Za nami cztery dni dynamicznego spadku kursu euro i umocnienia złotego. Niestety, na obecnych poziomach potencjał wzrostowy polskiej waluty zdaje się wyczerpywać.


W piątek o 10:45 kurs euro wynosił 4,4146 zł. Od początku tygodnia wspólnotowa waluta potaniała o 6 groszy, osiągając poziomy ostatni raz widziane na początku czerwca.
- EUR/PLN zbliżył się do 4,40 wczoraj w godzinach popołudniowych i prawdopodobne jest, że ten poziom wyznaczy lokalne minimum dla tej pary walutowej. Inwestorzy mogą bowiem zacząć oczekiwać reakcji NBP na nadmierne umocnienie złotego - napisano w biuletynie dziennym banku Pekao.
Blisko najniższych poziomów od marca notowany był dolar amerykański, który od kilkunastu dni bardzo wyraźnie słabnie względem euro. W rezultacie na polskim rynku „zielony” wyceniany był na 3,80 zł – czyli podobnie jak przed koronawirusowym zamknięciem polskiej gospodarki.

Frank szwajcarski wyceniany był na 4,1047 zł, praktycznie bez zmian względem kursu odniesienia. Funt brytyjski kosztował niespełna 4,84 zł i był notowany blisko najniższych poziomów od czterech miesięcy.
KK






























































