Wtorkowy poranek przyniósł kontynuację majowego umocnienia złotego. Polska waluta zyskuje na fali spekulacji o podwyżce stóp procentowych w Narodowym Banku Polskim.


O 10:06 kurs euro kształtował się na poziomie 4,5276 zł po tym, jak wcześniej zszedł nawet do 4,5156 zł, wyznaczając najniższą wartość od 12 kwietnia. W dalszym ciągu notowania wspólnotowej waluty utrzymują się w przedziale 4,50-4,60 zł, w którym to poruszają się od początku kwietnia.
Jednakże w ostatnich dniach kurs EUR/PLN powoli zbliżał się do dolnego ograniczenia tej wiosennej konsolidacji. W opinii analityków na rzecz umocnienia polskiej waluty przemawiają nasilające się oczekiwania na znacznie szybszą podwyżkę stóp procentowych w NBP. Choć większość członków Rady Polityki Pieniężnej zaklina się, że nie ma zamiaru podnosić stóp do końca swojej kadencji (czyli do 2022 roku), to rosnące rentowności obligacji skarbowych wskazują, że rynek spodziewa się podwyżki stóp być może jeszcze w tym roku.
- W naszej ocenie kurs EUR/PLN powinien zmierzać w kierunku psychologicznej bariery 4,50, wspierany najnowszym nasileniem oczekiwań na podwyżki stóp procentowych wśród państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej - napisali ekonomiści banku Millennium.

Umocnienie złotego w połączeniu ze wzrostem notowań pary euro-dolar sprawiło, że kurs dolara na polskim rynku zniżkował o 1,7 grosza, we wtorek rano spadając do 3,7068 zł. To najniższe notowania kursu USD/PLN od 25 lutego, a więc niemal trzech miesięcy.
Kurs franka szwajcarskiego wynosił 4,1277 zł i był o pół grosza wyższy niż dzień wcześniej. Funt brytyjski wyceniany był na 5,2633 zł, czyli o niespełna grosz wyżej niż w poniedziałek wieczorem.
KK/PAP





























































