Kurs euro do złotego utrzymał się w obowiązującym od czerwca trendzie bocznym. Rynek walutowy lokalnie czeka na komunikat z RPP oraz konferencję prezesa NBP. Globalnie liczyć się będą przede wszystkim dane z amerykańskiego rynku pracy.


We wtorek o 9:51 kurs euro wynosił 4,2703 zł i był o pół grosza wyższy niż w dzień wcześniej po tym, jak w poniedziałek euro potaniało o dwa grosze. Jednakże ruchy z ostatnich dni i tygodni nie mają większego znaczenia z punktu widzenia szerszego obrazu rynku. A ten jest taki, że od końcówki czerwca kurs EUR/PLN porusza się głównie w bok, pozostając w przedziale 4,25-4,33 zł.
Dziś rozpoczyna się dwudniowe, „decyzyjne” posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Rynek jest przekonany, że podobnie jak w poprzednich miesiącach RPP utrzyma stopy procentowe na niezmienionym poziomie i że do pierwszych obniżek dojdzie w 2025 roku.Z tego też powodu istotniejsza od środowego komunikatu RPP będzie czwartkowa konferencja prasowa prezesa NBP Adama Glapińskiego.
Globalnie wpływ na notowania walut w tym tygodniu powinny mieć przede wszystkim dane z gospodarki USA. We wtorek będzie to raport ISM dla przemysłu, w środę liczba wakatów JOLTS, w czwartek raport ADP i przede wszystkim w piątek oficjalny rządowy raport z rynku pracy. Wszystkie te dane mogą mieć istotny wpływ na wrześniową decyzję Rezerwy Federalnej, po której inwestorzy spodziewają się rozpoczęcia cyklu obniżek stóp procentowych. Wątpliwości budzi tylko to, czy będzie to cięcie o 25 pb., czy aż o 50 pb.
W oczekiwaniu na dane kurs EUR/USD ustabilizował się w strefie powyżej 1,10 dolara za euro. W poprzednich dniach dolar odrabiał straty względem wspólnotowej waluty – kurs EUR/USD spadł z najwyższych poziomów w tym roku. Na krajowym podwórku przekładało się to na dolara po 3,8602 zł, czyli o niespełna grosz droższego niż dzień wcześniej.

Frank szwajcarski wyceniany był na 4,5261 zł, a więc o pół grosza wyżej niż pod koniec poniedziałkowych kwotowań. Helwecka waluta w relacji do euro nieznacznie osłabiła się po publikacji niższych od oczekiwań danych o inflacji CPI w Szwajcarii, co zwiększa szansę na kolejną obniżkę stóp procentowych w SNB.
KK


























































