem euro poniósł na przełomie lutego i marca. Na polskim rynku przekładało się to na dolara po 3,8588 zł. Od tegorocznego dołka sprzed tygodnia kurs USD/PLN podniósł się o ok. 5 groszy.
Frank szwajcarski notowany był po 4,3706 zł, bez większych zmian względem stanu z poniedziałkowego wieczoru. W przypadku pary frank-złoty w dalszym ciągu obowiązuje średnioterminowy trend spadkowy, rozpoczęty cztery miesiące temu z poziomu 4,71 zł. Lokalnie jednak pozostajemy w konsolidacji o zakresie 4,30-4,40 zł.

Funt brytyjski wyceniany był na 4,9884 zł, a więc podobnie jak dzień wcześniej. W przypadku kursu GBP/PLN od dwóch miesięcy obowiązuje konsolidacja w zakresie 4,90-5,10 zł.
KK



























































